Podsumowanie tygodni mody wiosna-lato 2017: modelki

Tygodnie mody to jeden z najbardziej, o ile nie najbardziej, zabiegany okres w branży mody. Miesiąc śledzenia efektów pracy projektantów, przemieszczania się z jednego miasta do drugiego, planowania efektownych stylizacji dobiegł końca, a my w końcu mamy chwilę, żeby jeszcze raz spojrzeć na to co się działo na wybiegach, a działo się. Dzisiaj przygotowaliśmy dla was małe podsumowanie tego jak modelki wypadły na minionych fashion weekach, co nas zaskoczyło, kogo zabrakło i kogo warto zacząć obserwować.

Jak przystało na fashion weeki, na wybiegach największych projektantów nie mogło zabraknąć branżowych legend. Począwszy od Naomi Campbell, która zachwyciła w Versace, przez Małgosię Belę na pokazie Bottega Veneta, aż po Freję Behę Erichsen, która co prawda nie chodzi już tak często po wybiegu, ale była jedną z gwiazd pokazu Saint Laurent, gdzie Anthony Vacarello debiutował w roli dyrektora kreatywnego. Jednak niewątpliwie największym zaskoczeniem, które wielu wprawiło w prawdziwe osłupienie był pokaz Bottega Venetta, który zamknęła 72-letnia ikona modelingu, Lauren Hutton.

Od kilku sezonów przyzwyczailiśmy się do tego, że na wybiegach królują „it models”, między innymi Gigi Hadid i Kendall Jenner, ale w tym sezonie było w tej kwestii kilka zaskakujących zmian. Jedną z nich bez wątpienia był brak młodszej siostry Kim Kardashian na europejskich pokazach. Kendall pojawiła się w Nowym Jorku na wybiegach u Marca Jacobsa czy Alexandra Wanga, ale w Europie zaliczyła tylko pokaz Givenchy w Paryżu, po którym szybko wróciła do Stanów, aby wesprzeć Kim, która również w stolicy Francji została zaatakowana i okradziona. Nie wiemy czy to zwiastun odpoczynku Kendall od modelingu, ale jej nieobecność na wybiegach chociażby Balmain czy Versace była co najmniej niespodziewana.

Sukces sióstr Hadid, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych rodzeństw w branży modowej, zaczął się od Gigi. To ona pierwsza zawojowała okładki topowych magazynów oraz wybiegi największych projektantów, ale Bella powoli zaczyna ją doganiać. W ubiegłym miesiącu obie zaliczyły imponującą ilość pokazów i wspólnie pojawiły się na wybiegach między innymi Bottega Venetta, Moschino czy Versace. Co więcej, w Nowym Jorku Gigi zaprezentowała zaprojektowaną przez siebie kolekcję dla Tommy Hilfiger, więc bez wątpienia  był to dla nich niezwykle udany sezon. Kolejną modelką, która królowała na wybiegu i rośnie na następną it model jest Taylor Hill. Ta Amerykanka pojawiła się na ponad 20 pokazach, z czego otworzyła dwa – Topshop Unique oraz Sportmax, a zamknęła Thakoon i Tory Burch. Była więc prawdopodobnie jedną z najbardziej zapracowanych modelek minionych tygodni.

Nie możemy też nie wspomnieć o naszych polskich modelkach, które jak zawsze są wielkim powodem do dumy. Zacznijmy od pokazu Saint Laurent, gdzie nie mogło zabraknąć Anji Rubik, prywatnie przyjaciółki Anthony’ego Vacarello. Nie była jednal ona jedyną Polką na wybiegu. Pokaz Saint Laurent był nie tylko pierwszym w życiu Mag Cysewskiej – Polka dodatkowo go otworzyła, co niewątpliwie jest wielkim wyróżnieniem. Wróżymy jej jeszcze wielu sukcesów!

Pokazy Gucci od jakiegoś czasu są jednymi z tych najbardziej oczekiwanych, a kreatywność Alessandro Michele budzi zachwyt całej branży. Tym bardziej cieszy nas, że na wiosenno-letnim pokazie pojawiło się aż siedem polskich modelek, a jedna z nich – Maria Zakrzewska (D’VISION) go otworzyła. Polka zachwyciła samą biblię mody, bo magazyn „Vogue” poświęcił jej cały artykuł. Uważamy więc, że należą jej się podwójne gratulacje. Oprócz Zakrzewskiej, na wybiegu Gucci pojawiły się Eliza Ryszewska (na wyłączność) z Mango Models, a także Klementyna Dmowska, Marta Dow (na wyłączność), Kasia Oskard z Neva Models, Klaudia Chajduga z ModelPlus i Aleksandra Kasperowicz z Raven Models.

Przez ostatnie cztery tygodnie podziwialiśmy jak ikony modelingu, it girls oraz debiutantki prezentowały efekty pracy projektantów i jednego jesteśmy pewni – w tym sezonie emocji na wybiegu nie brakowało i już szykujemy się na kolejny!

ZobaczSchowaj komentarze

Julia Banaś o tęsknocie za polską kuchnią i inspirującym życiu w Nowym Jorku [WYWIAD]

To jedna z najzdolniejszych polskich modelek. Niedawno zaliczyła swoją pierwszą okładkę „Vogue’a” (portugalskiego), lecz sukcesy odnosi od dawna. Pracuje z największymi twórcami i markami, a mieszka w najbardziej znanym mieście na świecie. W jakim momencie znajduje się teraz Julia Banaś? Co ją inspiruje i jak rozwiązała kwestię edukacji? O tym opowiedziała w wywiadzie z Fashion Post.

Ponoć studiujesz online polonistykę? Czy ciężko jest pracować w modelingu i uczyć się równocześnie?
Moja praca wiąże się z ciągłymi wyjazdami, więc utrzymanie się w normalnym toku nauki jest praktycznie nierealne. Studia online dają mi taką możliwość, więc mogę bez problemów mieszkać w Stanach i studiować moją ukochaną filologię polską. Pamiętam jednak stres, kiedy jeszcze w liceum maniakalnie wyliczałam dni, żeby zmieścić się w dozwolonych 40 procentach nieobecności w skali semestru.

Zaczęłaś pracę modelki w wieku 17 lat, czyli właściwie dorastałaś w świecie mody. Na ile to było wartościowe, a na ile zwyczajnie trudne?
Zaczęłam pracę jako modelka dosyć późno – znam bardzo wiele dziewczyn, które swoje pierwsze doświadczenia miały w wieku lat 14 czy 15. Mam wrażenie, że dorastanie w tym świecie pozwoliło mi na otworzenie się na takie możliwości, o których nigdy nawet nie marzyłam! Oczywiście, że pojawiały się pewne trudności: niemożność pewnego planowania przyszłości, wstawanie o 5 rano przed sesjami, samotne podróże. Niczego jednak nie żałuję, wręcz przeciwnie, uważam, że wszystkie te doświadczenia były mi potrzebne, dzięki nim szybko dorosłam.

Julia Banaś w sesji dla „Another Magazine”

Twoją pierwszą kampanią była praca z Gucci – marką absolutnie kultową. Czułaś się wtedy wyjątkowo? Zaczynałaś z górnej półki!
Dziękuję, bardzo mi miło. Miałam sporo szczęścia, że przypadkiem zostałam wtedy wybrana. Na pewno czułam się w pewien sposób wyjątkowa, dało mi to energię do dalszej pracy.

Mieszkasz w Nowym Jorku. Za czym najbardziej tęsknisz w Polsce, a co najbardziej kochasz w Nowym Jorku?
Najbardziej w Nowym Jorku brakuje mi mojej rodziny i przyjaciół. Czuję się z nimi bardzo zżyta i często spędzam długie godziny na rozmowach z siostrą czy mamą. Tęsknię też za polskim jedzeniem: twaróg, żurek, pierogi… Próbuję gotować sama domowe potrawy, ale nie smakują nawet w połowie tak, jak mojej babci! Zawsze jednak marzyłam o mieszkaniu tu, gdzie teraz jestem. Kocham ten miks kultur, szybkość życia, możliwości. Wszystko mnie inspiruje do tworzenia, ciągłego samorozwoju. Nigdzie nie czułam się bardziej “jak w domu”, swoim miejscu na świecie.

Julia Banaś we francuskim „Vogue’u”

Masz diastemę, a do tego farbujesz włosy na rudo – to cechy dosyć rzadko spotykane wśród modelek. Czy ta „inność” pomaga w zdobywaniu zleceń czy wręcz przeciwnie – czasami zamykała niektóre drzwi?
Mój wygląd jest nieodłączną częścią zawodu modelki, więc ta “inność” może zarówno zamknąć jak i otworzyć drzwi do współpracy z markami. Wydaje mi się, że rzadkość występowania takiego połączenia pozwala mi na wykonywanie większej ilości zleceń.

ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyki w kolorach złotej, polskiej jesieni!

AA

PODKŁAD LONG STAY COVER FOUNDATION
28,96 zł

Micheal Kors

Woda perfumowana Sexy Ruby
od 229 zł

Ministerstwo Dobrego Mydła

Naturalne mydło
21 zł

Tom Ford

Olejek do ciała
359 zł

Bourjois

Rouge Velvet The lipstick
56,99 zł

Rimmel

Scandaleyes Reloaded
20,38 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.