Profesjonalne produkty do makijażu, których możecie używać w domu

Makijaż profesjonalny możecie zrobić w domu! W tym celu wystarczy wam odrobina wprawy, kilka tutoriali i oczywiście sprawdzone przez ekspertów, łatwe w użyciu produkty. Zobaczcie, które z nich, mimo że są stworzone dla fachowców, mogą pomóc również „zwykłym” fankom makijażu!

Jeśli, jak większość fanek make up’u, macie gigantyczny bałagan w kosmetykach i często podróżujecie, ten kuferek sprawi, że nareszcie zapanuje pośród nich porządek. Nie tylko ładnie wygląda, ale też pomieści spokojnie spore ilości produktów: cieni, szminek, pędzli i blenderów, bez których nie możecie się obejść podczas dalekich i bliższych wypraw. Absolutnym hitem jest podświetlane wieko walizeczki, które sprawia, że można wykonać dokładny makijaż w każdych warunkach.

Inglot, kuferek do makijażu, 530 zł

Wygładzająca baza, która tworzy ochronną warstewkę między skórą a podkładem. Delikatnie wciskana w cerę beauty blenderem, jest całkowicie niezauważalna i fantastycznie wydłuża czas trwania makijażu.

Marc Jacobs, baza na bazie orzecha kokosowego, 169 zł.

Paletka – lusterko od Inglota, świetna szczególnie wtedy jeśli ma się kreatywne podejście do makijażu. Na niej możecie do woli łączyć – pomadki, cienie sypkie i w kremie, korektory, podkład,y a nawet różne rodzaje sypkich pudrów. W tym ostatnim wypadku, idealny jest pędzel kabuki NARS, który dzięki owalnie przystrzyżonemu włosiu, starannie omiata nadmiar pudru z twarzy i w razie potrzeby pozwala na akcentowanie rozświetlaczem kości policzkowych.

Baza pod cienie to produkt, bez którego nie obejdzie się żaden makijażysta. Podbija kolor cieni i sprawia, że świetnie się trzymają przez wiele godzin, nawet w dosyć ekstremalnych klubowych warunkach. Przy zakupie zawsze zwracajcie uwagę na datę produkcji i nie narażajcie bazy na kontakt z wysoką lub zbyt niską temperaturą – może wtedy stracić swoje właściwości.  To ostrzeżenie głównie dla tych, którzy podręczną kosmetyczkę trzymają w aucie.

Te dwa, bardzo przydatne produkty dopasują do skóry każdy nietrafiony odcieniem podkład, róż w płynie czy nawet … szminkę. Wystarczy jedna lub dwie krople, żeby zgrać fluid ze zmieniającą się opalenizną.

The Body Shop, rozjaśniacz i przyciemniacz do podkładów, 70 zł/szt

Matująca pasta, która zmieni każdy sypki lub prasowany cień i pigment w kremowo – satynowy  makijaż oka. Ten zestaw gwarantuje, że każdy kolejny makijaż będzie miał niepowtarzalny kolor.

Mac Cosmetics, pasta i pigment 96 zł/szt.

Wszystkie z wymienionych kosmetyków, wydają się nie być absolutnie niezbędne. Ale, szczerze mówiąc, teraz nie wyobrażamy sobie bez nich naszych codziennych makijaży!

ZobaczSchowaj komentarze

Ranking: najlepsze cienie w kremie

Mamy nową miłość. Od jakiegoś czasu, cały makijaż oczu robimy cieniami w kremie. W trakcie tego sezonu, zdążyłyśmy nie tylko zakochać się w  technice nakładania i samych produktach, ale też odkryć kilku faworytów, bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie makijażu.

Co najbardziej nas zachwyca? Fakt, że cienie w kremie możecie z sukcesem nakładać nawet w trudnych warunkach. Słowem, są to idealne produkty dla tych z sas, które rano nie mają czasu lub ochoty długo celebrować makijażu. Do nałożenia cieni w kremie wystarczy własny opuszek palca i kawałek lusterka. Malować się nim nie trzeba ze zbyt wielką precyzją – takie lekko rozmazane i nierówno nałożone cienie, szczególnie te w beżowo – brązowych kolorach, wyglądają o wiele naturalniej. Jeśli z tyłu głowy macie wizję makijażu cieniami w kremie, który błyszczy, lepi się i rozmazuje z czasem, to grubo się mylicie. Owszem, można uzyskać i taki efekt, chociaż naszym zdaniem „lepiące się oko” najlepiej wygląda wybiegach i okładkach pism. Makijaż cieniami w paście jest właściwie nie do odróżnienia od zwykłego, poza paroma zaletami natury technicznej. Po pierwsze, nie rozmazuje się, zostaje dokładnie w miejscu przeznaczenia. Po drugie, nie zmienia koloru i nie blaknie. Po trzecie, jeśli nosicie soczewki ucieszy was fakt, że te cienie nigdy nie nasypią wam się do oka. I po czwarte, co chyba najbardziej nas cieszy, nie zbierają się w załamaniu powiek.

Bobbi Brown, Long Wear Cream Shadow, 125 zł, bobbibrown.pl

W maleńkim słoiczku, znajdziecie pastę, która lekko się rozprowadza i jest całkowicie odporna na wodę, pot i łzy. Możecie nałożyć ją pędzelkiem tuż przy linii rzęs lub rozprowadzić palcem do miejsca w którym załamuje się powieka. W ciągu dnia, możecie całkowicie zapomnieć o lusterku, bo ten cień nie zmieni swojego wyglądu, aż do wieczornego demakijażu.

Mac Cosmetics, Paints Peintures, maccosmetics.pl

W pierwszej chwili totalne zaskoczenie bo ten cień znajduje się w mikro tubeczce. Potem, wielki zachwyt. Satynowa farbka daje aksamitne wykończenie i świetnie się rozprowadza. Chociaż cień delikatnie połyskuje, oko wygląda bardzo subtelnie przez cały dzień noszenia. Do nakładania palcem i/lub pędzelkiem, ale my wolimy jednak precyzyjnie nabierać go na włosie pędzelka. Uwaga, przy wyciskaniu produktu – jak to z tubkami bywa, czasem można wyskoczyć za dużo produktu, a ten przecież jest na wagę złota!

Dr Irena Eris ProVoke, Liquid Eyeshadow, 49 zł, drirenaeris.pl

Nasz ulubiony odcień tego cienia to jasne złoto. Chociaż jest rzadszy niż pozostałe z opisanych przez nas cieni, po roztarciu całkowicie wysycha i zostawia na oku, policzku lub obojczyku idealnie gładką taflę. Ten chłodny odcień świetnie spisuje się w wieczorowych makijażach i tych miejscach na ciele, które mają przyciągnąć wzrok.

Sephora, Eyeshadow, 49 zł, sephora.pl

Od matowych i satynowych po rozświetlające wersje tego cienia – kochamy je wszystkie. Plus, nakładanie cienia szpatułką jest jednak bardzo wygodne. Możecie zaaplikować go bezpośrednio na powiekę lub  w pierwszej kolejności na dłoń, i stamtąd nakładać palcem na powiekę. To oczywiście zależy od intensywności jaką chcecie osiągnąć. „ Odcienie złote i w kolorze szampana, mogą być też rozświetlaczem dopełniającym róż w kremie na policzku lub podkreślać to miejsce nad górną wargą, które makijażyści nazywają łukiem kupidyna” – podpowiedział nam dyrektor artystyczny marki Sephora.

Sisley, Phyto – Eye Twist, 160 zł, sisley.pl

Chociaż wyglądem przypomina po prostu grubą kredkę do oczu, nie ma nic wspólnego z tym kosmetykiem. Daje wykończenie satynowe, lekko suche, dzięki temu makijaż jest mega trwały. Forma kredki pozwala na precyzję, jeśli normalnie macie problem z narysowaniem prostej kreski – nawet jeśli jej rysunek wyjdzie niedoskonale, wystarczy lekko rozetrzeć jej brzegi pędzelkiem lub patyczkiem do makijażu.

Bell Cosmetics, HYPOAllergenic Waterproof Mat Eyeshadow, 15 zł, bell.pl

Matowa pasta która nadaje się do najbardziej wrażliwych oczu. Odcienie jasne i cieliste mogą spokojnie spełniać rolę również korektora, szczególnie jeśli macie zacienioną górną powiekę. Występuje w kilku wersjach kolorystycznych, które można do woli łączyć ze sobą. Świetny produkt, i jak na tę jakość, w rewelacyjnej cenie.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.