Projekt dokumentalny o afrykańskich albinosach – pomóżmy go zrealizować!

Problem z albinizmem w Afryce Wschodniej zainspirował Filipa Skrońca, na co dzień fotografa i pisarza, do wyprawy w tę część kontynentu i napisania książki o dyskryminacji oraz prześladowaniu ludzi z bielactwem. Teraz potrzebuje waszej pomocy, by móc wzbogacić swą powieść o zdjęcia.

Projekt dokumentalny o afrykańskich albinosach – pomóżmy go zrealizować!

Albinizm to jeden z najbardziej palących problemów społecznych większości państw Afryki. W wielu krajach istnieje przekonanie, że ciała osób z tym schorzeniem mają magiczną moc. W związku z tym dochodzi do wielu ataków, morderstw i gwałtów, a szczątki ofiar wyciągane są z grobów. Brak jest oficjalnych danych, ale w maju tego roku liczba zgłoszonych ataków w 28 państwach wynosiła pół tysiąca osób.

Tym problemem w swej powieści, która do sprzedaży trafi w tym roku, trzy lata temu postanowił zająć się Filip Skrońc. Z wykształcenia fotograf, zajmuje się też pisaniem tekstów i tworzy krótkie formy wideo. Gdy przyjechał do Tanzanii zszokowała go skala problemu. Postanowił opisać nie tylko ataki i ich przyczyny, ale też realia współczesnej Afryki kurczowo trzymającej się przeszłości.

Lecąc na miejsce świadomie nie wziął aparatu, by móc skupić się na pisaniu. Dopiero tam  zrozumiał, że zdjęcia mogą być więcej niż dopełnieniem tekstu. Zbyt mała część, którą zrobił wygrała nawet tegoroczny konkurs BZ WBK Press Photo. Właśnie takie sytuacje utwierdziły go w przekonaniu, że musi rozszerzyć swój projekt dokumentalny o fotografie i krótkie filmy.

Od początku wszystkie koszty wyjazdu pokrywał z własnej kieszeni, jednak kolejna wyprawa to zbyt duże wyzwanie finansowe. Pieniądze potrzebne mu są zarówno na podróż na miejsce, wewnętrzne przeloty dla siebie i bohaterów, jak i na miesięczny pobyt w Tanzanii. Gdy uda mu się zebrać dostatecznie dużo środków, pragnie kupić również kremy z filtrem dla osób z albinizmem, gdyż jest to ich jedyny ratunek przed rakiem skóry, a cena kosmetyków często przekracza możliwości potrzebujących.

Dzięki takim osobom, jak Filip świadomość ludzi na temat tego problemu społecznego wzrasta i może przyczynić się do pomocy ludziom z bielactwem. Pomóc możecie TUTAJ. Takie akcje chętnie wspieramy!

ZobaczSchowaj komentarze

„Vogue”, „Glamour”, „GQ” i inne magazyny z portfolio Conde Nast zrywają współpracę z Terrym Richardsonem!

Wiceprezes wykonawczy wydawnictwa Conde Nast w oficjalnym mailu do wszystkich redakcji zażądał, aby te w trybie natychmiastowym zakończyły współpracę z od lat oskarżanym o seksualne nadużycia Terrym Richardsonem. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych fotografów nie opublikuje już więc swoich prac w takich magazynach jak chociażby „Vogue”, „Glamour”, „Vanity Fair” czy „GQ”. Skąd akurat ta decyzja i dlaczego została podjęta dopiero teraz?

Plotki o seksualnych nadużyciach Richardsona, skandalicznym traktowaniu modelek, mobbingu i molestowaniu krążyły w branży mody od lat, jednak fotografowi jakimś cudem cały czas udawało się zachować nietykalność i utrzymywać zlecenia dla najbardziej poczytnych i prestiżowych magazynów, z „Vogue’iem”  i „W Magazine” na czele. To już jednak przeszłość, od dzisiaj bowiem łamy czasopism należących do wszystkich międzynarodowych oddziałów Conde Nast będą dla fotografa zamknięte, a on, podobnie jak Harvey Weinstein może już niedługo doczekać się jeszcze większych konsekwencji swoich czynów. Lepiej późno niż wcale, chciałoby się powiedzieć.

Oliwy do od lat żarzącego się ognia dodał ostatni artykuł w „The Daily Telegraph”, który wprost postawił pytanie, dlaczego w świetle sytuacji z Harveyem Weinsteinem branża mody nadal pracuje i toleruje Richardsona. Na reakcję wydawnictwa  Conde Nast, które kontroluje znaczną część najbardziej znanych i prestiżowych magazynów, nie trzeba było długo czekać. Jego wiceprezes wykonawczy, James Woolhouse, wystosował wczoraj rano maila, w którym nawołuje wszystkie należące do wydawnictwa tytuły (oczywiście w wymiarze globalnym), do natychmiastowego zaprzestania współpracy ze skandalizującym fotografem. Dodatkowo, wszystkie sesje, które zostały już sfotografowane przez Richardsona i czekają na swoją publikację,  mają zostać „zniszczone i zastąpione innym materiałem”.

Terry Richardson i Miranda Kerr

Cień na tej skądinąd istotnej i ważne decyzji kładą zarzuty, jakie ostatnio wystosowywano w kierunku samego Conde Nast, które podobno od dłuższego czasu wiedziało o nadużyciach Harveya Weinsteina i mimo to kontynuowało z nim współpracę nie potępiając publicznie jego czynów. Czy drastyczne kroki podjęte przez wydawnictwo w stosunku do Richardsona to świadoma i przemyślana decyzja czy raczej akt działania w świetle PR-owego kryzysu, nie wiemy. Jesteśmy jednak pewni, że tak jak Weinstein w świecie filmu, tak Terry Richardson jest w branży mody skończony. Pytanie, kto następny?

ZobaczSchowaj komentarze

Stylizacje walentynkowe dla kobiet 60+

Mango

Sukienka
139,90 zł

Oscar de la Renta

Pierścionek
1150 zł

Gucci

Sukienka
16520 zł

Oscar de la Renta

Kolczyki
1905 zł

Isa Afren

Sukienka
4680 zł

Edie Parker

Torebka
6770 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.