Powrót do lat 80., czyli makijaż z pokazu Chanel na wiosnę lato 2018

Makijażysta Tom Pécheux postanowił złożyć hołd luksusowym latom 80. , gdzie w makijażu działo się naprawdę bardzo dużo. Dlatego też, podczas wczorajszego pokazu Chanel pomalował modelki w mocne i z pozoru wykluczające się kolory. Intensywne były zarówno usta, jak i powieki pomalowane cieniami aż do łuków brwiowych. Musimy przyznać, że ten makijaż bezdyskusyjnie przeznaczony jest dla odważnych. 

Makijaże na wczorajszym pokazie Chanel przeniosły nas prosto w erę disco lat 80. Sprawił to mistrz – Tom Pécheux, główny kreator makijaży, które skupiały się na powiekach w niebieskim kolorze i mocno pomalowanych ustach. Całość wyglądała jak looki przeniesione z pokazów Chanel sprzed 30 lat!

Pécheux stworzył makijaże oparte na zestawieniu ze sobą mocnych, kontrastujących  kolorów. Ten swoisty color blocking to ukłon w kierunku lat 80.  Modelki miały na powiekach niebieskie cienie, które sięgały aż do łuków brwiowych, a na ustach nosiły szminkę w odcieniach czerwieni i koralu. Tak skomponowany makijaż skutecznie wykluczył teorię,  że musimy wybierać między najważniejszymi elementami w makijażu decydując się na wyraźną szminkę lub cienie.  By jeszcze mocniej podkreślić kolor na twarzy, Pécheux położył jasny koralowy róż w okolicach kości policzkowych, aby wyglądały na idealnie zaznaczone.

Makijaż nie będzie jednak należał do najłatwiejszych w wykonaniu samodzielnie, a na pewno zajmie sporo czasu. Poza tym trzeba także wziąć pod uwagę to, że takie zestawianie przeciwstawnych ze sobą kolorów dodaje lat. Wystarczy spojrzeć na twarz młodziutkiej Kai Gerber otwierającej pokaz, której niebieskie powieki dodało ładnych paru lat.

My chyba jednak nadal wyznajemy zasadę, że „mniej, znaczy lepiej”, ale gratulujemy kreatywności Karlowi Lagerfeldowi i Tomowi Pecheux!

ZobaczSchowaj komentarze

Paryski klimat w kolekcji Chanel haute couture jesień 2017

Zapytani o najbardziej widowiskowy pokaz podczas tygodni mody, bez wahania odpowiemy, że jest nim Chanel. Karl Lagerfeld co sezon potrafi zaskoczyć nas swoimi nieskończonymi pokładami kreatywności, które objawiają się w prawdziwie spektakularnych scenografiach. Na co tym razem wpadł nasz kochany Karl? Podpowiemy, że tym razem legendarny projektant zamanifestował swoją miłość do Paryża w wielkim stylu.

Paryski klimat w kolekcji Chanel haute couture jesień 2017

Na pokazach Chanel byliśmy świadkami wielu rzeczy. Był supermarket, lotnisko, rakieta kosmiczna, a teraz przyszła pora na najbardziej rozpoznawalny symbol Francji. Wieża Eiffle’a, bo to o niej mówimy, tak często krytykowana przez Francuzów, dla Karla była jednak inspiracją kolekcji oraz częścią scenografii. W Grand Palais, gdzie odbył się poranny pokaz kolekcji haute couture, pojawiła się bowiem replika kultowej budowli, tym samym czyniąc z pokazu jeden z najbardziej widowiskowych w historii.

Francuski klimat pokazu został dodatkowo podkreślony przez samą kolekcję, która nawiązała do najbardziej kultowych elementów domu mody. Haute couture Chanel na jesień 2017 to wariacja na temat tweedu, który zdominował niemal wszystkie sylwetki. Karl postanowił jednak nieco unowocześnić doskonale znane nam sukienki, płaszcze i komplety poprzez bufiaste ramiona odrobinę zaburzające sylwetki modelek, wśród których pojawiły się dwie Polki: Julia Pelc, Michelle Gutknecht oraz Ola Rudnicka, aby w drugiej części pokazu przejść do kreacji o geometrycznych, niemal trójwymiarowych konstrukcjach.

Kolekcja, pomimo dominujących szarości i czerni, została urozmaicona zdobieniami i aplikacjami w postaci pierzastych wykończeń, błyszczących cekinów oraz kwiecistych konstrukcji. Tym samym Karl udowodnił, że proste konstrukcje wcale nie muszą być nudne. Wielką siłą jesiennej kolekcji haute couture były również fenomenalne dodatki. Karl nawiązał tutaj do początków Chanel, kiedy Coco uczyniła z kapeluszy z rondem swój znak rozpoznawczy. Oprócz nich, modelki miały na sobie również proste, czarne botki o różnych długościach oraz oversize’owe perłowe kolczyki, o których z pewnością zamarzy niejedna fashionistka.

W domu mody Chanel ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Począwszy od debiutu nowego modelu torebki Gabrielle, a kończąc na pierwszym zapachu perfum od lat, Karl pomimo wieku wciąż nie zamierza zwalniać tempa. Ale jak widać, ciężka praca popłaca, ponieważ projektant na koniec pokazu otrzymał z rąk Pani Prezydent Paryża Marie Hidalgo jedno z najważniejszych odznaczeń francuskich, czyli medal Grand Vermeil de la Ville de Paris. Gratulujemy i czekamy na kolejne kreatywne pokazy Chanel!

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze palety cieni do powiek nie tylko na świąteczny prezent

Marc Jacobs Beauty

Style Eye-Con N°20
429 zł

Urban Decay

Paleta metalicznych cieni do powiek
249 zł

Becca

Eye Lights Palette Apres Ski Glow Collection
185 zł

Bobbi Brown

Caviar & Rubies Eye Shado
350 zł

Too Faced

Boss Lady Beauty Agenda
239 zł

Lancôme

La Palette d'Olympia
489 zł
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.