Robert Biedroń ambasador akcji #WOLEWIEDZIEC: „Ryzykowny seks? Dla samej adrenaliny? Polecam skok ze spadochronem.”[WYWIAD]

Jakie błędy w życiu popełnił? Czy ma na swoim koncie głupstwa, których żałuje? Co oznacza dla niego ryzyko? Na lamach najnowszego Fashion Magazine odpowiada na te pytania ambasador akcji #WOLEWIEDZIEC Robert Biedroń.

 

Wiele głupstw popełnił pan w życiu, panie prezydencie?

Mnóstwo. Na koniec podstawówki nie chcieli wydać mi świadectwa, bo podczas świętowania tanim winem koledzy podburzyli mnie, żebym wygarnął naszej wychowawczyni wszystkie swoje żale. Głupota. Jako dzieciak pojechałem z kolegą na granicę. Po co? Bo chcieliśmy zobaczyć, jak wygląda Czechosłowacja. Zobaczyliśmy. Zatrzymali nas straż- nicy, przez cały dzień nie chcieli wypuścić, myśle- li chyba, że chcemy tam uciec. Takich historii każdy z nas ma mnóstwo. Szczęśliwie większość z nich nie przyniosła trwałych konsekwencji. Myślę, że to jest najważniejsza rzecz w sprawie bezpieczeństwa w sek- sie i HIV. To są chwile nierozwagi, które kosztują całe życie, a uchronienie się przed tym jest bardzo łatwe i powszechnie dostępne.

To chyba niezbyt dobrze o nas świadczy. Odkąd pamiętam, mówi się o zagrożeniu HIV. Nie uczymy się?

To pewien paradoks, bo kiedyś pod tym względem było znacznie lepiej. Pamiętam, że w latach 80. i 90. edukacja seksualna, także w kwestii bezpieczeństwa i profilaktyki przed HIV, była standardem. W po- czątkach pandemii HIV mnóstwo mówiło się o tym w przestrzeni publicznej. Ten strach przed chorobą, na którą nie ma lekarstwa, mobilizował do tego, żeby zachowywać się racjonalnie. Dzisiaj, gdy pierwsza fala dyskusji na ten temat opadła, ryzyko znowu się zwiększa. Pokolenie młodych ludzi nie ma po prostu tej świadomości ryzyka, którą miało moje pokole- nie. Z przerażeniem czytam raporty o tym, jak wielu młodych ludzi zaraża się chorobami z powodu ryzy- kownych zachowań, przede wszystkim dlatego, że nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. To trochę tak, jak- byś skakał ze spadochronem i nie przygotował sprzętu. O, mam nawet dobre hasło: jak skaczemy ze spado- chronem, tak samo kochajmy się z kondomem. Słupsk, którego jestem prezydentem, jest jednym z niewielu miast w Polsce, gdzie wprowadzono program edu- kacji seksualnej. Właśnie przyjęliśmy nowy program, w którym będziemy również uczyć o bezpiecznym seksie. To będzie nowoczesna, obiektywna wiedza sek- sualna. Żadna ściema, jak dzisiaj na wychowaniu do życia w rodzinie.

…gdzie uczymy się tego, że najlepiej byłoby mieć jednego, stałego partnera przez całe życie. Co może i jest całkiem mądre, tyle że nie bardzo przystaje do rzeczywistości.

No właśnie. Historia ludzkości pokazuje, że zawsze mieliśmy z tym problem. Od starożytności ludzie bo- rykali się z zakażeniami i chorobami, które przenoszone były drogą płciową. Myślę, że ani moralność ani wartości konserwatywne tego nie zmienią. Dlatego tak ważne jest, żeby o tym otwarcie mówić. Inaczej przymykamy oczy, udajemy, że problem nie istnieje. Zdrowy rozsądek i medycyna są w tej kwestii znacznie bardzie skuteczne. Nie ma sensu walczyć z ludzką naturą.

Cały wywiad z prezydentem Robertem Biedroniem przeczytacie w najnowszym numerze Fashion Magazine.

Źródło Fashion Magazine nr 60 

ZobaczSchowaj komentarze

Maciej Zień: Pozbywanie się całkowicie swojej prywatności jest bez sensu [WYWIAD]

Jego nazwisko budzi wiele emocji. W książce „WięZIEŃ sukcesu” podsumowuje 20 lat swojej kariery, opowiada o wzlotach o upadkach, a nawet o życiu uczuciowym i zakończonym małżeństwie. Czy obawia się reakcji odbiorców? Skąd wziął się pomysł na książkę? Na te i inne pytania projektant odpowiada w krótkim wywiadzie dla Fashion Post.

Patryk Chilewicz: Książki, zwłaszcza gdy piszą je osoby popularne, często wiążą się z jakimś przełomowym momentem w życiu. Czy ta książka również dla ciebie jest przełomowym momentem?
Maciej Zień: Na pewno jest prezentem na 20-tą rocznicę działalności. Czy jest to jakiś mój moment przełomowy? Może nie, nie jestem aż tak bardzo związany z psychicznym czy zawodowym przełomem. To naturalna kontynuacja i chęć podsumowania jakiegoś okresu.

Kto wpadł na pomysł napisania książki?
Moja agentka, Sylwia Koperska, namówiła mnie do tego, aby napisać książkę wspólnie z Magdaleną Mazur. Nie było łatwo mnie namówić, miałem naprawdę duże opory. Nie za bardzo lubię udzielać wywiadów, więc tym bardziej wydanie książki było dla mnie nie lada wyzwaniem.

Co było najtrudniejsze?
Zachowanie umiaru w dzieleniu się swoją prywatnością. Nie chciałem zbyt wiele pokazać światu. Uważam, że pozbywanie się całkowicie swojej prywatności jest bez sensu.

Gdzie leży granica, której nie przekroczysz?
Ta granica jest na pewno w życiu prywatnym, którego i tak już trochę uchyliłem.

Boisz się odbioru książki? Często książki pisane przez gwiazdy budzą skrajne emocje.
Nie zastanawiam się nad tym. Dlatego, że nigdy nie jesteśmy w stanie zaspokoić pragnień, chęci wszystkich osób, które nas otaczają, tym bardziej w naszym show biznesie. Wiadomo – dużo jest osób, które są gotowe, aby napisać coś złego na nasz temat. NIe przejmuję się tym.

ZobaczSchowaj komentarze

Majówka 2018: Domowe SPA - pomoże zregenerować ciało i poprawi nastrój

Jo Malone London

Świeca zapachowa
259 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Odżywczy peeling cukrowy
38 zł

Erborian

Maseczka do ust
89 zł

Dr. Jart+

Maseczka ujędrniająca
43 zł

Peggy Sage

Rękawica do kąpieli
35 zł

Ministerstwo dobrego mydła

Musująca kula do kąpieli
5,50 zł
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.