Nowy trend w chirurgii plastycznej: zrób się na Ivankę!

Jeszcze do niedawna to Kylie Jenner była „wzorcem”, z którego zdjęciami przychodziły do swoich chirurgów cierpiące na nadmiar gotówki Amerykanki. Młodej celebrytce po piętach depcze jednak Ivanka Trump, za której „twarz” trzeba zapłacić ponad 50 tysięcy dolarów.

Norman Rowe, który zajmuje się przeprowadzaniem zabiegu znanego pod nazwą „Ivanka Trump Makeover” zdradził w rozmowie z „Page Six”, że od początku lata zgłosiło się już do niego prawie 50 kobiet pragnących wyglądać tak, jak córka (i oficjalny doradca) prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na czym polega ta, warta ponad 50 tysięcy dolarów, metamorfoza? To przede wszystkim szersze kości policzkowych, smuklejszy nos i większe oczy.

Ivanka Trump tym samym prawie dogoniła Kylie Jenner, na której do tej pory wzorowało się najwięcej klientek doktora Rowe. Jak zauważa specjalista, ta rosnąca popularność Pierwszej Córki USA może mieć swoje podłoże nie tylko w, skądinąd bardzo atrakcyjnym, wyglądzie, ale jej ogólnemu wizerunkowi potężnej bizneswoman łączącej odpowiedzialną pracę w Białym Domu z prowadzeniem marki odzieżowej, pisaniem książek i wychowaniem dwójki dzieci. Tym bardziej więc zatrważającym jest fakt, że stwarzana przez  świat chirurgii plastycznej ułuda sprawia, że kobiety nadal utożsamiają zmianę wyglądu zewnętrznego z podniesieniem poziomu życia czy wzrostem pozycji społecznej.

Jedna Ivanka to już sporo, 5o Ivanek i więcej to już za duży tłok.

ZobaczSchowaj komentarze

Na głównym lotnisku w Korei Południowej otwiera się centrum chirurgii plastycznej

A gdyby tak zamiast robić zakupy w sklepie bezcłowym, poprawić sobie usta lub wypełnić zmarszczki czekając na lot? Wkrótce będzie to możliwe na lotnisku w Korei Południowej – współczesnej ojczyźnie operacji plastycznych. Jak, gdzie i kiedy powstanie klinika dowiecie się poniżej.

Korea Południowa to obecnie międzynarodowa stolica piękna, ale jak donosi New Beauty, także najpopularniejsze miejsce, do którego ludzie z całego świata przyjeżdżają by poddać się zabiegom chirurgii plastycznej. Dlatego władze lotniska Incheon Internation w Korei Południowej planują otwarcie kliniki chirurgii plastycznej we wkrótce otwartym terminalu tranzytowym, która umożliwi turystom marzącym o nowym wyglądzie poddanie się operacji plastycznej bez konieczności opuszczania lotniska. Choć to podobno na razie jedynie plany, to  Koreańskie Stowarzyszenie Chirurgów Plastycznych już ma obawy związane z poddawaniem się zabiegom kosmetycznym tuż przed wejściem na pokład samolotu i zadaje sobie pytanie co będzie, jeśli pacjent nie będzie mógł wejść na pokład samolotu  z powodu niespodziewanych problemów medycznych, które wystąpiły po zabiegach.

Ale to nie jedyne zmartwienie. Często po zabiegu pacjent może czuć się dobrze, ale nadal istnieje ryzyko powikłań, bo niektóre komplikacje mogą pojawiać dopiero po upływie kilku godzin lub dni po zabiegu. A kiedy to nastąi, a pacjent będzie w samolocie, może spowodować to katastrofalne uszkodzenie, takie jak martwica naczyń czy trwałe blizny. Istnieje również ryzyko wystąpienia siniaków i obrzęków.

Więc jeśli w przyszłości znajdziecie się na lotnisku w Korei Południowej, radzimy ominąć klinikę. A co wy myślicie o takim sposobie „umilenia” sobie czasu podczas oczekiwania na lot ?

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.