Milenialsi i youtuberzy na wybiegu u Dolce&Gabbana

Duet Dolce & Gabbana ma wyraźne ambicje, aby odmłodzić markę, a tym samym przekonać do siebie młodszych klientów. W momencie, gdy na rynek mody wkraczają milenialsi, czyli pokolenie Y, walka o ich portfele i przychylność jest coraz bardziej zaciekła. Aby swoje plany uczynić jeszcze bardziej wiarygodnymi, podczas męskiego tygodnia mody, Stefano i Domenico postanowili zrezygnować z profesjonalnych modeli, a zatrudnić wpływowych młodych ludzi, którzy robią furorę w sieci. Zobaczcie ten niezwykły pokaz.

Milenialsi i youtuberzy na wybiegu u Dolce&Gabbana

Dolce & Gabbana już dłużej nie mogą zwlekać z biznesowymi zmianami, które należy wprowadzić, aby zacząć pozyskiwać młodszych klientów. Zamiast zatrudniać dobrze sprawdzonych modeli i modelki, projektanci postanowili powierzyć zadanie zaprezentowania kolekcji wpływowym milenialsom, którzy budują swoje pozycje na Instagramie lub You Tubie. Pokolenie Y, które jest dzieckiem pierwszych wiernych klientów włoskiej marki, staje się coraz bardziej wpływowe i nie należy tego faktu bagatelizować.

Dolce&Gabbana wiosna-lato 2017

Na jesień 2017, Stefano i Domenico postanowili połączyć styl dobrze znany z pokazów Alta Moda ze sportowym szykiem. Pokaz otworzył Cameron Dallas w czarno-burgundowym garniturze. Na scenie występował Austin Mahone (największe zagrożenie dla Justina Biebera). Po nim pojawili się Brandon Thomas Lee (syn Pameli Anderson) w oversize’owym okryciu błyszczącym wierzchnim, gwiazda Instagrama Luka Sabbat w idealnie skrojonym garniturze (obaj wystąpili w kampanii marki na wiosnę-lato 2016), syn Jude’a Law Rafferty w dżinsie oraz Presley Gerber, brat Kai Gerber i syn Cindy Crawford, w welurowym zestawie. Tinie Tempah zaprezentował metaliczne żakardy oraz kwieciste wzory. Pojawiły się także panie – Sofia Richie, Sistine oraz Sophia Stallone (córki Sylvestra), modelki Pyper America i Starlie Cheyenne oraz Imogen Waterhouse, siostra Suki, w bieliźnie z narzuconymi na nią płaszczami.

Wszystko, co musicie wiedzieć o pokazie Dolce & Gabanna Alta Moda

Kolekcja była bardzo eklektyczna – z licznymi naszyciami, aplikacjami i motywami roślinnymi oraz religijnymi. Nie zabrakło także bardziej drapieżnych i zwierzęcych, które naniesiono na mięsiste i pełne blasku tekstylia. Elegancja dynamicznie przeplatała się ze stylem sportowym oraz ulicznym. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że estetyka ta jest podobna do tej prezentowanej od kilku sezonów przez Gucci. Oby zabieg jej wykorzystania udał się Dolce & Gabbana, choć naszym zdaniem jest na niego trochę za późno.

Czas pokaże, czy odświeżony wizerunek marki „chwyci” u milenialsów.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Christian Dior jesień-zima 2017

Dior widzi przyszłość kobiet w dosłownie ciemnych barwach, a my oglądając na żywo pokaz marki, cały czas zastanawiałyśmy się, czy to oby najlepszy kierunek rozwoju. Przygnębiająca muzyka, mgła z której wyłaniały się modelki ubrane niczym łączniczki podczas II Wojny Światowej dały nam wyraźnie do zrozumienia, że dyrektor kreatywna, Maria Grazia Chiuri, każe przygotować się kobietom na trudne czasu.

 

 

Christian Dior jesień-zima 2017

Christan Dior był projektantem, który postawił sobie za cel przywrócenie kobietom radości z ubierania się zaraz po II Wojnie Światowej. To on postawił na głęboki dekolt, podkreślił talię oraz tworzył spódnice w kształcie kielicha. Taki kształt sylwetki nazwał „new look” stanowiący istną pochwałę kobiecości, szyku i elegancji. Poprzedni dyrektor kreatywny marki, Raf Simons, robił to samo, jednak w bardziej nowoczesnym wydaniu. Maria Grazia Chiuri, działa zupełnie odwrotnie, korzystając jedynie z kolorystyki wczesnych lat 50.

Kolekcja jest wręcz depresyjna, zapowiada pewien początek i koniec. Jest otwarciem zupełnego rodziału dla marki Dior – buntowniczego i feministycznego, a zdecydowanym końcem ery damy gustującej w stylu glamour. Pokaz otworzyła seria granatowych uniformów z wełny i ortialony, w których Ruth Bell oraz kroczące za nią modelki wygladały jak łączniczki na froncie. Metaliczne paski torebek przerzuconych przez ramię przypominały wojskowy pas na naboje. Pojawiły się także drelichowe ogrodniczki i spodnie, na które narzucone zostały kraciste poncza oraz płaszcze. Dużo miejsca poświęcono swetrom oraz długim spódnicom – marszczonym, plisowanym oraz gniecionym.

Kampania Dior wiosna-lato 2017: feministyczna, ale czy udana?

Modelki miały poważny, a momentami wręcz agresywny wyraz twarzy, który można było zobaczyć nawet spod ich ciemnych okularów. Na wybiegu zobaczylismy polską reprezentację w osobach Michaliny Gutkchnet (Uncover Models) oraz Marii Zakrzewskiej (D’vision).

W drugiej części pokazu pojawił się wreszcie jakiś kolor, a był to przydymiony niebieski i granat. Mieliśmy tutaj do czynienia z robotniczymi kombinezonami oraz upragnionymi sukienkami. To był jedyny pierwiastek kobiecości i subtelności. Niestety w przypadku tych drugich momentami odnosiło się wrażenie, że ich krój pozostawia wiele do życzenia. Niemiłosiernie marszczyły się na biuście, nieestetycznie fałdowały oraz ciągnęły spod pach. Miseczki, zamiast podkreślać biust, spłaszczały go i deformowały. Grazia Chiuri użyła także mięsistego weluru, z którego stworzyła komplety marynarek i spodni (nie powalające na ziemię), a także sztywej wełny, z której powstałytrapezowe sukienki.

Dodatki podbijały jedynie wojowniczy i rewolucyjny charakter kolekcji. Berety (wykonane przez Stephena Jonesa), długie kozaki, drobne wisiorki i poręczne torebki miały nie stanowić zbyt wielkich i przytłaczających ozdób, aby nie konkurować ze strojem, a jedynie być sprzymierzeńcem całej kolekcji. Chiuri po raz kolejny jawi nam się jako aktywistka, która ma na koncie nie tylko t-shirty z przesłaniem „we should all be feminist”, ale także całą garderobę, która będzie ułatwać nam deklarowanie swoich przekonań. Bardzo popieramy tak sczytne przesłanie oraz hasła, z którymi w pełni się utożsamiamy, ale nie chcielibyśmy, aby przysłaniały one niedopracowaną kolekcję oraz niedociągnięcia projektowo-konstrukcyjne.

Feministyczna koszulka Dior wesprze organizację charytatywną Rihanny

To dosyć precedensowa sytuacja, w której pierwsza kobieta na stanowisku dyrektora kreatywnego we francuskim domu mody, tak bardzo rezygnuje z kobiecości w swoich projektach. Christian Dior zawsze chciał uczynić kobiety pięknymi i szczęśliwymi, a w tych strojach to może być bardzo trudne. Niezależnie od trudnej sytuacji ekonomicznej i politycznej, w ktorej musimy nieustannie walczyć o swoje prawa, nie powinnyśmy chować się w depresyjne i pozbawione życia stroje, a wręcz jeszcze bardziej podkreślać swoją płeć. Kto powiedział, że nie można chodzić na marsze i demonstracje w falbanach?

 

ZobaczSchowaj komentarze

Hity na jesień-zimę 2017: beret

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

BLOOMINGDALES

BERET
1330 ZŁ

SACRED HAWK

BERET
OK. 100 ZŁ

MIU MIU

BERET
OK. 960 ZŁ

GUCCI

BERET
OK. 800 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.