Redakcja poleca: produkty urodowe, które zmieniły moje życie, część 3

Kosmetyki, perfumy, akcesoria do włosów – każdy z nas ma produkty, do których jest przywiązany i bez których nie wyobraża sobie dnia codziennego. W redakcji ten temat rozgrzewa atmosferę, bo wszyscy mają swoje hity, o których mogą opowiadać z zapałem i bez końca. Poznajcie pięć produktów, które ułatwiają życie każdemu z członków redakcji. Dziś wielka piątka naszego redaktora działu kultura, Patryka Chilewicza.

1. Calvin Klein „Be”. Te perfumy mogą zalatywać banałem, lecz właśnie nimi pachną moje wakacje tych lat na przełomie bycia dzieckiem a osobą dorosłą, a więc największych imprez, eksperymentów i szaleństwa. Wciąż lubię czasami powspominać tamten okres, używając tego zapachu.

2. Neutrogena Lipcare sztyft ochronny. To klasyka, którą zawsze mam przy sobie. Idealnie nawilża usta, chroniąc je przed wiatrem i mrozem. Nie jest jednak przy tym nadmiernie tłusty, dzięki czemu można go stosować także latem.

3. Krem Nivea. Moja babcia Lucynka, która mimo dojrzałego wieku i braku jakichkolwiek zabiegów z zakresu medycyny estetycznej prezentuje się naprawdę świetnie, przez całe życie rano i wieczorem kremuje się właśnie tym klasycznym specyfikiem. Skoro efekt jest, a babcia przecież nigdy nie kłamie, to nie mam wyjścia – muszę stosować i ja!

4. Pilnik Orly. Podpatrzyłem u koleżanki w pracy. Jako, że jestem nerwowy i zdarza mi się złamać bądź zjeść kawałek paznokcia, pilnik jest mi niezbędny i zawsze noszę go przy sobie. Śmiejcie się lub nie, lecz lepiej mieć krótkie, ale wyrównane paznokcie, niż ostre i nierówne szpony!

5. Żel pod prysznic Le Petit Marseiliais Fleur d’Oranger. Mój absolutnie ulubiony żel do kąpieli. Nawilżający, odświeżający i obłędnie pachnący. Czasami używam go też do jako płynu do kąpieli. Przyznaję, jestem uzależniony!

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyki idealne na Blue Monday!

Dziś jest najbardziej depresyjny dzień w roku. Postanowienia noworoczne legły w gruzach, debet na koncie coraz większy, brak słońca i smog – powodu żeby się smucić jest mnóstwo. Chociaż czujemy ten ciężki i smutny klimat, nie dajemy się chandrze i naprawiamy jak umiemy podły nastrój. Była ulubiona kawa i zakupy (online!) a teraz pora na to, co lubimy najbardziej, czyli kosmetyki. Tym razem ulegamy nastrojowi chwili i wybieramy te najlepsze i w kolorze niebieskim.

 

Niektóre z wybranych tu kosmetyków to całkowite nowości – jak nowy, jeszcze przez nas nie wąchany zapach Miu Miu, czy krem na noc Galenic, granatowy lakier do paznokci Inglot albo serum Be Ceuticals, którego premiera odbędzie się jutro. Inne znamy, lubimy i używamy. Na przykład cudownie pachnący krem pod oczy z Khiel’sa, doskonale regenerującą odżywkę do włosów Kevina Murphy Repere me,  delikatne serduszko z płynem do kąpieli marki Sephora, czy maskę Davines niwelująca żółte odcienie włosów. Cienie Diora to niesamowita jakość i trwałość – jedną z palet tej marki używałyśmy dosłownie 5 lat, a eyeliner Urban Decay ma wibrujący, szafirowy odcień podkreślający odcień każdej tęczówki. Dwufazowy płyn do demakijażu, doskonale zmywa każdy, nawet wodoodporny makijaż, a krem do twarzy Guerlain i odżywkę Serge Normant wpisujemy na listę marzeń na 2017 rok, bo kolejnym powodem żeby się nie smucić, to mieć o czym marzyć.

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Przemierzamy branżę kosmetyczną w poszukiwaniu wyjątkowych rozwiązań i gorących nowości. Starannie selekcjonujemy informacje zamieszczone na największych serwisach poświęconych modzie i pielęgnacji urody. Wykorzystujemy własne doświadczenia oraz wiedzę. Chętnie wsłuchujemy się w wypowiedzi ekspertów. Przygotowujemy artykuły, które pomogą odkryć niezwykłą różnorodność produktów pielęgnacyjnych, a jednocześnie ułatwią wybór. Wskazujemy na konkretne i gotowe rozwiązania. Podpowiadamy, jakich preparatów i jakich marek szukać. Sprawdzamy nasze rekomendacje na własnej skórze. Na tym nie koniec. Zdradzamy triki domowej pielęgnacji urody. Informujemy o dobrych zabiegach. Odkrywamy sztuczki wizażystów i gwiazd. Mówimy o osobowościach, które tworzyły imperia oddziałujące na branżę kosmetyczną i świat urody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.