Recenzja książki Smartfood, czyli jak być zdrową dzięki 30 produktom!

Która z nas nie chciałaby żyć długo, a przy tym cieszyć się świetną formą. A wystarczy jeść tylko 30 produktów. O tym, co wchodzi w tę grupę i jak działają one na nasze samopoczucie dowiecie się z książki „Dieta Smart Food”, która trafiła już na półki księgarń! Polecamy!

W dzisiejszym świecie zdominowanym przez kult szczupłej sylwetki, z każdej strony atakują nas opisy nowych, rewelacyjnych diet. Przyznacie: można popaść w paranoję. Idąc do sklepu jesteśmy zdezorientowane, który produkt faktycznie jest dla nas dobry – czy ten, który jest zgodny z naszą grupa krwi czy ten z napisem „light”. Może więc, zamiast sięgać po kolejna dietę cud, warto dowiedzieć się jak działają poszczególne produkty żywieniowe i jak mogą służyć nam w drodze do zdrowia i szczupłej sylwetki, nie tylko miesiąc po stosowaniu diety, ale na całe życie!

„Dieta smartfood” to opowieść o 30 niezwykłych, ale powszechnie znanych produktach, które potrafią chronić nasze ciało przed chorobami, a nawet spowalniają procesy starzenia. Truskawki, czarna czekolada, sałata czy ziarna zbóż działają jak lek. Wiedziałyście o tym? Większość z nas spożywa je nawet codziennie, ale nie przypuszcza jaki mają wspaniały wpływ na zdrowie.  A to właśnie te super produkty odgrywają główną rolę diecie smartfood. Nie tylko sycą, ale także zapobiegają gromadzeniu tłuszczu i przedłużają życie. Książka wyjaśnia, w jaki sposób wpływają one na nasz organizm, ale także uświadamia co, ile i najważniejsze – jak jeść. Dietę opracowali naukowcy w Europejskim Instytucie Onkologicznym w Mediolanie pracujący pod kierunkiem współautorów książki, Piera Giuseppe Pelicciego i Lucilli Tity i wyselekcjonowali 30 magicznych produktów, których jadanie jest „smart”.

W tej pozycji nie znajdziecie gotowych przepisów na śniadania, obiady i kolacje, ale naukowe dowody i porady. Przede wszystkim dowiecie się, że to dieta elastyczna, która niczego z góry nie narzuca. Można ją dostosowywać do upodobań i stylu życia. Króluje w niej samodzielność, a książka daje nam narzędzia pozwalające nam samym decydować kiedy, ile i co zjeść. Bardzo podoba nam się ta niezależność.

„Dieta Smartfood” to swoiste kompendium wiedzy, ale także sprytny przewodnik, który czyta się przyjemnie, bo napisany jest zrozumiałym i przystępnym językiem.  Wertując jej strony poznacie wiele prawd, ale także obalicie niejeden mit m.in o tym, że cukier zabija czy to, że wodę można pić tylko między posiłkami. Pojawia się tu mnóstwo ciekawostek. Czy wiedzieliście,  że szparagi znajdują się na liście nielicznych upraw planowanych przy kolonizacji Marsa? A to dlatego, że lubią glebę bogatą w żelazo. Nam te ciekawostki bardzo umilały czytanie.

Po przeczytaniu tej książki jesteśmy uzbrojone w prawdziwie merytoryczną wiedzę, a nie tylko czcze obietnice i mamy faktycznie szansę zdrowo się odżywiać, nie wydając na dietetyczne produkty fortuny. Polecamy!

ZobaczSchowaj komentarze

Dieta modelek: fakty i mity

Z dietą jest jak z wieloma rzeczami w życiu. Najtrudniej jest zacząć. Zdjęcia modelek w magazynach i nieuchronnie zbliżające się lato skutecznie przekonują nas jednak do tego, że może czas najwyższy zmodyfikować odrobinę jadłospis. Wtedy najczęściej sięgamy po tak zwane „modelkowe” diety, żeby jak najszybciej zrzucić zbędne kilogramy i upodobnić się do Aniołków Victoria’s Secret. Jednak to wcale nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać, tym bardziej, że z takimi dietami wiąże się tyle prawdy co kłamstw. Dziś spróbujemy więc obalić kilka z nich wspólnie z Anną Nowak, autorką bloga Cooka.pl, która sama podjęła się wyzwania jakim jest przejście na dietę modelek przygotowując się do swojego debiutu podczas czerwcowego pokazu TOMAOTOMO.

Dieta modelek: fakty i mity
fot. Instagram @cookapl

Szybka zmiana, szybki efekt


To jedno z najpowszechniejszych przekonań, że nagła i intensywna zmiana doprowadzi do szybkich efektów. Wręcz przeciwnie - najprawdopodobniej poskutkuje efektem jo-jo. Wszelkie zmiany należy wprowadzać stopniowo. Ania, na samym początku swojego projektu Model Me, małymi krokami zaczęła wyrzucać z diety poszczególne grupy produktów. Najpierw zrezygnowała z chleba, makaronów oraz ziemniaków i zamieniła je na ulubione rodzaje kaszy (jaglaną, pęczak czy komosę ryżową). Potem w odstawkę poszedł nabiał, a codzienne posiłki stały się coraz bogatsze w warzywa. Wyrzucenie wszystkiego na raz byłoby nie tylko trudne, ale szybko zatęsknilibyśmy za ukochanymi produktami.
ZobaczSchowaj komentarze

Jesienna lista zakupów: 15 ubrań i dodatków, których będziesz potrzebować w nowym sezonie

TOPSHOP UNIQUE

PŁASZCZ
ok. 2400 zł

SIMPLE

PŁASZCZ
1299 zł

BERSHKA

PASEK
49,90 zł

ZARA

BLUZKA
239 zł

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
599 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.