Podsumowanie roku 2016: najlepsze zagraniczne pokazy

Spektakularne debiuty, jeszcze głośniejsze odejścia, profesjonalne wzloty i osobiste upadki – 0 2016 roku w modzie można powiedzieć wiele, ale to, że był nudny, byłoby wierutnym kłamstwem. Projektanci nie tylko wspinali się na wyżyny swoich możliwości starając się znaleźć kompromis między artystyczną wizją a biznesowym nastawieniem, wiele marek przewartościowało podejście do oficjalnego kalendarza łącząc pokazy damskich i męskich kolekcji, a jeszcze inni twórcy próbowali swoich sił w dziedzinach i projektach, o które jeszcze do niedawna zapewne nikt by ich nie podejrzewał. Na szczęście pomimo zawirowań i kryzysów, nadal na pierwszym miejscu była moda, a my z przyjemnością możemy dziś przedstawić wam podsumowanie najlepszych naszym zdaniem zagranicznych pokazów minionego roku.

Podsumowanie roku 2016: najlepsze zagraniczne pokazy
Balenciaga jesień-zima 2016

Na ten pokaz czekali wszyscy przedstawiciele branży z niecierpliwością wypatrując debiutu nowego dyrektora kreatywnego Balenciagi – Demny Gvasalii. Gruzin, który zbierał doświadczenie w Louis Vuitton i u Martina Margieli dał się poznać szerokiej publiczności przede wszystkim jako twórca najgorętszej marki ostatnich kilku sezonów, czyli Vetements. Pytanie oraz pewna doza wątpliwości, jak projektant proponujący dość nonkonformistyczną wersję mody, w której dużą rolę odgrywa ulica i kwestie socjologiczne poradzi sobie z dziedzictwem Balenciagi, było więc ze wszech miar zasadne.

Gvasalia debiutancką kolekcję, którą pokazano w byłej siedzibie Canal+ określał mianem „nowego rozdziału”, a jego poczynania z pierwszego rzędu jego serdeczny przyjaciel – Alessandro Michele. Projektant z wyraźnym szacunkiem odniósł się do dziedzictwa legendarnego Cristobala, proponując autorskie wersje kurtek i trenczy z opuszczonymi ramionami czy żakiety z ekstremalnie podkreślonymi biodrami, jednocześnie przemycając projekty charakterystyczne dla Vetements – obcisłe kozaki za kolano, botki na ogromnej platformie czy oversize’owe koszule. To była świetna kolekcja i jak pokazała kolejna, wcale nie stanowiła ona jednorazowego przypadku. Należy ją raczej interpretować jako początek nowej Balenciagi, którą chcą mieć po prostu wszyscy.
ZobaczSchowaj komentarze

Chanel „Paris Cosmopolite” pre-fall 2017

Między sezonowe pokazy Chanel miały miejsce już na Kubie, we Włoszech, Szwajcarii oraz Nowym Jorku. Tym razem Karl Lagerfeld postanowił powrócić z wielkich wojaży do Paryża. Kolekcja będąca zapowiedzą sezonu jesień-zima 2017 zatytułowana „Paris Cosmopolite”, pokazana w słynnym hotelu Ritz była hołdem dla klasyki z lat 40.  Nie zabrakło jednak odwołań do teraźniejszości i przyszłości – wszystko to za sprawą plejady młodych gwiazd, które po wybiegu przechadzały się w rytm akustycznej muzyki Willow Smith.

 

 

Chanel „Paris Cosmopolite” pre-fall 2017

Paryskie show otworzyła Cara Delevingne, która specjalnie dla Lagerfelda zdecydowała się powrócić do modelingu. Obok niej na wybiegu pojawili się także Lily-Rose Depp, Alice Dellal, Pharell Williams, Sophia Richie, Mica Arganaraz oraz Ola Rudnicka. Wszyscy wystąpili w klasycznych strojach inspirowanych latami 40. oraz 50. przeplecionych nutką nowoczesności. Paryski szyk był głównym motywem przewodnim kolekcji, w której największe wrażenie robiły detale – aplikacje, naszycia, guziki oraz łączenia różnych tekstur. Obok tego uwagę zwracała pewna celebracja tekstyliów – firmowych tweedów, luksusowych koronek, wykonanych z wielką dbałością pikowań, piór oraz frędzli.

Ola Rudnicka na wybiegu  

Sylwetki charakteryzowały się szerszymi ramionami oraz wąską talią. Była ona często podkreślona poprzez paski albo krój sukni i spódnic. Ołówkowe spódnice oraz sukienki tuby zasłaniały kolana, ale podkreślały mocno biodra. W kolekcji pojawiły się także wąskie spodnie za kolana, które zestawiono z żakietami. Białe i czarne koronki zyskały charakteru w towarzystwie skór oraz błyszczących aplikacji. Mocnym akcentem była biżuteria – chyba nigdy nie znudzą nam się sznury pereł poprzetykane gdzieniegdzie srebrnymi logo. Kobiecości dodawały modelkom kwiaty we włosach wraz z woalką lekko zasłaniającą twarz.

Coco Chanel byłaby duma z takiego rozwoju wydarzeń i kolekcji. Sama żyła w Ritzu, który stanowił jej dom i zapewne nosiłaby tak skonstruowaną kolekcje Lagerfelda. Zapewne spodobało by jej się w jaki sposób najbardziej znane modelki i modele przechadzają się w strojach inspirowanych latami jej życia, pomiędzy stolikami hotelowej restauracji. Pokaz był lekki, niezobowiązujący, mimo, że stroje z kolekcji Metiers są często szyte ręcznie z najwyższej jakości tekstyliów. Projekty te będą cieszyć się zapewne dużym powodzeniem, wszak klasyka i świetna jakość to zawsze dobra inwestycja.

Przeczytaj także:

Chanel wiosna-lato 2017

Caroline de Maigret i Chanel ruszają ze wspólnym portalem!

 

ZobaczSchowaj komentarze

Stylowa zima w mieście

VANS

BUTY
259 ZŁ

TOPSHOP

FUTRO
509 ZŁ

H&M

SPODNIE
55,90 ZŁ

H&M

GOLF
199,90 ZŁ

&OTHER STORIES

TOREBKA
OK. 450 ZŁ

VETEMENTS

SKARPETY
OK. 320 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.