Przednia kamera w telefonie wcale nie została wymyślona do selfie

Choć trudno sobie to wyobrazić, to świat kilkanaście lat temu nie był skupiony wyłącznie na robieniu sobie zdjęć i snapów. Nie w tym celu powstał też pierwszy aparat z przodu telefonu komórkowego. Jego zastosowanie miało być o wiele bardziej poważne.

Jest rok 2003, Sony wypuszcza właśnie nowy model telefonu dumnie nazwany The Ericsson Z1010. To telefon wyjątkowy, bo posiadający innowacyjną możliwość przekręcenia kamery w ten sposób, że obejmuje ona osobę z niego korzystającą. Sony tym samym postanowił rzucić wyzwanie laptopom i kamerom stacjonarnym. Swój nowy produkt reklamował jako świetne urządzenie mobilne do odbywania konferencji on-line, w której użytkownik Z1010 będzie mógł pokazać swoją twarz. Choć słowo twarz należałoby raczej wziąć w nawias, bo było to trudne przy rozdzielczości 0,3 piksela.

Okazuje się więc, że tak jak Internet nie został stworzony z myślą o słodkich kotkach i pornografii, a w celach wojskowych, tak przednia kamera – dziś nasz dobry przyjaciel – nie miała służyć celom narcystycznym, a biznesowym. Zwłaszcza, że słowo „selfie” do słowników trafiło dokładnie 10 lat później, w 2013 roku. Rok później użytkownicy Androida zrobili swoimi telefonami ponad 93 miliony selfie. Narzędzie więc wymknęło się spod kontroli jego twórców. Ale może to i dobrze? Bez niego Kim Kardashian-West nie wydałaby książki. Przypomnijmy okładkę jej obrazkowej powieści „Selfish”.

ZobaczSchowaj komentarze

ASOS wprowadza nową funkcję, dzięki której z łatwością odtworzysz stylizacje swoich ulubionych blogerek!

Ile razy zdarzyło się wam, że zapisywałyście na pulpicie lub dysku smartfona zdjęcia stylizacji z galerii mody ulicznej w nadziei, że uda się wam nie tyle je odtworzyć, co dowiedzieć się gdzie kupić identyczne ubrania i dodatki? Nam często, a dowodem na to niech będzie malejąca wielkość pamięci w naszym telefonie czy pękająca w szwach zakładka do kolekcjonowania zdjęć na Instagramie. Do wszystkich nas czerpiących nieograniczoną inspirację ze stylizacji fashionistek i stron największych magazynów, ASOS przygotował nie lada przydatną funkcję, która zrewolucjonizuje zakupy i błyskawicznie pozbawi nas wszystkich oszczędności.

ASOS to prawdziwa mekka wśród fashionistek szukających najgorętszych trendów w przystępnych cenach – oferuje wszystko, począwszy od kosmetyków i akcesoriów do telefonów, przez projekty rozmaitych światowych marek, aż po sukienki na wesele i czerwony dywan, a na najświeższe trendy reaguje wprost z prędkością światła. Najnowsza funkcja wprowadzona przez brytyjską platformę może jednak sprawić, że będziemy spędzać na niej znacznie więcej czasu i, o zgrozo, trwonić jeszcze więcej pieniędzy.

Nowy, innowacyjny dodatek do aplikacji marki sprawi, że to strona będzie za nas wyszukiwać najbardziej zbliżonych do interesujących nas ubrań i dodatków. W jaki sposób? Funkcja wizualnej wyszukiwarki pozwoli użytkownikom na ładowanie zapisanych na telefonie zdjęć – czy to screenshotów z galerii mody ulicznej, czy też zdjęć produktów z modowych magazynów – i wykonanie za nich karkołomnego zadania znalezienia najbardziej podobnych propozycji spośród 85 tysięcy dostępnych na stronie produktów. Jeśli dana rzecz będzie w danym momencie nie dostępna, aplikacja zaproponuje kilka najbardziej podobnych do oryginału.

Opcja ta dostępna jest póki co wyłącznie w aplikacji przeznaczonej dla systemu iOS, ale ASOS zapewnia, że lada chwila pojawi się także na Androidzie. Wypróbujecie?

ZobaczSchowaj komentarze

Cekiny - ponadczasowy trend, bez którego nie wyobrażamy sobie karnawału!

Tom Ford

Długa cekinowa sukienka
ok.16 595 zł

Gucci


ok.11 257 zł

H&M

Welurowa sukienka z cekinami
229,90 zł

Sigerson Morrison

Kozaki z cekinami
1259,40 zł

Reserved

Długa cekinowa spódnica
49,99 zł

Mango

Cekinowa sukienka z falbanką
99,90 zł
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.