Pokaz kolekcji Macieja Zienia „First Lady”

Od ostatniego pokazu Macieja Zienia, którym tym samym powracał on do polskiej mody po głośnym skandalu minął niespełna rok. Ulubieniec i powiernik gwiazd, pupil polskich mediów ograniczył swoją obecność w sferze publicznej po cichu przygotowując nową kolekcję. Zatytułowana „First Lady” i zaprezentowana wczoraj w przepięknych wnętrzach Teatru Wielkiego była hołdem złożonym kobiecie silnej, niezależnej, darzącej uwielbieniem klasykę i wyrafinowanie. Czy jednak dotychczasowa klientela będzie zadowolona z takiego kierunku, a sam projektant nowymi propozycjami zachęci nową grupę docelową?

Pokaz kolekcji Macieja Zienia „First Lady”

Analizowanie współczesnej polskiej mody bez sylwetki Macieja Zienia byłoby sporym nadużyciem i musiałoby wynikać  jedynie z celowej ignorancji. „Złote dziecko” branży, jak wielu miało w zwyczaju go nazywać, nie tylko od początku zachwycało swoim talentem i rozumieniem kobiecej sylwetki, ale było także pionierem w wielu kwestiach, które niegdyś może rzadziej praktykowane, dziś są tak naprawdę na porządku dziennym. To Zień jako jeden z pierwszych stworzył wyjątkowe relacje ze swoimi klientkami będąc nie tylko krawcem i autorem ich wyjątkowych kreacji, ale przede wszystkim przyjacielem, powiernikiem i jedną z najbardziej zaufanych osób, z którym wypadało się pokazywać i oczywiście fotografować. Zeszłoroczny, wrześniowy pokaz „Sweet Dreams”, którym Zień wracał do show-biznesu po głośnym skandalu pokazał tylko, że większość jego sławnych przyjaciółek nadal ma zamiar mocno go wspierać – podobną frekwencję można było zresztą odnotować także wczoraj, podczas pokazu zorganizowanego w Teatrze Wielkim w Warszawie.

Pokaz linii „First Lady”, która miała odpowiadać na potrzebę kreowania wizerunku kobiety silnej i nieustraszonej i była inspirowana najbardziej znanymi Pierwszymi Damami w historii, otworzyła soczyście pomarańczowa sukienka z ciętym rękawem, mocno podkreśloną talią i z założonym pod spód białym golfem. Ten wyraźny duch klimatu retro i nawiązywanie do sylwetek charakterystycznych dla lat 50. pobrzmiewał w całej kolekcji dość mocno, a większość propozycji można było zdefiniować jako klasyczne kroje, w których zdecydowanie więcej działo się w sferze koloru i detali. Na pokazie zobaczyliśmy więc dopasowane spódnice midi z dużymi rozcięciami (kobieta Zienia kocha klasykę, ale równie mocno lubi eksponować swoją seksualność), krótkie sweterki w intensywnym kolorze przełamane w talii paskiem, przylegające do ciała sukienki z dekoltem w łódkę czy szyte z koła modele bez ramiączek przypominające te, które w latach 50. Hubert Givenchy tworzył dla Audrey Hepburn. Oprócz wielu kolorów (granatów, pomarańczy, bordo i czerwieni), dość mocno wyeksponowane zostały także okrycia wierzchnie i wykorzystane w nich detale: trencz zdobiony na całej długości sztywnym, pojedynczym włosiem, czy błyszczący płaszcz z futrzanym dołem. Mimo tego mamy trochę wrażenie, że pierwsza część kolekcji była dość nierówna, a niektóre z sylwetek niestety nie wskazywały na luksusowy charakter marki Zienia.

Zdecydowanie mocniejsza była druga część pokazu, podczas której wybieg w Teatrze Wielkim zdominowały kreacje wieczorowe oraz ślubne, czyli to z czego Zień nadal jest najbardziej znany i z czego, dzięki Bogu, ewidentnie nie zamierza rezygnować. Białe suknie tuby z baskinką, czy jedwabne modele ze zmysłowymi drapowaniami potwierdzały tylko, że to jest właśnie kierunek, który Zieniowi wychodzi najlepiej. Dlaczego by więc nie podążyć w nim całkowicie?

ZobaczSchowaj komentarze

Gadka szmatka 53: Maciej Zień jest singlem, a Maffashion aktywistką polityczną

Polska wyszła na ulicę i to głównie demonstracjami żył w tym tygodniu kraj. Celebryci walczyli o uwagę na manifestacjach – co chwalebne oraz w uśpionych latem stacjach telewizyjnych. Niby letni marazm, jednak i tak działo się!

Zacznijmy jednak od zagranicy. „Calexit” to nowy amerykański komiks, który bije rekordy sprzedaży. Wszystko przez jego fabułę, która opowiada historię o odłączaniu się stanu Kalifornia od Stanów Zjednoczonych. Ładna kreska i ładna bajka ma wychodzić regularnie, a powstała już petycja, by wcielić ją do świata rzeczywistego. Niestety nie wiadomo co będzie dalej – ani w komiksie, ani w USA. I to nie jest sympatyczna ekscytacja…


Zenek Martyniuk, który niespodziewanie dzięki TVP przeżywa rozkwit swojej kariery, został bohaterem Polskiego Radia Białystok, które w odcinkach czyta w eterze jego biografię. Trochę jestem zły na Kayah, Danutę Stenkę czy Jerzego Radziwiłowicza. Warto było tak oczerniać media władzy? Proszę, oto do czego doprowadziliście – sięgają po ostatnie złogi gwiazd chcących jeszcze z nimi współpracować!

No dobra, żartowałem. Warto było.


Ed Sheeran nie ma ostatnio dobrej passy. Irlandczyk postanowił zaistnieć w siódmym sezonie „Gry o tron”, co spotkało się – delikatnie pisząc – z chłodnym przyjęciem. Wokalistka poczuł się dotknięty krytyką i… skasował konto na Twitterze. Nie potrwało to jednak długo, konto niebawem zostało przywrócone, a Ed powiedział, że to straszny portal, na którym pisze się „krzywdzące rzeczy”. Gdy cały świat myślał, że to koniec tego smętnego jak jego piosenki dramatu okazało się, że Sheeran planuje kolejną rolę – tym razem pojawi się w „The Simpsons”. Błagam, dajcie żyć!


Dostaję od was tysiące maili pytających co z Magdą Gessler. Wystarczy wejść na jej Instagram by dowiedzieć się, że wszystko w porządku, a kreatorka smaku i stylu ma nowego przyjaciela. Czyż to nie piękny widok?


U Magdy OK, ale prawdziwy dramat przeżył za to Mateusz Maga. – Straciłem wszystko! Zniknął mój portfel, a wraz z nim dolary, funty, euro, dirhamy i złotówki! Co gorsza, zabrali mój dowód i namiary na wpływowe osobistości z branży mody. Ktoś włamał się do mojego hotelowego pokoju w Marrakeszu! Polska policja jest już poinformowana o sprawie – powiedział celebryta na blogu innej celebrytki, opiniotwórczej Agnieszki Jastrzębskiej. „Cieszę się, że żyję” – dodał na swoim Instagramie. Mateusz, cieszymy się wszyscy. A dirhamy odrobisz, spokojnie!


Nie uniknę tematu demonstracji, choć postaram się nie pisać o polityce. O tej przeczytacie na moim Twitterze. Dobrze, że coraz więcej gwiazd angażuje się w sprawy Polski – nie chodzi mi tu o działania poszczególnych partii, lecz o sprawy fundamentalne, jak podstawy państwa prawa, sprawy społeczne czy te związane z prawami człowieka. Wyjątkowo mocno cieszy mnie głos Tomasza Kammela – wciąż przecież pracującego w rządowej TVP oraz Maffashion – dotąd unikającej polityki, a tym razem mocno i zdecydowanie zabierającej głos. Brawo Julka! Zwróćcie uwagę na hashtagi, są boskie.


To co, czas na Zaca Efrona!


Maciej Zień porzucił swojego południowoamerykańskiego przystojniaka Antonia! Tak przynajmniej wynika z Facebooka tego drugiego, który w publicznych postach opisywał, że żegna się z Polską, gdyż został sam. Szkoda miłości, szkoda chłopaka, lecz rodzi się tu jedno pytanie: po czyjej stronie stanie teraz Kate Rozz, niejako matka chrzestna ich związku?


Związek Zienia przekwita, a nowy związek Edyty Górniak wręcz przeciwnie! Artystka jest zakochana po uszy w tajemniczym Williamie. Zwłaszcza, że – jak donosi Bartosz Pańczyk z „Faktu” – zdał on najważniejszy test. – Edyta nie chciała, by w jej głowie pojawiła się świdrująca myśl, że William adoruje ją dla sławy. Chciała najpierw dobrze go poznać i przekonać się o szczerości jego uczuć – mówi jej znajoma. Dlatego polska gwiazda przez pierwsze randki nie ujawniała faktu, że jest diwą. Mężczyzna o jej popularności dowiedział się dopiero później i najwyraźniej poradził sobie z tym dobrze. Pozostaje trzymać kciuki!


HUGO by Hugo Boss zaprezentowało swoją kampanię zdjęciową, której jedną z gwiazd jest M.I.A. A że kocham ją miłością nieskończoną, to musicie to zobaczyć:


Na koniec news tygodnia: pewna Kambodżanka wyszła za mąż za swojego pięciomiesięcznego cielaka, ponieważ jest przekonana o tym, że to reinkarnacja jej zmarłego męża. Absurdalne, jasne, ale zanim stwierdzić, że co to za dziwna religia przypomnij sobie ludzi modlących się do wizerunku Maryi na tostach.


Pamiętajcie, by dobrze się nawadniać!

ZobaczSchowaj komentarze

Najgorętsze nowości z sieciówek: listopad 2017

TOPSHOP

SUKIENKA
ok. 300 zł

TOPSHOP

JEANSY
ok. 625 zł

H&M

SPODNIE
999 zł

H&M

SPÓDNICA
199 zl

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
219 zl
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.