Okładki tygodnia: siła prostoty

To wcale nie tysiące elementów, błyszczące napisy i uśmiechnięte głowy celebrytów sprawiają, że okładki magazynów przyciągają uwagę. Piękno – tu zapachnie banałem – tkwi w prostocie i subtelnym pokazaniu piękna. Nie potrzeba eksponowania piersi, by pisać o seksie. Nie potrzeba zdjęcia pani w mini na zakupach, by pisać o modzie. Czasami naprawdę najprostsze zabiegi są najlepsze. W galerii znajdziecie kilka dowodów na prawdziwość tej tezy.

Okładki tygodnia: siła prostoty
"Vice" (USA)
"Vice" zawsze miał dobre okładki, bo to porządny magazyn jest. Tematem tego numeru jest "mocne ściśnięcie". Okładka intryguje, a przy okazji jest zboczony - czyli idealnie w stylu redakcji!
ZobaczSchowaj komentarze

To już koniec drukowanego „Teen Vogue’a”

Magazyn, który od lat pikował w dół pod względem sprzedaży wydań drukowanych, będzie wycofany z salonów sprzedaży. To jednak nie koniec marki, która świetnie radzi sobie w sieci.

W związku z decyzją wydawnictwa Condé Nast pracę ma stracić około 80 osób. O tej decyzji plotkowano już od roku, gdy mimo dużych zmian personalnych w pionie wydania drukowanego nie zatrzymano spadków sprzedażowych. O ile te mocno pikowały w dół, o tyle wydanie internetowe „Teen Vogue” miało się świetnie. Portal pod wodzą Philipa Picardiego był wielokrotnie chwalony za odwagę w podejmowaniu trudnych i niepopularnych tematów, jak chociażby wybory prezydenckie z 2016 roku.

To jeden z ostatnich tak dużych magazynów dla nastolatków, który zrezygnował z tradycyjnego druku. Już wcześniej zrezygnowano z wydawania „Elle Girl” (później działał portal, dziś przekierowujący do Elle.com), „Teen People” (podobnie, dziś to przekierowanie do People.com) czy „Cosmogirl” (projekt również zamknięty). Ostało się jedynie „Seventeen”, które także walczy o przetrwanie.

Powody są znane wszystkim – młode pokolenie nie ceni druku tak, jak ich starsze rodzeństwo czy rodzice. Wyrosłe w czasach cyfrowych to właśnie z sieci czerpie wiedzę i inspiracje. Amy Astley, dawna redaktorka naczelna „Teen Vogue”, mówiła o tym już w 2012 roku. Zdaje się, że przedstawiciele Condé Nast w ostatniej chwili to zrozumieli i mocno stawiają teraz na rozwój wydań wirtualnych, a ich treści można przeczytać też m.in. na Snapchatcie, który jest naturalnym otoczeniem nastolatków. To więc nie kapitulacja, a dostosowanie się do potrzeb współczesności. Na tę ostatnią wydawnictwo nie obraziło się, co tylko dobrze o nim świadczy.

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.