Świetna forma w 2017 roku? To możliwe!

Nowy Rok to czas wielkich postanowień, szczególnie tych dotyczących treningu i zdrowego odżywiania. Natychmiast po Świętach i Sylwestrze obiecujemy sobie, że jak najszybciej musimy mieć sześciopak na brzuchu jak Ewa Chodakowska i pośladki jak modelki z wybiegu Victoria’s Secret.  Zapewne nosimy się z zamiarem nabycia rocznego karnetu na siłownię oraz wydania grubej gotówki na najnowsze ciuchy i buty treningowe. Jeśli dodatkowo wasza ostatnia aktywność sięga lekcji wf-u w podstawówce, radzimy przeczytać nasz poradnik, który małymi krokami doprowadzi was do świetnej formy w 2017 roku. Czas start!

1. Sałatkę z majonezem, makowce polane lukrem oraz pierogi najwyższa pora zastąpić gotowanymi warzywami, chudym nabiałem oraz pełnowartościowymi zbożami. Każdy ma swoje słabości i małe grzeszki, ale niech będą one obecne na talerzu raz na miesiąc, a nie trzy razy dziennie. Wszyscy lubimy pizzę i czekoladę, ale nie musimy jej pochłaniać garściami. Jeśli nie wiecie jak jeść i co gotować, zawsze możecie znaleźć wiele inspiracji na blogach znanych trenerek lub zapytać dietetyka. Często takie konsultacje są darmowe. Warto zapoznać się z terminem „bilans kaloryczny”, bo nawet jeśli będziemy jeść ultra fit potrawy, ale cały czas dużo więcej niż spalamy, to nadprogramowe kalorie mamy murowane.

5 pytań do Katarzyny Wolskiej – trenerki personalnej

2. Większość z nas spędza przed biurkiem minimalnie 8 godzin dziennie. W tym wypadku złym pomysłem będą zajęcia typu crossfit i inne obciążające treningi – mogą okazać się byt wielkim szokiem dla organizmu. Trenerka personalna Kasia Wolska na swoim fanpage’u Wolska Trenuje radzi, aby w aktywny styl życia wejść metodą małych kroków. „Windę zamieniasz na schody, szerokim łukiem omijasz schody ruchome, na rzecz tych, po których faktycznie musisz się poruszać; wieczorne siedzenie na kanapie przed TV zamieniasz na wieczorny spacer, spacer zamieniasz na marsz i tak dalej. Twoje organizm dostaje nowe bodźce, zaczynasz się dotleniać, czujesz poprawę jakości życia i chcesz więcej. O to właśnie chodziło” – twierdzi Kasia.

3. Nie tylko wyrzeźbione ciało jest ważne. Powinno być one raczej wypadkową zdrowego trybu życia, na który składa się nie tylko odżywianie, ale także się bycie sprawnym i wypoczętym. Trenując 7 razy w tygodniu wcale nie osiągniecie wymarzonych celów, a prędzej wykończycie organizm. Przetrenowanie to przypadłość, która może przytrafić się każdemu, kto uprawia jakiś sport. Ewa Chodakowska bardzo często podkreśla, że „trenuje od 3 – 5 razy w tygodniu po 45 minut, dlatego nie ma mowy o przetrenowaniu ! Zawsze znajduję także czas na regeneracje”. Trenerka zapewnia, że jeśli nie zapewnimy mięśniom tego pakietu, doprowadzimy się do stanu, który będzie wymagał całkowitego odpuszczenia sportu.

4. Anna Lewandowska na swoim blogu przekonuje, że oprócz treningu i zdrowej diety, trzecim filarem powinna być solidna dawka snu. „W przypadku osób dorosłych powinna trwać około 8 godzin i 15 minut na dobę” – przekonuje. Dodatkowo Ania zaleca, aby „na 2 godziny przed pójściem spać należy odłożyć telefon, a telewizor zamienić na książkę”.

5 pytań do Anny Lewandowskiej

5. Zamiast od razu rzucać się w szał zakupowy, wykorzystując panujące wyprzedaże, lepiej dobrze zaplanować nowe, sportowe wydatki. W przypadku kobiet oprócz idealnie dobranych butów treningowych, warto zakupić porządny sportowy stanik – nasze ciało będzie nam naprawdę wdzięczne. Kolorowe leginsy i nowe oddychające t-shirty niech zostaną nagrodą za dobre wyniki sportowe osiągnięte w kolejnych miesiącach. Sukces będzie smakował lepiej!

6. Jeśli już mowa o butach, to powinny być one nasza główną inwestycją. Prawdopodobnie potrzebujemy aż dwóch par – inne do treningu, a inne do biegania. Najlepiej udać się do profesjonalnego sklepu, gdzie wykwalifikowani specjaliści wykonają analizę naszego biegu, nagrają film z naszego treningu na bieżni oraz dokładnie obejrzą sposób stawiania stopy. Uzbrojeni w tę wiedzę dobiorą dla nas buty idealne.

Wyprawka dla biegacza

7. Znamy powiedzenie „no pain, no gain”, ale trening powinien sprawiać także przyjemność. To nic dziwnego, że koleżanki z pracy bardziej kochają jogę lub zumbę, podczas gdy wy macie ochotę na tajski boks. Być może potrzebujecie dużej dawki adrenaliny, aby dać upust swoim emocjom po całym dniu w pracy. Na treningu poznacie nowych ludzi, którzy jeszcze bardziej zmotywują was do regularnych treningów.

8. Nie odpuszczajcie, jak tylko coś pójdzie nie tak. Zmiany czasami mają wpisane w scenariusz drobne potknięcia. Zjedliście za dużo frytek lub odpuściliście trening na rzecz ulubionego serialu na Netflixie – to się zdarza i nie ma co dramatyzować. Zmiany stylu życia to długofalowy projekt, który będzie modny dłużej nić torba Gucci Dionysus. Ważne, aby go wdrażać krok po kroku i z dumą obserwować efekty.

ZobaczSchowaj komentarze

Restauracja, w której zapłacisz treningiem

O tym, że za długo siedzimy przy biurkach, wiemy doskonale. Nasze kręgosłupy przypominają nam o tym nieustannie, a badania pokazują, że przez 90% naszego czasu pracy wcale się nie ruszamy. Z tego powodu brytyjska sieć klubów fitness David Lloyd Clubs postanowiła otworzyć w Londynie restaurację, w której płatność będzie stanowił porządnie wykonany trening. Sprawdźcie, co dokładnie trzeba zrobić, aby otrzymać miks w postaci solidnej dawki endorfin oraz witamin.

 

 

Restauracja, w której można zapłacić treningiem, jest pierwszym tego typu projektem. Zlokalizowana w Londynie, na placu St Martin’s Courtyard w prestiżowej dzielnicy Covent Garden, ma na celu walkę o zdrowie i świetną formę. Aby zdobyć w niej darmowy lunch, wystarczy wykonać 6-minutowy trening HIIT, czyli intensywny trening interwałowy. Może to być bieganie, jazda na rowerze, skakanie na skakance, przysiady oraz pompki.

Właściciele klubów David Lloyds tłumaczą, że jest to lokal typu pop-up, który ma walczyć z kiepską formą angielskich pracowników. „Chcemy, aby ludzie zdrowiej się odżywiali, uprawiali sporty i byli bardziej aktywni w ciągu dnia zamiast spędzać całe dnie przy biurku” – zdradzili. Dlatego po wejściu do lokalu, najpierw składamy zamówieni oznaczone w karcie jako Run For You Bun, następnie wykonujemy trening pod okiem trenera – pracownika, a następnie możemy odebrać swój lunch. W menu znajdują się same pyszności – pieczony łosoś, ser halloumi oraz grillowane mięsa i warzywa.

Musimy przyznać, że to świetny sposób, aby efektywnie wykorzystać przerwę w pracy, a w oczekiwaniu na obiad zrobić trening zamiast przeglądać newsy z Facebooka oraz Instagrama. Czekamy, aż jakaś polska firma lub siłownia wprowadzi w życie tego typu projekt.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.