Redakcja testuje: dzień 5 z produktami marki Joanna

Pozostajemy w obszarze dbania o nasza rzęsy i dziś dzielimy się z wami naszymi spostrzeżeniami na temat kremowej henny do brwi i rzęs marki Joanna. Ania Mioduszewska Sales manager Fashion Post postanowiła na własnych rzęsach sprawdziła jak działa. Zobaczcie efekty i przeczytajcie jej opinię.

Ania jest blondynką z naturalnie bardzo długimi rzęsami, ale ma problem z ich kolorem. Choć mają spektakularną długość i gęstość, to nie widać ich efektu ponieważ są jasne, a ich końce są koloru blond tak jak jej włosy. To częsty problem kobiet o odcieniu włosów takim jak nasza redakcyjna koleżanka. Ania sięgając po kremową hennę marki Joanna, chciał przede wszystkim nadać rzęsom kolor, podkreślić ich charakter i ich naturalne piękno. Wybrała produkt w kolorze czarnym, bo lubi kiedy po użyciu henny jej rzęsy wyglądają jak pomalowane tuszem. „Latem, a szczególnie kiedy jestem na wakacjach nie lubię się malować. Jednak muszę to robić ponieważ moich rzęs nie widać. Dlatego kiedy zaczynają się wakacje zawsze robię hennę, która sprawia, że nie potrzebują maskary. To bardzo wygodne i praktyczne, szczególnie na plaży” podsumowuje.

Henna zadziałała na rzęsach Ani bardzo szybko. „Trzymałam ją 5 minut choć producent na opakowaniu sugeruje by dla jeszcze ciemniejszego efektu trzymać ją ok. 10 minut. To nie pierwsza henna w moim życiu i tym razem, tak jak wiele razy wcześniej, na zobaczenie efekt potrzebowałam zaledwie kilku minut” dodaje. 

Jak zawsze możecie odwiedzić nas na naszym instagramie by obejrzeć relację, posłuchać opini dziewczyn biorących udział w teście i zobaczyć efekty. Czekamy na was na @fashionpost.pl.

A już jutro zapraszamy na kolejną relację. Bądźcie z nami!

Partnerem publikacji jest Laboratorium Joanna. 

 

ZobaczSchowaj komentarze

8 błędów, które robimy podczas golenia nóg

Krótkie spodenki i zwiewne sukienki, które teraz codziennie zakładamy wymają od nas regularnej depilacji nóg. Ale po takim zabiegu zdarza się, że nasza skóra jest podrażniona, albo pojawiają się na niej urazy. Jeśli ten problem was dotyczy oznacza to, że z pewnością robicie jeden z tych bardzo popularnych błędów. Oto 8 z nich. Postanowiłyśmy się z nimi rozprawić.

Piękne, gładkie i zadbane nogi to podstawa każdej, letniej stylizacji. Bardzo lubimy je pokazywać i to one grają główną role. Dlatego warto o nie szczególnie dbać zwłaszcza podczas depilacji. Jak więc uporać się z najpopularniejszymi błędami, które robimy podczas golenia, tak by ich nie powtarzać.

Błąd nr 1 Nie należy się myć przed goleniem nóg

Pierwszym krokiem każdego golenia powinno być dokładne umycie mydłem całego ciała by przygotować skórę. Zwilżenie skóry i włosków ciepłą wodą oraz delikatne mydło zmiękczają włoski oraz skórę i dzięki temu golenie będzie szybsze i łatwiejsze.

Błąd nr 2 Używanie męskiej maszynki

Korzystanie z tej samej maszynki do golenia jest tak samo niehigieniczne, jak używanie tej samej szczoteczki do zębów. Poza tym my kobiety potrzebujesz maszynki do golenia, która z łatwością i bezpiecznie pokona każdy zakręt naszego kobiecego ciała. Idealna maszynka jest łatwa w obsłudze i zapewnia ostrożnie golenie w okolicy kostek i kolan. Poza tym mamy do ogolenia większą powierzchnię niż nasi partnerzy. Więc zużywając jego ostrze narażasz się na niepotrzebną awanturę. Po co komplikować sobie życie?

Błąd nr 3 Nie używanie kremu do golenia

Zastawiałyście się dlaczego mężczyźni nigdy nie golą się bez przygotowania? Robią to z konkretnego powodu – by uniknąć podrażnień. Jeśli pomijamy krem lub żel do golenia (lub jeszcze gorzej golimy się na sucho) narażamy się na mocne podrażnienie czasem na czerwoną wysypkę na skórze. By tego uniknąć trzymajmy zawsze pod prysznicem butelkę żelu. Większość z dostępnych na rynku tego typu kosmetyków nie tylko ułatwia golenie, ale ich formuły zawierają witaminy np. E, które dodatkowo nawilżają nogi. Jeśli tak bardzo spieszycie się, że nie macie czasu nałożyć żelu do golenia to wypróbujcie maszynkę np. Gillette Venus Breeze, która ma wbudowany pasek żelu, który umożliwi wam golenie bez konieczności użycia dodatkowych kosmetyków.

Błąd nr 4 Zbyt mocne przeciskanie maszynki podczas golenia

To nieprawda, że im mocniej przeciskamy tym dokładniej golimy. Wręcz przeciwnie narażamy się wtedy niepotrzebnie na zadraśnięcia i zacięcia. By skutecznie i bezpiecznie się ogolić wystarczy przesuwać maszynkę płasko po skórze, by mogła prawidłowo wykonywać swoje zadanie.  Delikatny ucisk zapewni optymalną dokładność i komfort. Lekki nacisk sprawia, że ostrza są bardziej elastyczne, co pozwala lepiej golić różne części ciała.

Błąd nr 5 Golenie się przy pomocy mydła lub żelu pod prysznic

Łatwo zauważyć, dlaczego mydło lub żel do ciała może wydawać się wymienne z żelem do golenia, bo oba produkty roztapiają się po nałożeniu na naszej skórze. Nie znaczy to jednak, że mają takie same właściwości. Mydło ma za zadanie, zmyć z nas brud, zanieczyszczenia, sebum, dokładnie umyć i przygotować ciało przed goleniem. Krem zaś zawiera składniki powodujące zmiękczenie włosa oraz jego uniesienie nad powierzchnią skóry. To wszystko pomaga zmniejszyć siłę tarcia i ułatwić ostrzu pracę, by posuwało się lekko po skórze. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko wystąpienia podrażnień. Poza tym, nogi są zdecydowanie gładsze od tych wydepilowanych na sucho.

Błąd nr 6 Zostawienia maszynki pod prysznicem

To bardzo niedobry zwyczaj. Kiedy zostawiacie maszynkę na półce w łazience lub tam, gdzie będzie miała stały kontakt z wodą, same prosicie się o kłopoty. Powinnyśmy trzymać ją w miejscu nie narażonym na kontakt z wodą, albo w specjalnym opakowaniu (takim jakie ma maszynka Gillette Venus Snap). Zalana wodą może sprawić, że będzie siedliskiem bakterii, grzybów a ostrza zaczną rdzewieć. Niczego z tego, co zamieszkało na ostrzach nie chciałybyście mieć w mikropodrażnieniach powstających podczas golenia. Niezależnie od warunków w jakich przechowujecie maszynkę, przed każdym kolejnym użyciem (a najlepiej po każdym użyciu) należy ją zdezynfekować. W przeciwnym razie możecie doprowadzić do bakteryjnego zapalenia okołomieszkowego bądź innego, poważniejszego nadkażenia bakteryjnego. Możecie to zrobić przy pomocy ulubionych perfum czy wody kolońskiej waszego partnera.

Błąd nr 7 Zbyt rzadko wymieniane ostrza

Kiedy zmienić golarkę? Od razu kiedy włosy zaczynają pozostawać na ostrzach, albo po upływie 1-3 miesięcy. Tu ważne jest też to jak często z niej korzystamy. Jeśli golimy się codziennie to trzeba będzie ostrze wymienić po krótszym czasie. Niewymienione ostrza powodują, że nasze nogi są bardziej narażone na podrażnienie, bo by zgolić z nich włoski musimy na jednym i tym samym kawałku skóry powtórzyć czynność czasem nawet kilka razy. Musimy pamiętać też, że golenie się długo używanym, tępym wkładem powoduje jeszcze więcej zadraśnięć i zacięć.

Błąd nr 8 Depilacja podrażnionej skóry

Kobiety często pomimo podrażnień skóry po poprzedniej depilacji, decydują się na ponowne wykonanie zabiegu już następnego dnia. To niestety powoduje tylko nasilenie objawów. Dlatego jeśli wasza skóra po depilacji jest podrażniona dajcie jej odpocząć i zafundujcie jej przerwę pomiędzy kolejnymi zabiegami, aż do momentu kiedy podrażnienia całkowicie ustąpią.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu, nie popełnicie już żadnego z wyżej wymienionych błędów i będziecie się cieszyć pięknymi nogami przez całe lato.

Partnerem publikacji jest marka Gillette.

ZobaczSchowaj komentarze

Trend alert: kosmetyki w kolorze różowego złota

Artdeco

Rozświetlacz
86,90 zł

Givenchy

Krem do twarzy L'Intemporel Global Youth Divine Rich Cream
659 zł

Sally Hansen

Lakier do paznokci Color therapy
23,79 zł

Tom Ford

Orchid Soleil woda perfumowana
od 299 zł

Sephora

Once Upon a Look -Paleta do makijażu oczu
109 zł

GlamGlow

Krem z rozświtlającymi drobinkami
185 zł
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.