Wielka moda na Nocnym Markecie, czyli pokaz MMC jesień-zima 2017

Swoją artystyczną wizją mogliby obdarować znaczną część polskiej branży mody, nie uznają kompromisów i wiedzą, co chcą komunikować swoimi projektami. Duet MMC za każdym razem zadziwia, zachwyca, utwierdza w przekonaniu o swojej niemalże doskonałości, ale też zaskakuje – jak chociażby wczoraj, kiedy swoją najnowszą kolekcję postanowił pokazać na warszawskim Nocnym Markecie, czyli w miejscu nieczynnego dworca PKP Warszawa Główna. Jak wygląda nadchodząca jesień i zima według Ilony Majer i Rafała Michalaka? Już wiemy!

Wielka moda na Nocnym Markecie, czyli pokaz MMC jesień-zima 2017

Tworząc w rocznym wymiarze minimum dwie kolekcje (a w przypadku wielu międzynarodowych marek, jeszcze więcej) zupełnie naturalnym jest fakt, że projektanci jedno swoje „dziecko” faworyzują kosztem drugiego. Podobnie ma to miejsce w przypadku duetu MMC, który nie ukrywa, że to właśnie sezon jesień-zima jest mu znacznie bliższy twórczo. To właśnie w nim Ilona Majer i Rafał Michalak mogą bowiem najintensywniej ożywić swoje zamiłowanie do mieszania ze sobą różnych estetyk, to właśnie w nim mogą bardziej poszaleć z korzystaniem z rozmaitych inspiracji oraz wyżyć się w kwestii okryć wierzchnich. A te, z kultowymi puchówkami na czele, to już zresztą znak rozpoznawczy ich marki, który polski rynek mody podbił znacznie wcześniej niż wtedy gdy świat oszalał na punkcie modeli stworzonych przez Demnę Gvasalię dla Balenciagi.

Sezon jesień-zima 2017 znowu przynosi więc bardzo zróżnicowany, ale jakże spójny, miks estetyk: mamy tu kobiecy glamour z pełnymi blysku sukienkami, długimi finałowymi kreacjami i złotą gniecioną skórą (ach!), mamy trochę sportu, mamy trochę logomanii i streetwearu, który ewidentnie głośno gra projektantom w duszy, wreszcie mamy propozycje na, jak to określił w rozmowie z nami Rafał Michalak, „prawdziwą zimę”. Mowa oczywiście o futrach, występujących zarówno w krótkiej jak i powłóczystej, lecz w obu przypadkach bardzo mięsistej formie, które nie tylko ogrzeją, ale dodadzą animuszu każdej, ale to każdej fashionistce.

Projektanci postawili na dość zamkniętą, ale satysfakcjonującą paletę barw, wśród których dominowały odcienie rdzy, czernie, biele, burgund i złoto, oraz interesującą grę cieniem. Ta ostatnia była przede wszystkim widoczna na wspomnianych wcześniej futrach oraz, w wersji ombre, na płaszczach. W kolekcji zdecydowanie sporo było propozycji typowo zimowych (oprócz futer także kultowe puchówki, tym razem również w wersji pastelowo różowej), ale miejscami ustępowały one miejsca stylizacjom przejściowym – niezbyt grubym swetrowym sukienkom czy kostiumom kąpielowym zestawionym z botkami. Nie można oczywiście nie wspomnieć o zabawie proporcją, która wyszła Ilonie Majer i Rafałowi Michalakowi świetnie: kurtki o fasonie „crop” połączone ze spodniami z ultra wysoką talią (zarówno w wersji z nogawką szeroką jak bardzo wąską) wymagają raczej nienagannej figury, ale prezentują się po prostu fenomenalnie. Druga część kolekcji w żadnym stopniu nie ustępowała pierwszej. „Odwilż” w postaci żakietów, które zyskały nieco asymetryczną i zdekonstruowaną formę (must-have!) oraz powłóczystych maxi sukienek robiła naprawdę spore wrażenie i z marszu wylądowała na naszej liście życzeń (i z tego, co słyszeliśmy, nie tylko naszej). Było seksownie, nonszalancko, z pazurem i dla kobiety, która jest dokładnie taka jak artystyczna wizja marki: bezkompromisowa, ale jednocześnie otwarta na eksperymenty, niebojąca się oryginalności i świadoma tego, co tak naprawdę ma sobą do zaoferowania.

Ekscentryczny minimalizm oraz puryzm formy połączony z awangardowymi fakturami i wykorzystanymi tkaninami świetnie współgrał z butami, jakie po raz kolejny projektanci stworzyli specjalnie we współpracy z marką Badura. W kolekcji, która w sprzedaży pojawi się jesienią, znajdziemy masywne, zimowe buty zapinane na rzepy (w wersji białej i czarnej), lakierowane czółenka z nawiązującym do sportowego stylu paskiem oraz dwukolorowe kowbojki, do których w oczekiwaniu na premierę, będziemy chyba wzdychać całe nadchodzące lato. Wśród partnerów pokazu znalazły się także marka Inglot, która zapewniła makijaże, odpowiedzialny za fryzury Schwarzkopf Professional & Salon Fryzjerski Bagatela, Gatta, Elixa i Volvo.

Co tu dużo mówić: było pięknie, szczególnie w oprawie, która była dziełem Kasi Sokołowskiej, producenta pokazu Michała Reja i odpowiedzialnej za scenografię Anny Włodarczyk. Brawo!

 

Przeczytaj także:

„Zapału mamy ciągle bardzo dużo” – wywiad z Rafałem Michalakiem z MMC

ZobaczSchowaj komentarze

Magdalena Magnon, założycielka marki Madelle: „Najważniejsze, by czuć się dobrze we własnej skórze” [WYWIAD]

Zakochana we Francji (i Francuzie, którego jest żoną), ale projektująca i kierująca autorską marką w Warszawie. Z Magdaleną Magnon, założycielką marki Madelle, rozmawiamy o największych wyzwaniach w życiu i pracy projektanta, sposobach na przełożenie paryskiego stylu na polskie ulice i o tym, dlaczego także w modzie, warto zawsze pozostać sobą.

W ofercie marki Madelle, a już szczególnie w nowej kolekcji, widać pani zamiłowanie do Francji. W jaki sposób przełożyć inspirację stylem Francuzek na polską ulicę?

To prawda, kolekcje Madelle inspirowane są francuskim stylem. Uwielbiam modę paryżanek, ich zamiłowanie do klasyki, która nigdy nie jest dosłowna. Zawsze zostaje jakiś element niedopowiedzenia. Jeśli wkładają dziewczęcą sukienkę w kropki, to w towarzystwie skórzanej kurtki lub kowbojskich butów. Najważniejsza jest równowaga i gra przeciwności. Myślę, że jest kilka ponadczasowych, niezbywalnych zasad, takich jak prostota, brak dosłowności czy dobrej jakości dodatki, którymi możemy się inspirować. Najważniejsze jest to, by czuć się dobrze we własnej skórze i być sobą.

Jaka jest kobieta Madelle? 

Kocha klasykę oraz nawiązania do stylu retro. Jest silna i niezależna, ale bywa też niepoprawną romantyczką. Kobieta Madelle jest zalotna, ale zawsze pozostaje w dobrym guście.

 Początkowo w ofercie marki znajdowały się wyłącznie sukienki, teraz są to także bluzki, płaszcze i akcesoria. Co było dla pani największym wyzwaniem w tworzeniu kolekcji na nowy sezon?

W ofercie Madelle jest bardzo dużo sukienek. Mam do nich wyjątkową słabość i sukienka stała się wizytówką mojej marki. Ale już od kilku sezonów wzbogacam moje kolekcje innymi elementami garderoby. Wprowadziłam płaszcze, dwurzędowe marynarki, spódnice, koszule oraz apaszki. Każdy nowy model, zarówno sukienki, jak i płaszcza czy marynarki, jest dla mnie nowym wyzwaniem. Uczestniczę w każdym stadium jego powstawania, począwszy od rysunku, poprzez wybór tkanin, tworzenie modelu, przymiarki, kończąc na efekcie finalnym. Koordynacja wszystkich faz tworzenia nowej kolekcji wymaga doskonałej organizacji czasu, ale też dużo energii i zaangażowania.

 Trzy rzeczy, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie?

Biała koszula – pasuje do wszystkiego i rozświetla twarz.

Świetnie skrojony płaszcz – w naszym klimacie to jeden z najważniejszych elementów garderoby.

Klasyczna sukienka – dzięki dodatkom zmieni swój charakter w zależności od pory dnia.

 Skąd akurat zamiłowanie do mody? Czy towarzyszyło ono pani od dawna, czy raczej odkryła je pani nieco później?

Zamiłowanie do mody towarzyszyło mi od najmłodszych lat. Do dziś pamiętam jak jako nastolatka przetrząsałam babciny strych w poszukiwaniu retro skarbów. Potem zestawiałam je ze sobą i tworzyłam swoje stylizacje. W liceum miałam krawcową, która szyła dla mnie niepowtarzalne sukienki mojego projektu. Moda była moją pasją właściwie od zawsze. Świadomość, że mogłaby stać się planem na życie, przyszła znacznie później. Kiedy jednak ją w sobie odkryłam, wiedziałam, że już nie mogę robić niczego innego.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.