Redakcja poleca: produkty urodowe, które zmieniły moje życie, część 6

Kosmetyki, perfumy, akcesoria do włosów – każdy z nas ma produkty, do których jest przywiązany i bez których nie wyobraża sobie dnia codziennego. W redakcji ten temat rozgrzewa atmosferę, bo wszyscy mają swoje hity, o których mogą opowiadać z zapałem i bez końca. Poznajcie pięć produktów, które ułatwiają życie każdemu z członków redakcji. Dziś wielka piątka redaktor działu uroda Katarzyny Pusz.

La Mer, krem do ciała The Body Cream, ok 1000 zł

Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jego cena może spowalniać pracę serca, nigdy nie używałam niczego co w swoim działaniu chociaż zbliżyłoby się do tego kosmetyku, a w swoim życiu przetestowałam już setki balsamów do ciała. Znam opowieści z pierwszej ręki, które mówią o tym jak Cream La Mer wygładził brzydkie blizny po oparzeniach. Wcale mnie to nie dziwi bo główny składnik tego produktu to opatentowany kompleks alg o wyjątkowym działaniu regeneracyjnym. Kiedy ten kosmetyk przychodził do redakcji, dzieliłyśmy się nim z koleżanką – ona zużywała połowę przez pierwsze dwa tygodnie miesiąca, ja resztę przez kolejne. Żeby było sprawiedliwie, ważyłyśmy opakowanie . Krem jest niebywale wydajny – wystarczy dosłownie łyżeczka, żeby pokryć się nim od stóp do głów, i wygładza dosłownie wszystko – od zrogowaciałych pięt, po podrażnienia i wysuszenia na skórze, cellulit i zmarszczki. Szkoda, że nie stać mnie na to, aby używać go bez przerwy, bo serio, mogłabym to robić do końca życia.

Lancôme, tusz do rzęs Hypnôse, 155  zł

Jest ich kilka rodzajów i wszystkie są rewelacyjne. Najbardziej jednak cenię Tusz Hypnotic, który dla rzęs zrobi wszystko – wydłuży, podkręci, doda objętości, rozdzieli, wypielęgnuje, a przy tym, na koniec dnia, się nie pokruszy i nie zamieni okolic oka w umaszczenie pandy.

Bobbi Brown, rozświelacz Shimmer Brick, 219 zł

Szalałam za nim w latach, kiedy jeszcze nikomu nie śniło się o rozświetlającym makijażu. I to on zawsze będzie dla mnie najlepszym rozświetlaczem, którym można wykonać cały makijaż łącznie z make up’em oka i konturowaniem. Produkt jest sprytnie sprasowany – kilka ok. półcentymetrowych paseczków ułożonych jest od najciemniejszego do najjaśniejszego, co sprawia, że kiedy nabieram go na ukośny pędzel, jasnym cieniem podkreślam kość policzkową a ciemniejszym akurat trafiam na połowę policzka, która w idealnym konturowaniu powinna znaleźć się w cieniu.

Curaprox, hydrosoniczna szczoteczka do zębów, ok 900 zł

Moim zdaniem świat szczoteczek do zębów dzieli się w taki sposób – na ostatnim miejscu są szczoteczki manualne, potem mechaniczne, potem długo, długo, długo nic i … soniczne, szczególnie ta konkretna Curaprox.  Używam jej od wielu lat w kilku modelach,  i od tego czasu spotykam się z dentystą o połowę rzadziej. Jest droga, ale warta tej ceny – nawet jeśli to będą dwa lub trzy miesiące oszczędzania. Zęby czyści jak profesjonalna higienistka –  jej delikatne drgania (42 000 drgań /min) sprawiają, że  trudno dostępne miejsca między zębami są idealnie czyste, nawet jeśli na co dzień zdarza się komuś zgrzeszyć z zostawiającym żółty osad na szkliwie papierosem lub kawą. Czarną szczoteczkę Black is White, można nawet dzielić z ukochanym lub dzieckiem, bo w zestawie są dwie główki w różnych kolorach, więc  i wydatek dzieli się na pół a wtedy nawet taka suma mniej boli.

Babyliss, szczotka obrotowa Brush&Style, ok 300 zł

 

Kolejny przykład na to, jak dzięki dobrze dobranym akcesoriom można zaoszczędzić na urodowych wydatkach. Jako właścicielka długich, blond  i koloryzowanych włosów, walczę zawsze o : wygładzone, odbite u nasady i pełne objętości pasma, co niestety, w epoce przed szczotką obrotową, kosztowało mnie tak dużo wysiłku, że salon fryzjerski był moim drugim domem co drugi, trzeci dzień. Szczotka Babylissa, robi dokładnie to nad czym kiedyś męczył się mój fryzjer. Z jednym wyjątkiem – nad nią mam zdecydowanie więcej kontroli. Jeden ruch nadgarstka wystarczy, żeby szczotka zmieniła kierunek obrotów, a duża nasadka w trzech różnych prędkościach i temperaturach przesuwała się po podzielonych na sekcje pasmach włosów. Opanowanie techniki zajęło mi trochę czasu ale kiedy już modelowanie włosów stało się rutyną, efekty mnie niezmiennie zachwycają.

ZobaczSchowaj komentarze

Szminki Matte Shaker – matowy szał na wiosnę

Po mocnych, błyszczących szminkach przyszedł czas na matową rewolucję. Szminki o matowym wykończeniu dosłownie wstrząsną naszym makijażem, a te od Lancôme mają szansę zostać hitem tego sezonu!

Matte Shaker to młodszy brat Juicy Shakera, błyszczyka w płynie, który swoją premierę miał w tamtym roku. Nowa matowa szminka kształtem przypomina, tak jak jej poprzedniczka, shaker do drinków.  Zanim jej użyjemy musimy więc potrząsnąć opakowaniem, żeby zmiksować zawarte w nim substancje i nasączyć aplikator płynną szminką. Dzięki specjalnej formule wystarczy dwa razy mniejsza ilość produktu, by osiągnąć efekt doskonałego krycia. Nie musimy się też martwić o to, że usta nam wyschną, bo olejek zawarte w produkcie będzie temu przeciwdziałać. Szminka trzyma się na ustach jak tatuaż i bez poprawiania wytrzymuje na nich  kilka godzin. Sprawdziłyśmy to na sobie!  By dodatkowo wzmocnić efekt seksownych ust możecie przed jej nałożeniem obrysować je konturówką.

Muzą i twarzą nowych Matte Shakerów została Tylor Hill  – top modelka i ambasadorka Lancôme, która w kampanii dumnie prezentuje dwukolorowy, supermodny makijaż ust. Odważnie i nowocześnie. Kochamy to!

Szminka dostępna jest w Polsce w siedmiu energetycznych odcieniach, praktycznie na każda okazję. Kupicie ją w Sephorze, za 109 zł.

 

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Przemierzamy branżę kosmetyczną w poszukiwaniu wyjątkowych rozwiązań i gorących nowości. Starannie selekcjonujemy informacje zamieszczone na największych serwisach poświęconych modzie i pielęgnacji urody. Wykorzystujemy własne doświadczenia oraz wiedzę. Chętnie wsłuchujemy się w wypowiedzi ekspertów. Przygotowujemy artykuły, które pomogą odkryć niezwykłą różnorodność produktów pielęgnacyjnych, a jednocześnie ułatwią wybór. Wskazujemy na konkretne i gotowe rozwiązania. Podpowiadamy, jakich preparatów i jakich marek szukać. Sprawdzamy nasze rekomendacje na własnej skórze. Na tym nie koniec. Zdradzamy triki domowej pielęgnacji urody. Informujemy o dobrych zabiegach. Odkrywamy sztuczki wizażystów i gwiazd. Mówimy o osobowościach, które tworzyły imperia oddziałujące na branżę kosmetyczną i świat urody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.