Paweł Herman: „Pieski, kotki i zachody słońca to nie moja działka”

Polak mieszkający i studiujący w Londynie, były tancerz. W najnowszej odsłonie naszego cyklu „Obserwowani” przedstawiamy Pawła Hermana, młodego i niezwykle utalentowanego fotografa. Jego prace to fascynacja ludzkim ciałem, pewne napięcie i niepokój, ciekawość wobec wszystkiego, co dzieje się wokół. Specjalnie dla nas Paweł opowiada jak zaczęła się jego przygoda i miłość do fotografii, kiedy w pełni świadomie zrozumiał modę i dlaczego marzenia są nudne.

Początki z fotografią i pierwszy aparat

Zdecydowanie nie były planowane. Kontuzja kolan zmusiła mnie do porzucenia tańca na rok. W ręce wpadł mi aparat i… jakoś poszło. Pierwszy aparat? Nikon Coolpix s4 z szuflady starszej siostry. Miał obrotowy obiektyw, więc jako 14-latek byłem prawdziwym królem selfie. Rodzice zobaczyli jak bardzo zainteresowałem się fotografią i jakieś półtora roku później sprawili mi Canona 450D.

Droga do pierwszej, profesjonalnej sesji

Kiedy dotarło do mnie, że pieski, kotki i zachody słońca to nie do końca moja działka, zacząłem szukać ludzi, którzy wyglądali interesująco. Wydaje mi się, że większość osób z mojej branży zaczynała podobnie, przez portal Maxmodels. Miałem to szczęście, że chłopak, którego znalazłem, wkrótce okazał się być nowa twarzą warszawskiej agencji AS Management. Kilka maili, umowa i tak trafiłem na swoją pierwszą sesję z agencyjnym modelem. Jako że w moim otoczeniu zawsze było mnóstwo kreatywnych osób, kiedy szukałem makijażystki znajoma poleciła mi Magdalenę Nosal, która też wtedy zaczynała. Od czasu tej sesji Magda miała praktycznie wyłączność na makijaż przy moich zdjęciach.

Moda – kiedy i dlaczego?

Ciężko w zasadzie określić gdzie dokładnie to wszystko się zaczęło. Już przy pierwszych zdjęciach z koleżankami zwracałem dużą uwagę na to co mają na sobie (na cale szczęście było to przed erą social media, więc nie muszą się bać powrotu tych zdjęć).  Moje świadome rozumienie mody zaczęło się w Krakowie. Podczas jednego z eventów, poznałem właścicielkę IDEA FIX, concept store’u specjalizującego  się w projektach niszowych i młodych polskich projektantów. To zdecydowanie otworzyło mi umysł i ukierunkowało mnie konkretnie na modę.

Inspiracje i tematy fotograficzne

Moje inspiracje ciężko zamknąć w jakąś konkretną „szufladkę”. Inspiracją może być wszystko – ludzie, muzyka, koncepty. Często jest to kwestia poczucia, że muszę po prostu coź zrobić. Spontaniczność odgrywa tutaj także dużą rolę. Jeśli chodzi o tematy, przed długi okres skupiałem się na mężczyznach w bardzo homoerotycznym kontekście, obecnie staram się przemycać w zdjęciach swoją odpowiedź na to co się dzieje.

Planowanie sesji zdjęciowej

Szaleństwo, szaleństwo, szaleństwo. Dużo kawy i jeszcze więcej papierosów. Magazyny, albumy, Internet i to najlepsze – znajomi.

Życie i praca w Londynie

Jeszcze przed pierwszą wizytą w Londynie czułem, że to moje miejsce. Czy dalej jestem o tym przekonany? Ciężko stwierdzić, bo mam w sobie silną potrzebę zmian i miłość do podróży. Kluczową rolę w moim życiu odgrywają ludzie. W Londynie nie ma ograniczeń, tutaj są wszyscy, to wielki kocioł kulturowy. Energia miasta uzależnia. No i jeden z kluczowych argumentów dla mnie – studia. Studiuje tutaj BA Fashion Photography na London College of Fashion.

Najważniejsza sesja zdjęciowa

Bardzo chciałbym powiedzieć, że następna, ale jeśli spojrzeć wstecz, to zdecydowanie mój ostatni projekt – „Euthymia”. Po pierwsze z powodu bardzo bliskiej mi inspiracji – wszystko oparte jest na depresji dwubiegunowej i pewnych etapach jej leczenia. Po drugie dlatego, że w sieci można znaleźć tylko podgląd kilku stron – finalny projekt wydałem w formie fizycznej. Po trzecie, projekt ten został doceniony wraz z jedenastoma innymi pracami z mojego roku i stanie się częścią zbioru archiwalnego biblioteki, do której dostęp maja studenci University of the Arts.

Paweł Herman, „Euthymia”

Marzenia i plany na przyszłość

Marzenia są nudne, wole plany. Wydają się być bardziej realne i wykonalne. Póki co, mój główny plan to pracować jeszcze ciężej i cieszyć się z tego co robię jeszcze bardziej.

ZobaczSchowaj komentarze

Architektura zamiast miejsc intymnych. Zobacz niezwykłe kolaże

Choć Internet i media społecznościowe dały nam pewnego rodzaju wolność, to z drugiej strony stały się też fragmentami przedłużenia stereotypów kulturowych. Jednym z nich jest fetyszyzacja kobiecego ciała. 27-letnia artystka Giulia postanowiła zawalczyć z tym… sztuką.

Architektura zamiast miejsc intymnych. Zobacz niezwykłe kolaże

Choć zdjęcia panów w przemokniętych kąpielówkach, gdzie widoczny jest każdy centymetr penisa nie są dla Instagrama niczym strasznym, to zdjęcie waginy, nawet w artystycznym wydaniu, zwykle jest blokowane przez aplikację. Podobnie rzecz ma się z sutkami: na męskim torsie są w porządku, na kobiecym już są czynem „naruszającym regulamin społeczności”. Tych absurdów jest sporo i ciężko nie zauważać w tym przedłużenia stereotypów spoza świata wirtualnego, w którym kobiece ciało jest czymś z jednej strony podniecającym i pożądanym, a z drugiej zabronionym i nieczystym. Wciąż pozostaje jednak towarem, który nie mieści się w regulaminie.

Giulia postanowiła w swoich kolażach połączyć zdjęcia kobiecych miejsc intymnych z fragmentami architektury. Po pierwsze widzimy w tym pewien absurd – mimo ewidentnych momentami mocno pornograficznych póz zdjęcia spełniają słynny „regulamin społeczności”. Po drugie te prace pokazują nam pewne struktury, którymi rządzą się zarówno architektura, jak i nasze ciała. Pewne elementy w obu przypadkach są spójne, co świetnie widać na poszczególnych ilustracjach.

To w istocie prosty zabieg, który dużo mówi o świecie, w którym żyjemy. Warto przekonać się czy jest on „sexy”.

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.