Sebastian Kobielski: „Chciałbym, aby czas nie istniał”

Przez lata jeden z najbliższych współpracowników Jagi Hupało, obecnie realizujący się w pracy na własne nazwisko. Stylista fryzur, kreator i artysta, który z powodzeniem łączy zamiłowanie do mody i sztuki. Tylko nam Sebastian Kobielski opowiedział o tym, jak ważne w jego zawodzie są pokora i dialog i która z podejmowanych przez niego inicjatyw jest mu najbliższa. Warto!

Przez lata współpracowałeś z Jagą Hupało, teraz pracujesz na swoje nazwisko, kim jest Sebastian Kobielski?
Podążającym za swoimi pasjami, wytrwale pracującym artystą, który chciałby aby czas nie istniał i mógł w spokoju realizować wszystkie pomysły zapisane w szufladach. Robię to co kocham – za co jestem wdzięczny losowi każdego dnia. Moda i sztuka to światy, w których funkcjonuję zawodowo i prywatnie. Od tego roku jako stylistę fryzur na rynku profesjonalnym (sesje, magazyny, pokazy, reklamy, opera, teatr, klipy itp.)  reprezentuje mnie najstarsza w Polsce agencja talentów Metaluna, kompleksowo zajmuję się również włosami klientek i klientów indywidualnych w mojej pracowni, co miesiąc prowadzę Fashion Fetish Film – festiwal filmów o modzie, do którego zapraszam osobistości świata mody, gdzie wraz z publicznością rozmawiamy bez tabu. Piszę również felietony o tematyce modowej dla różnych serwisów i magazynów. Wkrótce ruszy mój program rozrywkowy.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z portfolio Sebastiana Kobielskiego.
Autorzy zdjęć opisani są szczegółowo na www.metaluna.agency.

Jesteś czlowiekiem-orkiestrą. Na którym polu czujesz się najpewniej?
Wielowymiarowej kreacji, rzemiośle fryzjerskim, produkcji. Na początku swojej kariery zawodowej, kiedy jako osiemnastolatek zostałem asystentem redaktor naczelnej magazynu klubowego usłyszałem „tak zwane kwestie niemożliwe nie istnieją, skupmy się na rozwiązaniach, a nie problemach“ – te słowa uważam do dzisiaj za święte. Wierzę, że otwarty umysł, chęć samodoskonalenia, pokora i dialog prowadzą nas wprost do celu.

Widzisz różnice w pracy przy sesji czy na pokazie z tą w salonie z klientkami?
Sesja czy pokaz to show, na którego finalny efekt składa się praca wielu, a niekiedy bardzo wielu ludzi. Istnieje oś, scenariusz, wizja wokół której budujemy kolejne fragmenty, aż zostanie osiągnięty  wyczekiwany przez wszystkich efekt. Przeważnie mamy czas na przygotowania, próby – oczywiście zdarza się, że coś zaskoczy nas w trakcie, ale margines błędu jest zazwyczaj minimalny.

Współpraca z osobą, która powierza ci swój osobisty wizerunek – jest zupełnie inną historią.
Tutaj niezwykle istotna jest rozmowa, zaufanie, wiedza, doświadczenie i oczywiście umiejętności. Mamy dziś  nieograniczone możliwości eksperymentowania z imagem – to tylko kwestia naszych potrzeb. W kilka godzin możesz pomóc komuś stworzyć zupełnie nowy wizerunek. Moment kiedy widzisz radość z przemiany jest nie do opisania!

Wszystkie zdjęcia pochodzą z portfolio Sebastiana Kobielskiego.
Autorzy zdjęć opisani są szczegółowo na www.metaluna.agency.

Gdzie ostatnio ukazały się twoje prace?
W brytyjskim Client Style ukazał się świetnie przyjęty przez środowisko i czytelników retro edytorial „System Addict“, kilka dni temu miał premierę album fotograficzny „Freckle/s“wybitnego fotografa Jacka Kołodziejskiego, odważna sesja dla włoskiego Toh Magazine, subtelny i liryczny edytorial w C-Heads Magazine, październikowa okładka i edytorial InStyle z udziałem Joanny Horodyńskiej, sesja wizerunkowa niedawno otwartych i wciąż budzących emocje Koszyków. Na zaproszenie Babyliss Polska opracowałem i wraz z teamem wystylizowałem fryzury podczas imprezy „Luxury by Harper’s Bazaar“ z kolekcjami najlepszych polskich projektantów.

Najbliższe plany?
Kolekcja fryzur, program, ukończenie mini remontu w pracowni, film , wystawa. Zobaczymy, na co wystarczy czasu.

Prace Sebastiana oraz wiele materiałów zza kulis znajdziecie na jego Facebooku oraz Instagramie.

ZobaczSchowaj komentarze

Nars testuje na zwierzętach? Marka w ogniu krytyki

Marka Nars, w Polsce dostępna zaledwie od kilku miesięcy, od wielu lat znajduje się na samym szczycie ulubieńców makijażystów, gwiazd i fanek kosmetyków. Jednak to może się niedługo zmienić, ponieważ niedawno pojawiła się informacja, że produkty Narsa będą dostępne w Chinach, a co za tym idzie, testowane na zwierzętach i internauci mieli kilka słów do powiedzenia na ten temat.

Testowanie kosmetyków na zwierzętach to jeden z najczęściej podejmowanych tematów przez wszelkich obrońców naszych ukochanych futrzaków. Na szczęście, coraz częściej wprowadza się prawne zakazy wykorzystywania zwierząt w tych celach, ale wciąż istnieją takie państwa, które to praktykują. Jednym z nich są Chiny, gdzie prawo wręcz nakazuje testowania produktów na zwierzętach. Nars niedawno ogłosił, że planuje wejść na tamten rynek i po tej informacji na markę spłynęła fala krytyki.

We want you to know that we hear you. The global elimination of animal testing needs to happen. We firmly believe that product and ingredient safety can be proven by non-animal methods, but we must comply with the local laws of the markets in which we operate, including in China. We have decided to make NARS available in China because we feel it is important to bring our vision of beauty and artistry to fans in the region. NARS does not test on animals or ask others to do so on our behalf, except where required by law. NARS is committed and actively working to advance alternative testing methods. We are proud to support the Institute for In Vitro Sciences (IIVS), a globally recognized organization at the forefront of advancing non-animal methods in China and around the world. NARS is hopeful that together, we can work toward a cruelty-free world. For more on the good work IIVS is doing, see: http://bit.ly/2rVjnwV

Post udostępniony przez @narsissist

Internauci sprzeciwiający się testowaniu kosmetyków na zwierzętach szybko zaczęli komentować zdjęcia na oficjalnym Instagramie (@narssisit) hashtagami #stopanimalcruelty oraz #saynotoanimaltesting. Ich ilość była tak duża, że na profilu Narsa pojawiło się oficjalne oświadczenie, które zamiast załagodzić sprawę, tylko ją pogorszyło. Marka napisała, że nie testuje na zwierzętach ani nie wymaga, żeby ktoś inny wykorzystywał ich produkty w tym celu, chyba, że wymaga tego prawo. A w Chinach wymaga.

Wejście na chiński rynek jest o tyle zaskakujące, że Nars aktywnie wspiera globalne szukanie metod eliminujących testowanie kosmetyków na zwierzętach poprzez współpracę z firmą In Vitro Sciences. Jednak sprzeciwy i negatywne komentarze nie wpłyną na zmianę decyzji marki i wkrótce również chińscy konsumenci będą mogli skorzystać z ich produktów. Oczywiście, za odpowiednią cenę (i nie mówimy tutaj o pieniądzach).

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze palety cieni do powiek nie tylko na świąteczny prezent

Marc Jacobs Beauty

Style Eye-Con N°20
429 zł

Urban Decay

Paleta metalicznych cieni do powiek
249 zł

Becca

Eye Lights Palette Apres Ski Glow Collection
185 zł

Bobbi Brown

Caviar & Rubies Eye Shado
350 zł

Too Faced

Boss Lady Beauty Agenda
239 zł

Lancôme

La Palette d'Olympia
489 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.