Nowe oblicze Burberry na sezon wiosna-lato 2017

Jeśli na bieżąco śledzicie trwające właśnie tygodnie mody i zdziwiliście się, kiedy na wybiegu Burberry zauważyliście cienkie lny, przewiewne bawełny oraz mieszankę beżu i bieli, uspokajamy. My również na chwilę zapomnieliśmy, że brytyjska marka była jedną z pierwszych, jakie opowiedziały się za nurtem see-now-buy know i, idąc tym tropem, wczoraj pokazała w Londynie swoją najnowszą propozycję na nadchodzącą wiosnę i lato.

Nowe oblicze Burberry na sezon wiosna-lato 2017

O idei see-now-buy-now można powiedzieć wiele – zarówno dobrego (jest bowiem modelem stricte nastawionym na konsumenta) i złego – wprowadza chaos, szczególnie wśród odbiorców, a brak jednoznacznego stanowiska projektantów i coraz popularniejsze łączenie kolekcji damskich i męskich wprowadza podziały do i tak już mocno podzielonej branży. Dlatego tym razem, z niekłamaną przyjemnością, skupimy się wyłącznie na kolekcji, przypominając jedynie, że marka Burberry jako jedna z pierwszych, które opowiedziały się za see-now-buy-now, już drugi sezon z rzędu wyłamała się z oficjalnego kalendarza świata mody.

Prawda jest taka, że w przypadku nowych projektów dyrektora kreatywnego i CEO Burberry – Christophera Baileya, naprawdę nie ma znaczenia czy są to propozycje na wiosnę-lato czy jesień-zimę. Faktycznie, może zdradza to dobór tkanin w postaci zwiewnej bawełny i lnu (chociaż i tak lwią częścią kolekcji są także mięsiste wełny i bawełna dresowa), lecz najistotniejsza jest w niej konstrukcja zainspirowana twórczością brytyjskiego rzeźbiarza, Henry’ego Moore’a. Urodzony w hrabstwie Yorkshire artysta znany jest szczególnie z abstrakcyjnych rzeźb często będących wariacją na temat ludzkiego ciała. I właśnie tę abstrakcyjną dysproporcję, wraz z niekiedy zdekonstruowanymi, a nawet nieco obłymi kształtami, Bailey wziął na warsztat w swojej nowej kolekcji – zaproponował rozmaite wariacje na temat klasycznego trencza, oversize’owe żakiety wyposażył w mocno bufiaste rękawy, postawił na asymetryczne dekolty czy warstwowość dającą wrażenie trójwymiarowości. Sztuka Moore’a była obecna także na dodatkach, a konkretnie botkach z cholewką-skarpetą i abstrakcyjnym obcasem (wyczuwamy sprzedażowy hit!).

Dyrektor kreatywny Burberry nie poprzestał jednak wyłącznie na inspiracji twóczością Moore’a, ale przeanalizował i włączył do swojej kolekcji także element jego codziennej (a nawet „roboczej”) garderoby – koszule w paski, wyblakłe niebieskie spodnie i kombinezony, które zestawił z typowo dziewczęcymi i mocno zdobionymi fasonami. Zabudowane i zapinane na guziki kombinezony miały tkane naramienniki, a na koszule narzucono transparentne i wyszywane koronkowymi aplikacjami sukienki. Sporo miejsca poświęcił także wełnie, a jeszcze więcej… bawełnianej bluzie. Ta ostatnia według Baileya nie tłamsi kobiecego ciała, a raczej podkreśla je tam, gdzie należy (ciekawe co na to Demna Gvasalia i Kanye West?). Ma przedłużony fason, więc narzucona na sukienkę może stać się jej częścią, często posiada asymetryczną linię ramion, wycięcia w talii lub falbanę biegnącą na ukos – od wysokości pasa aż po dolny szew.

Oczywiście Bailey nie byłby sobą, gdyby w jego kolekcji nie pojawiły się elementy nawiązujące nie tylko do tradycji samej marki, ale Wielkiej Brytanii w ogóle. Tym razem, oczywiście oprócz trenczu i warkoczowych splotów na dzianinach, na wybiegu pojawiły się peleryny, z których Burberry było znane na początku swojego istnienia, zanim na dobre zaczęło być utożsamiane z trenczem. We współczesnej wersji towarzyszyły im mocne zdobienia, począwszy od koronki i piór, a na luksusowych kryształkach kończąc.

System see now buy now, jak bardzo byśmy go nie krytykowali, w przypadku Burberry chyba zdaje egzamin. Bailey nie ma zamiaru gonić czy dostosowywać się do prognozowanych trendów, a zamiast tego, bierze na warsztat kultowe (oraz często nieco zapomniane) elementy dziedzictwa zarówno Wielkiej Brytanii, jak i samej marki podając je nie tylko w unowocześnionej, ale czasami nawet nieco futurystycznej formie. Łączy modę ze sztuką, abstrakcję z utylitaryzmem, a marzenie o przyszłości z nostalgią za historią. Czy tak właśnie wygląda ucieleśnienie geniuszu? Modowego na pewno.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Lottie Moss podąża śladami Kate w najnowszej kampanii Topshop

Mając siostrę, która jest ikoną modelingu, nie można żyć z dala od świata mody. Lottie Moss (druga od lewej na zdjęciu grupowym) prawdopodobnie została skazana na sukces. Podczas gdy Kate otworzyła agencję poszukującą talentów, jej młodsza siostra podpisała kontrakt z brytyjską marką Topshop, w wyniku którego właśnie została jedną z twarzy świątecznej kampanii. Czy zrobi karierę na miarę Kate? Oceńcie sami.

Lottie Moss podąża śladami Kate w najnowszej kampanii Topshop

18-letnia Lottie Moss pojawiła się w świątecznej kampanii marki Topshop w towarzystwie wschodzących gwiazd modelingu. Występuje obok Stelli Maxwell, Marjan Jonkman, Jing Wen, Kiki Willems, Cami Morrone, Londone Myers, Damaris Goddrie oraz Caitie Greene. Nastolatka ma także na swoim koncie prestiżową okładkę francuskiego „Vogue’a” z kwietnia tego roku, gdzie partnerowała Lucky Blue Smithowi. O ich stylizacje z metką Saint Laurent zadbała sama Emmanuele Alt. Dla niejednej, bardziej doświadczonej modelki, taki projekt jest często niezrealizowanym marzeniem.

Lottie Moss i Lucky Blue Smith na okładce francuskiego „Vogue’a”

Jej starsza siostra współpracowała z brytyjską marką w latach 2007-2015, w wyniku czego powstało aż 15 bardzo udanych kolekcji, które świetnie się sprzedawały. Kate jako prawdziwa weteranka modelingu, postawiła sobie teraz za zadanie poszukiwanie młodych, utalentowanych ludzi, których chce promować dzięki założonej przez siebie agencji. Stanowi zatem bardzo dobry przykład do naśladowania, ponieważ zawsze świetnie radziła sobie biznesowo, pomimo licznych skandali w życiu prywatnym. Wszak, utrzymanie się na szczycie modelingu przez ponad 20. nie jest łatwym zadaniem.

Lottie Moss za zatem wszelkie warunki, jakie musi spełniać modelka oraz ikona mody. Świat mody stoi przed nią otworem!

 

Przeczytaj także:

Czego nie wiedzieliście o Kate Moss

Kto jest kim: Kate Moss

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.