Czy silikonowa gąbka do makijażu zdetronizuje kultowego „beauty blendera”?

Różowe jajeczko w nakładaniu podkładu, korektorów, rozświetlaczy i różów w kremie jak dotąd nie miało konkurencji. Blender fantastycznie rozprowadza na skórze wszystko, co jest w płynie lub w kremie, ale ma też wady. Nowość – płaska, przezroczysta gąbeczka wydaje się być ich pozbawiona, co sprawia, że już wkrótce jej różowy odpowiednik może odejść w zapomnienie. Sprawdźcie szczegóły.

Chociaż doceniamy wkład „beauty blendera” i innych gąbek w nasz codzienny makijaż, nie możemy być wobec nich całkowicie bezkrytyczne. Po pierwsze, jak to gąbki, wchłaniają w siebie baaardzo dużo podkładu lub innych kosmetyków do makijażu (czasem mamy wrażenie, że gąbeczka „wypija” mniej więcej połowę z nakładanego podkładu). Po drugie, bardzo trudno jest ją dobrze umyć – zawsze jakieś ilości fluidu lub różu w kremie zostają w jej wnętrzu. I mimo, że doskonale rozprowadzają produkt i sprawiają, że gładko łączy się ze skórą, to jednak czasem wolimy nakładać produkt palcami, szczególnie jeśli maskujemy skórę jakimś drogim podkładem.

I oto pojawia się nowość do nakładania make upu, która wydaje się nie mieć żadnych wad gąbki, za to same jej zalety. Silikonowe cudo wyglądem przypominające – no właśnie co? wkładkę do buta, meduzę lub implant piersi, fantastycznie rozprowadza niewielką ilość podkładu, bronzera, różu lub rozświetlacza. W trakcie makijażu zużywacie go dosłownie tyle, ile potrzeba aby zakamuflować niedoskonałości cery.

Jej czyszczenie jest równie proste – żeby ją umyć wystarczy odrobina wody z mydłem -żadnego tarcia, szorowania i wyciskania.

Gąbka Silisponge kosztuje 9 $ i pochodzi z Korei. Została wyprodukowana przez markę Molly Cosmetics, która aktualnie nie nadąża z jej produkcją. Wieszczymy jej wielką karierę w Polsce, w krainie, w której kobiety kochają dbać o urodę. Każdy kto zajmie się jej dystrybucją zarobi kokosy!


Zakupy

Molly Cosmetics

SILISPONGE
ok 42 zł
ZobaczSchowaj komentarze

Najlepsze aplikacje beauty, które zmienią wasze życie

Problemy z dopasowaniem koloru podkładu, źle dobrany odcień szminki kupionej w internecie czy niefortunna wizyta u fryzjera to niestety smutna rzeczywistość w życiu wielu kobiet. Na szczęście w dzisiejszych czasach, wiele z takich sytuacji możemy uniknąć za pomocą odpowiednich aplikacji, które nie tylko ułatwią nam życie, ale wykonają za nas „czarną robotę”. Oto najlepsze z nich!

Najlepsze aplikacje beauty, które zmienią wasze życie

Glamscout


Znalazłyście kiedyś zdjęcie pięknego makijażu w ulubionym magazynie i bez skutku szukałyście informacji o użytych produktach? Jeśli tak, to aplikacja Glamscout szybko znajdzie się na liście waszych ulubieńców. Program w kilka sekund jest w stanie znaleźć odpowiedni cień, szminkę czy róż, który ma na sobie modelka i poda przykładowe produkty z różnych przedziałów cenowych.
ZobaczSchowaj komentarze

Hity na jesień-zimę 2017: beret

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

BLOOMINGDALES

BERET
1330 ZŁ

SACRED HAWK

BERET
OK. 100 ZŁ

MIU MIU

BERET
OK. 960 ZŁ

GUCCI

BERET
OK. 800 ZŁ
Przemierzamy branżę kosmetyczną w poszukiwaniu wyjątkowych rozwiązań i gorących nowości. Starannie selekcjonujemy informacje zamieszczone na największych serwisach poświęconych modzie i pielęgnacji urody. Wykorzystujemy własne doświadczenia oraz wiedzę. Chętnie wsłuchujemy się w wypowiedzi ekspertów. Przygotowujemy artykuły, które pomogą odkryć niezwykłą różnorodność produktów pielęgnacyjnych, a jednocześnie ułatwią wybór. Wskazujemy na konkretne i gotowe rozwiązania. Podpowiadamy, jakich preparatów i jakich marek szukać. Sprawdzamy nasze rekomendacje na własnej skórze. Na tym nie koniec. Zdradzamy triki domowej pielęgnacji urody. Informujemy o dobrych zabiegach. Odkrywamy sztuczki wizażystów i gwiazd. Mówimy o osobowościach, które tworzyły imperia oddziałujące na branżę kosmetyczną i świat urody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.