„Pożegnalne” futro Hedi’ego Slimane hitem wśród gwiazd

Kiedy Hedi Slimane pokazywał w marcu swoją ostatnią kolekcję dla Saint Laurent, wielu interpretowało ją jako swoisty hołd złożony twórczości legendarnego założyciela domu mody i „list miłosny” dla Paryża, który nierozerwalnie łączony jest przecież z marką. Slimane pokazał wtedy rozmaite wariacje na temat smokingu, krojów charakterystycznych dla krawiectwa Laurent z lat 80. i czerwone, lisie futro, które wtedy wzbudziło zachwyt, a dziś jest jednym z największych przedmiotów pożądania wśród gwiazd i osób z branży mody.

Wszyscy, którzy w marcu odnieśli wrażenie, że najnowsza kolekcja jest swoistym pożegnaniem Hedi’ego Slimane z Saint Laurent mieli rację – projektant oficjalnie rozstał się z marką w kwietniu, a ta, wyznaczyła na jego następcę Anthony’ego Vaccarello. Późniejsze konflikty pomiędzy byłym pracodawcą a Slimanem (pisaliśmy o nich tutaj) nie przeszkodziły jednak temu, aby kolekcję zgodnie uznano za jedną z najlepszych w sezonie – specjaliści rozpływali się nad hołdem, jaki projektant złożył legendarnemu założycielowi marki, wyrafinowanym krawiectwem i wymieszaniem ready-to-wear z  haute couture, zachwycali się idealnie skrojonymi smokingami, nawiązującymi do lat 80. ultra krótkimi sukienkami, bufiastymi rękawami i lisim futrem w kształcie serca, które miało być ostatecznym podsumowaniem działalności Slimane’ a w Saint Laurent.

Saint Laurent jesień-zima 2016

Kwestią czasu było tylko, kiedy futro zacznie być wykorzystywane przy sesjach w najbardziej prestiżowych magazynach i noszone przez największe gwiazdy i najpopularniejsze fashionistki. Po raz pierwszy zobaczyliśmy je na czerwcowo-lipcowej okładce magazynu „W” z Carą Delevingne sfotografowaną przez Mario Sorrenti. Już wtedy można było więc z czystym sumieniem stwierdzić, że pomimo zawrotnej ceny prawie 10 tysięcy funtów, będzie ono jednym z najbardziej pożądanych projektów jesieni.

wmag-junejuly16-cara-article

O futrze znowu zrobiło się głośno na początku września, kiedy to, znana ze swojego śmiałego stylu i zdolności do kreowania nowych trendów Rihanna, pojawiła się w nim na ulicach Nowego Jorku. Zestawiając je z czapką z daszkiem i seksownymi sandałkami na szpilce znalazła się na ustach wszystkich, którzy po cichu sami zaczęli marzyć o zjawiskowym projekcie Slimane’a.

Internet szybko zaczęły zalewać zdjęcia fashionistek i gwiazd przymierzających lub dumnie noszących czerwone futro. Zapewne ku złości obrońców praw zwierząt (przypomnijmy, że futro jest w całości wykonane z futra lisa), na fashion weeku pokazała się w nim między innymi Anna Dello Russo i Eva Chen, do jego fanek należy także Kendall Jenner, która z charakterystyczną dla siebie nonszalancją zestawiła je z okularami „zerówkami” i poszarpanymi dżinsami. Futro od Saint Laurent zawitało także na polski rynek mody, a wszystko to za sprawą Joanny Przetakiewicz. Niestety, jak można się było tego spodziewać, pod zdjęciem zamieszczonym przez dyrektor kreatywną La Manii posypały się negatywne komentarze krytykujące fakt promowania przez nią naturalnych futer.

Futrzane serce od Saint Laurent to z pewnością drogi i dla niektórych kontrowersyjny projekt, jednak jesteśmy pewni, że nie powstrzyma to gwiazd i zafascynowanych modą fashionistów przed jego zakupem. Moda, szczególnie ta z najwyższego szczebla, lubi wzbudzać dyskusje i nikogo chyba już to nie dziwi.

 Przeczytaj także:

Saint Laurent wiosna-lato 2017

ZobaczSchowaj komentarze

Hung Vanngo: to on stoi za świetlistymi makijażami Seleny Gomez i Emily Ratajkowski!

Nawet jeśli nie wiecie jak się nazywa, skąd pochodzi i jakie są jego ulubione triki, na pewno kojarzycie jego makijaże, które podbijają ostatnio Instagram i… serca największych gwiazd dosłownie ustawiających się po jego usługi w kolejce. Hung Vanngo, bo to o nim mowa, to twórca bajecznych, świetlistych makijaży, w których glam miesza się z naturalnością, a brąz jest najczęściej wykorzystywanym kolorem.

Hung Vanngo: to on stoi za świetlistymi makijażami Seleny Gomez i Emily Ratajkowski!

Pamiętacie boski makijaż Kendall Jenner z ostatniej imprezy francuskiego „Vogue’a”? Albo mocną kocią kreskę Seleny Gomez i brązowo-świetlistą twarz Emily Ratajkowski, którą pochwaliła się ostatnio na Instagramie? Za wszystkie te, i jeszcze więcej, makijaży odpowiada Hung Vanngo – młody i pochodzący z Wietnamu artysta, który nie tylko świetnie obraca się w środowisku mediów społecznościowych, ale przede wszystkim, mimo młodego wieku, ma na swoim koncie rekordową ilość projektów komercyjnych, sesji zdjęciowych i sympatię najgorętszych nazwisk branży mody i filmu.

Do jego najwierniejszych klientek należą Selena Gomez i Emily Ratajkowki, bardzo często maluje też na oficjalne wyjścia Kendall Jenner, Rosie Huntington-Whiteley, Kate Bosworth czy Hailey Baldwin. Wszystkie one dysponują oczywiście pięknymi rysami, a Vanngo doskonale wie, jak podkreślić je makijażem, który z jednej strony będzie ucieleśnieniem idei „glamour”, a z drugiej nie ukryje ich naturalnej urody.

Makijaże Vanngo są oczywiście bardzo zróżnicowane oraz dostosowane do urody modelki/gwiazdy i okazji, ale łączy je kilka wspólnych mianowników, które świetnie charakteryzują najbliższą mu estetykę. Bazują przede wszystkim na a) maksymalnym rozświetleniu, b) dominacji ciepłych tonacji, które pod postacią odcienia brązu, beżu lub pomarańczowego pojawiają się na całej twarzy lub na powiekach. Nawet jeśli, jak na przykład w przypadku makijażu Emily Ratajkowski czy Seleny Gomez, artysta stawia na mocną i grubą kreskę, równie dużo uwagi poświęca twarzy ocieplając ją bronzerem i mocno rozświetlając u szczytu kości policzkowych, nad łukami brwiowymi i na czubku brody. Jeśli miałybyście ochotę odtworzyć w domu jeden z jego make-upów (co wcale nie jest niewykonalne), zapomnijcie o trzech rzeczach: idealnych „insta-brwiach”, mocnym contouringu i ciężkim podkładzie.

Ideą makijaży Vanngo jest sprawienie, by skóra wyglądała naturalnie, ale jednocześnie możliwie jak najlepiej (jeśli modelka lub gwiazda ma piegi, niech będą one widoczne!). Aby osiągnąć ten efekt wystarczy użyć niezbyt ciężkiego, rozświetlającego podkładu, albo dotychczasowy zmieszać z odrobiną świetlistej bazy lub olejku. Promieniejąca cera nie jest także zasługą wyjątkowo dużej ilości zaaplikowanego punktowo rozświetlacza, ale takiego rozprowadzenia produktu, które sprawi, że będzie on idealnie współgrał z padającym na twarz światłem. Kluczowym elementem publikowanych na jego Instagramie makijaży jest też oczywiście bronzer i usta w odcieniu nude. Ten pierwszy powinien być w ciepłym odcieniu, bo nie służy do ostrego konturowania twarzy, ale ociepla całą jej powierzchnię, łącznie z centralnymi częściami policzków i linią czoła (może także służyć jako cień do powiek!). Widać także, że Vanngo nie jest fanem matowych ust – nie obrysowuje warg kredką, a stawia na kremowe szminki w odcieniach ciepłego brązu, beżu lub chłodnej pomarańczy, które idealnie dopełniają całości świetlistego i lekko „wilgotnego” looku.

Macie ochotę na makijaż w stylu Seleny Gomez i Emily Ratajkowski? Zerknijcie w takim razie poniżej i zobaczcie selekcję ulubionych i najczęściej stosowanych przez ich makijażystę produktów – my już się w nie zaopatrujemy!


Zakupy

TOM FORD

PALETA
ok. 320 zł

MARC JACOBS

BRONZER
215 zł

MARC JACOBS

ROZŚWIETLACZ
185 zł

MARC JACOBS

KREDKA
89 zł

MARC JACOBS

ROZŚWIETLACZ
155 zł
ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.