Sarahah – nowa aplikacja, która zawładnęła światem

Pomysł banalny, lecz jak to zwykle z nimi bywa – zaprezentowany w odpowiednim momencie i przy odrobinie szczęścia zyskał popularność, która wciąż rośnie i rośnie. Czym jest Sarahah i dlaczego zawładnęła umysłami posiadaczy smartfonów?

Scenka rodzajowa: nastolatka ubrała się na randkę i pyta koleżanek, czy dobrze wygląda. Mimo że prezentuje się tragicznie, żadna z nich nie ma odwagi powiedzieć jej prawdy. Nie chcą niszczyć relacji, sprawiać przykrości, powodować kłótni. Dzięki Sarahah ten problem byłby rozwiązany, a one mogłyby anonimowo napisać, co o niej sądzą.

Właściciele mającej swe korzenie w Arabii Saudyjskie aplikacji wychodzą z założenia, że ciężko dziś o szczerość, a ta, choćby anonimowa, jest rzeczą najcenniejszą. „Udoskonal swoją przyjaźń, odkrywając swoje mocne strony i obszary do naprawienia. Niech twoi przyjaciele będą z tobą szczerzy” – zachęcają nas.

Założenia strony są banalnie proste – zakładamy konto na www lub aplikacji, wpisujemy podstawowe dane pozwalające nas wyszukać, a później czekamy. Komentarze pojawiające się na stronie dzięki specjalnemu szyfrowaniu pozostają w pełni anonimowe. Póki co nie można jeszcze na nie odpowiadać (ma się to zmienić), trzeba się za to z nimi zmierzyć”.

Oczywiście wśród komentarzy mogą pojawić się komplementy czy kulturalna, konstruktywna krytyka, lecz – nie ma co ukrywać – to świetne narzędzie do zmasowanego, beznamiętnego, agresywnego hejtu na jednostkę. A że Sarahah kierowany jest do nastolatków, którzy nie mają jeszcze silnej konstrukcji psychicznej, psychologowie już apelują o rozważne korzystanie z nowego medium, gdyż jego konsekwencje mogą być tragiczne.

„Sarahah” znaczy po arabsku tyle, co szczerość. Wiemy, że dziś to towar deficytowy. Z jednej strony mamy przekłamujące rzeczywistość zdjęcia na Instagramie, a z drugiej strony inwigilację, która powoduje, że łatwo sprawdzić, kto jest autorem komentarza. Czy nowa aplikacja jest lekiem na całe zakłamane zło? Śmiemy wątpić, ponieważ anonimowość – jak już zdążyliśmy się przekonać – sprawia, że ludzie potrafią wyrządzać sobie prawdziwą krzywdę.

ZobaczSchowaj komentarze

Tamagotchi wraca w postaci aplikacji!

Elektroniczne jajko, w którym hodowaliśmy elektroniczne zwierzęta zawładnęło umysłami dzieciaków na świecie jakieś dwie dekady temu. Teraz firma Bandai postanowiła odświeżyć swój pomysł i przenieść świat Tamagotchi do smartfonów. Czy jednak uda jej się zachować tamtą magię?

Tamagotchi było utrapieniem rodziców i nauczycieli („proszę się nie bawić na lekcji!”), a doskonałą zabawą dla wszystkich osób dorastających na przełomie wieków. Coś jak dzisiejszy smartfon, który dla dzisiejszych dzieciaków jest rozszerzoną i zaawansowaną formą prostej, elektronicznej gry sprzed lat. A gdyby połączyć te dwa światy i zaprosić pikselowych przyjaciół w obszar nowoczesnej technologii?

Firma Bandai, która odpowiada za szaleństwo wychowywania wirtualnych zwierząt sprzed lat, postanowiła podjąć próbę i zapowiedziała na przyszły rok aplikację MyTamagotchiForever, która ma nawiązywać do tradycyjnej gry, lecz na nowych warunkach. I tak teraz nasze zwierzątko będzie mogło przykładowo załatwić swoje potrzeby na dywan w salonie, ponieważ aplikacja ma opierać się na rzeczywistości rozszerzonej, a istoty mają nam towarzyszyć w codziennych sytuacjach.

Brzmi nieco przerażająco? Przypominamy, że podobnie brzmiało dwie dekady temu „o nie, znowu nie nakarmiłem pieska i umarł!” wykrzykiwane przez dzieciaki wpatrzone w elektroniczne jajka. Czasy się zmieniają, zmieniają się też zabawy. Choć przyznamy, że wolelibyśmy nie zbierać zwłok nienakarmionego wirtualnego zwierzęcia. Ciekawe jak ten aspekt rozwiążą twórcy.

ZobaczSchowaj komentarze

Majówka 2018: Domowe SPA - pomoże zregenerować ciało i poprawi nastrój

Jo Malone London

Świeca zapachowa
259 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Odżywczy peeling cukrowy
38 zł

Erborian

Maseczka do ust
89 zł

Dr. Jart+

Maseczka ujędrniająca
43 zł

Peggy Sage

Rękawica do kąpieli
35 zł

Ministerstwo dobrego mydła

Musująca kula do kąpieli
5,50 zł
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.