Nasiona chia czy jarmuż? Fakty i mity o superfoods!

Wbrew powszechnej opinii, superfoods, czyli w wolnym tłumaczeniu „super jedzenie”, wcale nie sprawi, że nagle zyskamy nadzwyczajne moce jak bohaterowie komiksów. Półki w supermarketach uginają się pod ciężarem super produktów takich jak quinoa, jarmuż czy jagody goji. Ale czy jedzenie tych „wyjątkowych” kasz i warzyw rzeczywiście tak bardzo nam służy? Ile w tym prawdy i korzyści dla zdrowia, a ile zwyczajnego marketingu? Postanowiliśmy sprawdzić jak na nasz organizm wpływa kilka ze słynnych super składników i czy wszystkie faktycznie mają aż tyle dobroczynnych dla właściwości.

Nasiona chia czy jarmuż? Fakty i mity o superfoods!

Jagody goji


To one są na samej górze wśród super składników. Uwielbiają je Madonna i Miranda Kerr, ale jak się okazuje część "super" w jagodach goji nie do końca jest prawdziwa. Owoce nie tylko nie mają właściwości antyoksydacyjnych, ale są silnymi alergenami. Co więcej, trzeba uważać, żeby nie spożywać ich w nadmiernej ilości, ponieważ mają duże ilości tak zwanych saponin, które mogą zwiększyć ryzyko przepuszczalności jelit. Jak to w życiu bywa, PR świetny, rzeczywistość nie do końca.
  • roya

    ja juz sama nie wiem czy to super foods jest takie naprawde super… to raczej watpliwe jak sie okazuje. ja w ostatnim czasie dodawalam je codziennie do owsianki i pozniej w porze lunchu do salatki w pracy. Po kilku dniach mialam problem z wyproznieniem. poza tym czulam sie jakos tak ciezko i bardzo niekomfortowo ze wzgledu na brzuch, ktory zwyczajnie „urósł”. wypilam dicopeg 10g i przeszlo, ale czy to mozliwe ze przedawkowałam? w sumie wychodziloby na jakies 3/4 łyżki dziennie…

ZobaczSchowaj komentarze

Uwaga! Przez wąchanie jedzenia można… przytyć!

Większość z nas korzystała nie raz ze wspaniałego zmysłu, jakim jest węch. Dzięki niemu zdarzało nam się zaspokoić ciekawość dotyczącą niektórych potraw, a czasami nawet zawalczyć z głodem. W końcu wąchanie pączków jest nieszkodliwe… I tu zaskoczenie: ono też może tuczyć!

Zwykle podchodzimy z rezerwą do fantastycznych doniesień rodem z żartów o „amerykańskich naukowcach”, ale pod tymi badaniami podpisuje się nie anonimowa szkoła działająca online, a prestiżowy Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley. Naukowcy na podstawie badania zachowań i pracy organizmów myszy wysnuli wniosek, że mocna woń jedzenia sprawia, że nasz metabolizm zwalnia, przez co masa ciała w dłuższym okresie czasu ulega zwiększeniu.

Badanie polegało na wyizolowaniu trzech grup myszy. Jedne ciągle przebywały w otoczeniu zapachu tłuszczy z Burger Kinga, drugie wcale, a trzecie sporadycznie. Eksperyment pokazał, że myszy pozbawione jakichkolwiek zapachów zmniejszyły swoją masę, zupełnie inaczej niż te przebywające w oparach tłuszczu. Choć dostawały regularne i te same posiłki, to właśnie te otoczone zapachem znacząco przybrały na wadze. Naukowcy wnioskują, że z ludźmi sprawa ma się podobnie.

Nie myślcie jednak o nagłym zatykaniu nosa przy pizzeriach i innych smakowitych lokalach. Pozbawiając się woni nie dość, że sami sobie odbieramy radość, to jeszcze zwiększamy swoje szanse na zawał serca! Przy braku powonienia wzrasta poziom hormonu noradrenaliny, który potrafi być dla człowieka zabójczy.

Wniosek z tego jasny – do wszystkiego trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Nie przedawkowywać zapachu salami, ale też nie zamykać się w szczelnej bańce własnych idei o perfekcyjnym ciele.

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.