Podsumowanie tygodni mody wiosna-lato 2017: najlepsze sylwetki

Kolekcje zaprezentowane w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie oraz Paryżu na sezon wiosna-lato 2017 obfitowały w ciekawe połączenia tkanin, nowe formy oraz zaskakujące zestawienia kolorystyczne. Obejrzeliśmy prawie wszystkie pokazy, cześć z nich zasłużyła na naszą recenzję, i tylko nieliczne nie zyskały naszej aprobaty. W gąszczu trendów proponowanych przez marki, każdy z nas wybrał po jednej sylwetce, która spodobała się nam najbardziej. Nie było to łatwe zadanie, ale poradziliśmy sobie całkiem nieźle. Koniecznie sprawdźcie nasze wybory.

Podsumowanie tygodni mody wiosna-lato 2017: najlepsze sylwetki
Justyna Majka – Redaktor działu moda – wybiera Haidera Ackermanna
Jest to mój ulubiony projektant od wielu lat, który przeważnie nie zawodzi mnie swoimi kolekcjami. Jego talent polega przede wszystkim na tym, że wykorzystując bardzo kosztowne i ekskluzywne tkaniny, tworzy nonszalanckie i otulające ciało projekty. Wybrałam sylwetkę, która zbudowana jest na bazie luźnego, błyszczącego garnituru w panterkę, na który narzucono bomberkę wykończoną sportowymi ściągaczami. Całość uzupełniona jest ekstrawagancką, punkową fryzurą. Dla mnie bomba!
ZobaczSchowaj komentarze

Wizja mrocznych czasów w kolekcji Balenciaga wiosna-lato 2018

Jeśli ktokolwiek po zobaczeniu najnowszej kolekcji Balenciagi doszedł do wniosku, że zdecydowanie więcej jest w niej Demny Gvasalii, a mniej motywów charakterystycznych dla twórczości założyciela marki, miał całkowitą rację. Taki był zresztą cel i punkt wyjścia gruzińskiego projektanta, który zaczął czuć, że „ciągłe składanie hołdów Cristobalowi go hamuje”. Jak więc prezentuje się kolekcja, której bliżej do estetyki Vetements niż Balenciagi i jak Gvasalia przełożył na nią swoje autorskie widzenie mody?

Wizja mrocznych czasów w kolekcji Balenciaga wiosna-lato 2018

Mniej Cristobala, więcej Demny – tak w kilku słowach można podsumować najnowszą kolekcję Balenciagi, którą pokazano zaledwie kilka dni po zaprezentowaniu światu nowego logo. Po kilku sezonach balansowania pomiędzy autorską estetyką, którą znamy doskonale z Vetments a inspiracją motywami charakterystycznymi dla dziedzictwa Balenciagi, przyszła pora na minimalną zmianę kierunku i swego rodzaju powrót do korzeni. Nie oznacza to jednak, że Gvasalia poszedł na łatwiznę – jako projektant, którego twórczość stanowi zdecydowanie wyraźniejszy komentarz do rzeczywistości niż ma to miejsce w przypadku wielu jego kolegów „po fachu”, w sezonie wiosna-lato 2018 daje upust swoim społeczno-politycznym niepokojom, mrocznej stronie i, jak zwykle, miksowaniu mody wysokiej ze sztuką użytkową.

Przykład? Czółenka naszpikowane punkowymi kolcami (z nich chyba najbardziej zadowolony był projektant), kultowe już, spandexowe kozaki we wzory imitujące te znane z wygaszaczy ekranów, czy buty i sukienki z motywem dolarowych banknotów. Jeśli te ostatnie dla wielu mogły stanowić uosobienie kiczu i tandety, to Gvasalia osiągnął swój cel. Każdy, kto trochę zna jego twórczość wie bowiem, że to z rzeczywistości (z całą jej brzydotą i bezguściem), czerpie on najwięcej inspiracji i to z niej czyni punkt wyjścia do tworzenia wycenianych na kilka tysięcy euro projektów grając trochę na nosie wszystkim ofiarom mody gotowym zapłacić krocie za, przykładowo, celowo pobrudzone buty. To jednak nie koniec – w kolekcji na wiosnę-lato 2018 znalazły się także logowane nerki (już teraz przewidujemy, że będą masowym hitem), paski zrobione z „tanich” breloczków sprzedawanych na każdym kroku w Paryżu czy… crocsy, które w wersji a’la Gvasalia zyskują masywną platformę i, co zobaczymy zapewne za kilka miesięcy, tytuł ulubionych butów fashionistek.

Gvasalia na zupełnie nowy poziom wniósł także swoje uwielbienie dla warstwowości i wynikającej z niej funkcjonalności: dopasowane topy przyszyto do bieliźnianych, jedwabnych sukienek, serca gości podbiło połączenie dżinsowej kurtki i płaszcza, a okrycia zarzucone na szyję sprawiają, że już nie możemy doczekać się, by zobaczyć, jak zinterpretują je najbardziej żądne nowości fashionistki.

Gruziński projektant może śmiać się z branży mody i szydzić z niej jak tylko chce, a ona, niczego nieświadoma i niezwykle pokorna, zawsze wraca po więcej. Czy to już uzależnienie?

ZobaczSchowaj komentarze

15 modnych puchówek, które ogrzeją cię w tym sezonie!

EDYTA JERMACZ

KURTKA
500 ZŁ

MMC

PŁASZCZ
2500 ZŁ

TOPSHOP

KURTKA
OK. 300 ZŁ

NEW LOOK

KURTKA
ok.160 zł

H&M

KURTKA
199 ZŁ

H&M

KURTKA
399 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.