Powstanie książka na podstawie „Wrednych dziewczyn”!

Jeśli lubicie „Wredne dziewczyny” to mamy dla was bardzo dobrą wiadomość. Już niedługo ten klasyk kina dla nastolatków pojawi się w wersji książkowej, a każdy rozdział będzie opisany z perspektywy innego bohatera. Może nawet Glena Coco.

„Wredne dziewczyny” to niekończąca się kopalnia cytatów, jeden z ostatnich filmowych sukcesów w karierze Lindsay Lohan oraz początek przygody Tiny Fey ze scenopisarstwem. W tym roku, ta produkcja obchodzi swoje 13. urodziny, co oznacza, że od 2004 roku, w którym miała swoją premierę dzieli nas ponad dekada. To jednak w ogóle nie wpływa na popularność filmu, która absolutnie nie maleje. Nawet sama Lindsay Lohan wielokrotnie wyraziła chęć nakręcenia kolejnej części – póki co musi nam jednak wystarczyć musical na Broadwayu oraz książka, które będą miały premierę już tej jesieni.

Autorką publikacji została Micol Ostow, która już nie raz pisała książki na podstawie popularnych produkcji, jednak dotychczas były to głównie seriale (Charmed, Buffy). Tym razem przerzuciła się na filmy i napisała „Wredne dziewczyny” w oparciu o oryginalny scenariusz Tiny Fey. Już teraz wiemy, że fabuła będzie identyczna, ale przedstawiona z perspektywy różnych bohaterów, w tym Reginy, Cady, Gretchen, a nawet Karen, czyli niezbyt rozgarniętej bohaterki granej przez Amandę Seyfried. Na szczęście nie musimy czekać do jesieni, żeby zajrzeć do środka, ponieważ Entertainment Weekly zamieściło na swojej stronie pierwsze fragmenty. Zapowiada się obiecująco, my już czekamy!

ZobaczSchowaj komentarze

5 pytań do… Magdaleny Boczarskiej

Kobieta – rakieta. W „Sztuce kochania” pokazała, że jest wyjątkową artystką, która nie boi się ani skomplikowanych postaci, ani całkowitej nagości. Film jest pozycją obowiązkową w tym sezonie, a my pytamy Magdalenę Boczarską o kulisy powstawania produkcji oraz (oczywiście) seks.

To wyjątkowa rola, w końcu Wisłocka to bardzo złożona postać. Przygotowywałaś się do niej jakoś wyjątkowo?

Tak, ponieważ etap przygotowawczy zaczął się siedem miesięcy przed zdjęciami, kiedy dowiedziałam się o roli. Nigdy nie brałam udziału w tak szczegółowo planowanej produkcji. Zapewniono mi wszystko – książki, materiały archiwalne, umówiono mnie na spotkanie z córką Michaliny. Machina szybko nabrała rozpędu. Oglądałam filmy archiwalne, spotkałam się z rodziną, przyjaciółmi. Mieliśmy próby jak w teatrze, nagrywaliśmy, dyskutowaliśmy, było pole na improwizację. Tak naprawdę filmowa Michalina jest zlepkiem ważnych dla nas osób, najczęściej kobiet i kobiecej energii. Bez komfortu czasu nie byłoby to możliwe, to bardzo nietypowe jak na nasze polskie standardy.

Wisłocka w swoich czasach budziła kontrowersje tak bezpośrednim mówieniem o seksie. Nie masz wrażenia, że wciąż jesteśmy w tym samym momencie?

Dokładnie tak. Wisłocka była kontrowersyjną postacią w swoich czasach, a dzisiaj byłaby wręcz wyklęta ze swoim podejściem do otwartości, do rozmów o seksie. To była osoba, która żyła otwarcie w trójkącie, który budził kontrowersje w tamtych czasach, a wyobrażasz to sobie teraz? To był jej pomysł na życie, ona nikogo tym nie krzywdziła. Była bardzo nietuzinkowa. To film o kobiecie, która była potrzebna wtedy i mam wrażenie, że ciągle nam takiej Michaliny Wisłockiej brakuje. Myślę, że to nie jest przypadek, że film o niej powstaje w tych czasach. Śmieję się, że ona sama wybrała sobie moment, kiedy film o niej ma być zrobiony. Ona jeszcze miesza!

Czytaj też: Wisłocka w ciele Boczarskiej. „Sztuka kochania” wchodzi do kin i uwodzi [RECENZJA]

W tym filmie jest całkiem sporo twojej nagości…

Od razu ci wejdę w słowo: trudno sobie wyobrazić film o kobiecie, która przez swoją seksualność odkrywa jak bardzo to jest potrzebne bez rozbieranych scen.

Oczywiście, lecz czy to było dużym wyzwaniem? To nie jest film, w którym odsłaniasz kawałek biustu, tylko bardzo odważnie pokazujesz całe swoje ciało.

Jestem aktorką, wypożyczam postaci swoje emocje, oczy, wypożyczyłam twarz na potrzeby charakteryzacji, wypożyczam też ciało, jakkolwiek by to nie zabrzmiało dziwnie czy kontrowersyjnie. Mam szczęście być tą aktorką, która zawsze rozbierała się w sposób istotny. Nigdy nie miałam wątpliwości czemu ta nagość służy, jaki jest jej kontekst. Za każdym razem, i nie inaczej było w przypadku tej produkcji, doskonale wiedziałam jakie będą kadry, jak my tę nagość pokażemy. To nie są przypadkowe ujęcia, byłam w stu procentach pewna dlaczego to kręcone jest tak, a nie inaczej. Nigdy nie jest to łatwe, bo to sfera zarezerwowana dla najbliższych, ale trudno opowiedzieć historię kobiety, która mówi o seksualności, nie pokazując seksu.

Polecamy: 5 pytań do… Marii Sadowskiej

Nie masz wrażenia, że seks mimo swojej szerokiej dostępności jest coraz bardziej tematem zakazanym?

To jest paradoks, że żyjemy w świecie bardzo otwartym, gdzie nie ma tematów tabu. Internet pozornie daje odpowiedź na wszystkie pytania, nagość została wygrzmocona za wszystkie czasy, pornografia jest na wyciągnięcie ręki. Tymczasem tak naprawdę okazuje się, że mamy duży problem w rozmawianiu o fundamentalnych sprawach. Wiesz, że reedycja „Sztuki kochania” Wisłockiej znów cieszy się ogromną popularnością wśród młodych ludzi? To znaczy, że tak naprawdę nie uzyskują w domu czy szkole odpowiedzi na podstawowe pytania. A tymi podstawowymi pytaniami jest bliskość, pierwszy raz, to czy zawsze trzeba kochać partnera, czy to jest złe, że zdecyduję się oddać tylko dlatego, że sobie kogoś na ten pierwszy raz wybiorę. Mało kto da ci odpowiedzi na te pytania. Ta książka jest trochę jak ktoś bliski. Myślę, że taki podręcznik jest niezbędny. Wisłocka napisała tę książkę z miłością i myślę, że to jest powód, dla którego tak chętnie się wciąż po nią sięga. To naprawdę magiczna lektura.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.