Sportowy glamour w stylu lat 80., czyli pokaz Isabel Marant wiosna-lato 2018

O stylu Francuzek świat mody rozpisuje się od kilku dekad. Mieszanka niewymuszonej nonszalancji oraz wszechobecnej aury tak zwanej „cool girl” są przedmiotem zazdrości wielu kobiet na całym świecie. Na szczęście pozostaje nam moda, która pozwala nam choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwa Francuzka albo nawet lepiej Paryżanka. I w tej kwestii absolutną mistrzynią jest Isabel Marant, która po raz kolejny pokazała jak mieszać elegancję z wygodą i sportowym szykiem.

Sportowy glamour w stylu lat 80., czyli pokaz Isabel Marant wiosna-lato 2018

Pokaz wiosna-lato 2018 odbył się w ulubionym miejscu francuskiej projektantki, czyli na placu Colette, gdzie zaproszonym gościom ukazał się rozbity namiot, w którym miało się odbyć całe wydarzenie. W lekko oświetlonym wnętrzu, modelki przeszły do rytmu klubowej muzyki nadającej rytm całej kolekcji. W tym sezonie, na wybiegu pojawiły się jednak nie tylko dziewczyny, ponieważ Isabel po raz pierwszy od czasów kultowej już współpracy dla H&M zaprezentowała również sylwetki męskie.

Wiosenno-letni pokaz otworzyła sama Kaia Gerber, która pomimo debiutu na wybiegu, zdążyła pojawić się chyba we wszystkich najważniejszych pokazach. Wykapana córka Cindy Crawford miała na sobie biały komplet, który przykuwał uwagę bufiastymi rękawami. Po młodziutkiej Kai przyszła pora na kolejne białe total looki. Isabel po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią szydełka, a topy, body i sukienki z koronką oraz falbankami od razu przywodzą nam na myśl letnie eskapady po francuskiej riwierze.

W kolejnych sylwetkach przyszła pora na bardziej sportowy klimat, który Isabel uwielbia od lat. Modele i modelki zaprezentowali dresowe spodnie w graficzne wzory czy ortaliony, które do złudzenia przypominają wracające do łask lata 80., jak i dreszczowce dopasowane w talii. Isabel siłą napędową kolekcji uczyniła colour blocking, który bazował na połączeniu różu i czerwieni oraz różnych odcieni beżu oraz błękitu, a urozmaiceniem sylwetek były metaliczne akcenty, dzięki którym projekty pięknie mieniły się w świetle reflektorów.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie napomknęli kilka słów o dodatkach na wybiegu. Brokatowe, wiązane sandałki na obcasie czy klapki lub japonki z aplikacjami uzupełniały sportowe sylwetki. Isabel jest kolejną projektantką, która postanowiła dodać temu „basenowemu” obuwiu modowego charakteru, po Rihannie w Fenty, co pozwala nam sądzić, że japonki opanują nasze wiosenne garderoby. A koszyczki, które tego lata nosiły wszystkie blogerki, w przyszłym sezonie zamienimy na wszechobecne na wybiegach nerki, które u Isabel Marant pojawiły się również w formie torebek trzymanych w ręce.

Jedno jest pewne, Isabel po raz kolejny udowodniła, że jest chodzącą definicją współczesnej mody we francuskim wydaniu!

ZobaczSchowaj komentarze

Wodospad i powrót do lat 60., czyli pokaz Chanel wiosna-lato 2018

Karl Lagerfeld doskonale wie jak zrobić wrażenie na gościach swoich pokazów. I nie dotyczy to tylko jego projektów, ale całej aranżacji wydarzenia, która swoją spektakularnością zawsze wprawia nas w prawdziwe osłupienie. Tym razem, po rakietach kosmicznych czy supermarketach, przyszła pora na powrót do natury, ponieważ pokazowi Chanel na wiosnę-lato 2018 towarzyszył wodospad z prawdziwego zdarzenia!

Wodospad i powrót do lat 60., czyli pokaz Chanel wiosna-lato 2018

Jeśli pokazy miałyby być oceniane ze względu na wiarygodność scenografii, to Karl i Chanel zawsze zgarniałyby najwyższe noty. Wodospad, który pojawił się w Grand Palais był bowiem tak rzeczywisty, że gościom siedzącym na widowni towarzyszyła lekka bryza, a na modelki spadały krople wody. Jednak na szczęście ich strój był do tego idealnie przystosowany. Karl postawił bowiem na wszechobecny plastik – od kapeluszy z prostym rondem, przez pelerynki, po dodatki, w tym buty i torebki, które były wykonane z tego przezroczystego materiału.

Kolekcja na wiosnę-lato 2018 dla wielu obecnych na pokazie była hołdem złożonym  futurystycznym latom 60. oraz erze disco, która nastąpiła dwie dekady później. To jedynie dowód na to, że Karl nie porzucił jeszcze swoich kosmicznych fascynacji, ponieważ modelki na wczorajszym pokazie prezentowały buty godne niejednego astronauty, a srebrne nitki przeplatające tweedowe komplety pięknie odbijały naturalne światło. Naszą uwagę zwrócił również nietypowy makijaż rodem z szalonych lat 80., o którym więcej przeczytacie tutaj, oraz dobór modelek, które pojawiły się na wybiegu. Pokaz otworzyła młoda Kaia Gerber, która pomimo debiutu w tym sezonie, błyskawicznie stała się ulubienicą projektantów oraz pretendentką do tytułu kolejnej muzy Karla. A my z wielką radością zobaczyliśmy znajome twarze w postaci Michelle Gutknecht i Oli Rudnickiej. Brawo dziewczyny!

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze palety cieni do powiek nie tylko na świąteczny prezent

Marc Jacobs Beauty

Style Eye-Con N°20
429 zł

Urban Decay

Paleta metalicznych cieni do powiek
249 zł

Becca

Eye Lights Palette Apres Ski Glow Collection
185 zł

Bobbi Brown

Caviar & Rubies Eye Shado
350 zł

Too Faced

Boss Lady Beauty Agenda
239 zł

Lancôme

La Palette d'Olympia
489 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.