Redakcja testuje… kosmetyki Phenomé

Organiczne i w 100% naturalne kosmetyki Phenomé podbiły nasze serca. Przez miesiąc testowałyśmy w redakcji cztery produkty polskiej marki. Każda z nas wypróbowała inny kosmetyk, który miał pomóc naszej skórze, ale i  sprawić, by zmysły obudziły się na wiosnę. Jak poradziły sobie z tym zadaniem? Przeczytajcie!

Marka Phenomé to polska firma, która słynie z  całkowicie naturalnych kosmetyków. W każdym kremie, toniku czy peelingu do ciała znajduje się minimum 98% składników pochodzenia naturalnego, które są certyfikowane, organiczne i zawsze najwyższej jakości. To znaczy, że nie znajdziemy w nich parabenów, parafiny, silkonów czy syntetycznych kompozycji zapachowych. Phenomé  jest idealne dla wszystkich, którzy szukają niebanalnych składników w kosmetykach – tutaj znajdziemy takie, które pochodzą z najdalszych zakątków ziemi zarówno z Europy jak i Ameryki Południowej. We wszystkich produktach marki używa się zamiast zwykłej wody tej w 100% roślinnej dlatego, że jest skuteczniejsza – lepiej nawilża i w odczuwalny sposób poprawia wchłanianie i skuteczność kosmetyków, niż ta zwykła (pewnie was zaskoczy, ale wszystkie kosmetyki, które stoją w waszych łazienkach mają w sobie wodę, i to przynajmniej w 80%/).  Dla nas nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że kosmetyki Phenomé  są zamknięte w minimalistycznych opakowaniach, które można powtórnie wykorzystać.

Zgodnie z filozofią marki używanie kosmetyków ma być przyjemnością dlatego tak ważny w jej produktach jest naturalny zapach, który faktycznie, jest pierwszym, co odczuwamy tuż po otwarciu kremu czy żelu do kąpieli. Kosmetyki te są idealne dla każdej miłośniczki zwierząt, bo marka nie testuje na nich swoich produktów, a nawet (poza woskiem pszczelim czy miodem) nie stosuje odzwierzęcych składników. Troska o dobro planety jest wpisana w DNA firmy.

My przez miesiąc testowałyśmy cztery produkty z bogatego portfolio marki. Pod lupę wzięłyśmy: Luminus – krem jabłkowy, tonik do twarzy Enliveling, pastę do twarzy Exfoliating i energetyzujący żel pod prysznic. Przeczytajcie nasze wrażenia!

Michalina Murawska, redaktor prowadząca Fashion Post: Przez miesiąc testowałam krem do twarzy o wspaniałym zapachu jabłka. Od razu spodobała mi się super lekka konsystencja i bardzo apetyczny kolor nie wspominając już o iście wiosennym zapachu. Choć krem dość długo się wchłania, to ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu nie zostawia na skórze tłustego filmu. Ekologiczny ekstrakt z jabłka, który znajduje się w kremie daje nie tylko zapach, ale chroni twarz przed uszkodzeniem, kiedy ta wystawiona jest na słońce. Co, biorąc pod uwagę pogodę za oknem jest bardzo ważne.

LUMINUS apple cream, 50ml/149 zł

 

Katarzyna Błażuk redaktor działu uroda: Jednym z najważniejszych produktów na mojej półce w łazience jest tonik. I dlatego postanowiłam wypróbować ten nawilżająco-odprężający. Produkt nadaje się do każdego typu skóry – ja mam normalna cerę, ale w kierunku suchej, więc był to naturalny wybór.  Tonizowałam nim twarz dwa razy dziennie i dzięki temu mój krem lepiej i zdecydowanie szybciej się wchłaniał. Już po kilku zastosowaniach moja skóra była bardziej promienna, co miło mnie zaskoczyło. Zapach produktu jest raczej neutralny, więc każdy, kto nie lubi silnych zapachów będzie zadowolony.  Poza tym podoba mi się to, że jest zamknięty w butelce z atomizerem, bo można go nakładać bezpośrednio na twarz bez konieczności używania wacików.

ENLIVENING facial toner, 200 ml/79 zł

 

Beata Świerczyńska, graficzka: Peeling/pasta ma super konsystencję masła i pachnie przyjemnie roślinami. Łatwo się rozprowadza, ale także szybko i bez trudu daje się usunąć z twarzy. Po użyciu pozostawia przyjemne uczucie odprężenia, a skóra jest wyczuwlanie gładsza. Jako kosmetyk spełnił moje oczekiwania w 100%. Lubię kiedy kosmetyki są wydajne, a tu wystarczyła dosłownie jedna łyżeczka preparatu na całą twarz. Wydaje mi się, że nadawałby się także do ciała. I chętnie to sprawdzę następnym razem.

EXFOLIANTING Facial Paste, 125 ml/129 zł

 

Paulina Kosim, redaktor: Dla mnie najważniejszy w kosmetykach (oczywiście obok skuteczności) jest zapach. Dlatego z przyjemnością wypróbowałam energetyzujący żel pod prysznic, który pachnie cytrusami. Choć producent rekomenduje go jako produkt dla mężczyzn, ja z przyjemnością go używałam. Świetnie spisuje się też na włosach, bo to  produkt, który można stosować także na nie. Podoba mi się ta wielofunkcyjność i na pewno znajdzie się on w mojej walizce, kiedy pojadę na wakacje. Jego cytrusowy zapach rozbudzał mnie co rano pod prysznicem. Poza tym jest bardzo wydajny i wystarczyła niewielka ilość produktu, by umyć ciało „.

ENERGIZING all over wash, 250 ml/79 zł

ZobaczSchowaj komentarze

Redakcja poleca: Tonik The Body Shop British Rose

Dziś w naszym cotygodniowym cyklu „Redakcja poleca” swoje ostatnie kosmetyczne odkrycie poleca nasza stażystka Natalia Szukała. Tonik The Body Shop British Rose tak ją oczarował, że teraz na stałe zagości w jej kosmetyczce. Jeśli jesteście ciekawi czym tonik tak urzekł Natalię czytajcie dalej.

Moja skóra jest sucha, a także wrażliwa, co szczególnie daje mi się we znaki w sezonie jesienno-zimowym. Niestety bardzo często dodatkowe przesuszenie czy ściągnięcie skóry gwarantują mi różne produkty do twarzy– w tym toniki, dlatego też do produktu marki The Body Shop (mimo tego, że jest dedykowany skórze suchej), podeszłam bardzo sceptycznie. Jak duże było jednak moje zdziwienie, kiedy okazało się, że tonik nie tylko świetnie spełnia swoją główną rolę, czyli bardzo dobrze tonizuje, ale dodatkowo zapewnia skórze niesamowitą miękkość, usuwa resztki makijażu i pozostawia cerę odświeżoną jak nigdy dotąd. Co więcej ma obłędny zapach! Woń róży w tym kosmetyku jest naprawdę subtelna i nienachalna, dlatego z przyjemnością używam toniku każdego dnia. Zachęca również skład, który nie dość, że jest w pełni wegański to nie zawiera w sobie ani grama alkoholu. Ogromnie polecam wszystkim posiadaczkom suchej skóry!

ZobaczSchowaj komentarze

Święta 2017: prezenty dla millenialsów

NETFLIX

SUBSKRYBCJA NETFLIKSA
30-50 ZŁ

ASOS

OKULARY
OK. 60 ZŁ

VANS

BUTY
OK. 200 ZŁ

AMAZON

GRA
OK. 100 ZŁ

FRESH'N'REBEL

POWERBANK
79 ZŁ

JUICY COUTURE

DRES
OK. 500 ZŁ
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.