Alexander McQueen na dużym ekranie

Samobójcza śmierć Alexandra McQueena do dziś jest jedną z najbardziej niepowetowanych strat, jakich w ostatnich latach doświadczył świat mody. I mimo że od tragicznych wydarzeń minęło już blisko sześć lat, wpływ brytyjskiego projektanta na branżę nadal jest bardzo żywy, tak samo jak pamięć o jego niezwykłym talencie i ujmującej osobowości. Życie zmarłego w lutym 2010 artysty stało się punktem wyjścia  do powstania filmu biograficznego, który bardzo prawdopodobnie wejdzie na ekrany kin jeszcze w tym roku.

To świetna wiadomość dla wszystkich fanów talentu McQueena. Film biograficzny, który docelowo ma mieć swoją premierę jeszcze w 2016 roku, zostanie wyreżyserowany przez Andrew Haigha, który zbiera ostatnio świetne recenzje (a nawet oscarowe nominacje) za produkcję „45 lat” z Charlotte Rampling w roli głównej. Scenariusz do filmu powstanie z kolei na podstawie biografii „Blood beneath the skin” autorstwa Andrew Wilsona, a zajmie się nim dramaturg Chris Urch. Za produkcję odpowiedzialny ma być Damien Jones, który w swoim portfolio ma między innymi głośny film „Iron Lady” opowiadający historię premier Margaret Thatcher. Niestety nie wiadomo jeszcze, kto zagra tragicznie zmarłego brytyjskiego projektanta.

Życie i twórczość McQueena, który często nazywany był „enfant terrible” świata mody to temat, który w ostatnich latach niezwykle chętnie adaptowany był do różnego rodzaju artystycznych projektów. Wystarczy w tym miejscu chociażby wspomnieć bijącą rekordy popularności wystawę w Victor & Albert Museum czy sztukę „McQueen”, wystawianą od kwietnia do listopada ubiegłego roku na deskach londyńskiego Theatre Royal Haymarket.

Czego możemy spodziewać się po filmie Haigha? Reżyser z pewnością poświęci dużo uwagi historii spektakularnej kariery i tragicznego upadku. McQueen, syn taksówkarza, szybko stał się znany w środowisku ze swoich wybitnych umiejętności krawieckich, a na liście jego klientów widniały takie osoby jak Michaił Gorbaczow czy Książę Karol. David Bowie zlecił mu także zaprojektowanie kostiumów na potrzeby trasy koncertowej w latach 1996-97. Znany był nie tylko ze swoich wybitnych umiejętności kreatorskich, ale też niekonwencjonalnych i wręcz teatralnych pokazów mody, które do dziś funkcjonują w świadomości obserwatorów jako zapierające dech w piersiach inicjatywy artystyczne.

Jak myślicie, kto powinien zagrać brytyjskiego projektanta?

ZobaczSchowaj komentarze

Ryan Gosling nowym Jamesem Bondem?

James Bond to jedna z najbardziej kultowych postaci w historii kina, a jego zagranie jest marzeniem wielu aktorów. W ostatnich latach odtwórcą tej roli Daniel Craig, ale jego przyszłość jako agenta 007 stoi pod znakiem zapytania. Oczywiście wywołało to jak zwykle lawinę spekulacji, a światowe media zastanawiają się, kto będzie następcą brytyjskiego aktora. Podobno w tym momencie, jednym z najmocniejszych  kandydatów jest… Ryan Gosling.

Chociaż Daniel Craig nie potwierdził, ani nie zaprzeczył jednoznacznie, czy weźmie udział w kolejnej produkcji o Jamesie Bondzie, fani serii już zaczęli zastanawiać się kto inny mógłby go zagrać. A kandydatów było sporo – od Idrisa Elby, który byłby pierwszym czarnoskórym agentem 007, przez Toma Hardy’ego, Toma Hiddlestona czy nawet Michaela Fassbendera. Były również pogłoski, że następny Bond będzie kobietą, co z pewnością byłoby interesującym posunięciem. A może ostateczny wybór padnie na Ryana Goslinga, którego coraz częściej wymienia się w gronie kandydatów do zagrania tej waśnie roli.

Ryan Gosling kiedy okazało się, że to „Moonlight” wygrał

Jesteśmy pewni dwóch rzeczy. Gosling nie ma problemu z rolą amanta i bardzo dobrze wygląda w garniturze, o czym mogliśmy przekonać się nawet podczas tegorocznej gali Oscarów, ale na tym chyba kończą się argumenty za tym, żeby to własnie on wcielił się w agenta 007. Chodzą plotki, że to właśnie wydarzenia podczas ceremonii zwiększyły jego szanse na rolę Bonda. Kiedy Warren Beatty ogłosił, że to nie „La La Land” , a „Moonlight” wygrał w kategorii „Najlepszy Film”,  Gosling w przeciwieństwie do pozostałych osób, zamiast być w szoku, zaczął się śmiać. Postawa godna niewzruszonego agenta 007 sprawiła, że jego szanse według bukmacherów znacząco podskoczyły, jednak niewystarczająco, żeby wyprzedzić Fassbendera czy Jamesa Nortona.

Czy Ryan Gosling powinien być następnym Jamesem Bondem?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Okazja do usłyszenia brytyjskiego akcentu Goslinga jest co prawda kusząca, ale przyznajemy, że nie końca widzimy go w roli Jamesa Bonda. Zdecydowanie chętniej zobaczylibyśmy na ekranie jednego ze wspomnianych aktorów (lub aktorek), ale w tej kwestii zdania są, jak zwykle. podzielone. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na oficjalny casting.

Przeczytajcie także:

Oscary 2017: takiej wpadki jeszcze nie było! Twórcy „La La Land” przeżyli prawdziwe upokorzenie

Oscary 2017: Za co kochamy Ryana Goslinga?

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.