Matthew McConaughey ma sekretny kanał na You Tubie

Jest przystojny, lubiany i ma wiele ciekawych ról na koncie. Jest także zdobywcą Oskara za rolę w filmie „Witaj w klubie”. Jako Mark Hanna przyćmił samego Leonardo DiCaprio i skradł serca widzów jedynie kilkuminutową sceną w „Wilku z Wall Street”. Teraz, Matthew McConaughey jawi nam się jako aktywny użytkownik You Tube, o czym do tej pory nie wiedział prawie nikt. Koniecznie sprawdźcie jakie treści publikuje aktor.

Matthew McCounaghey mimo swej światowej rozpoznawalności, do tej pory nie promował swojego kanału na You Tube.  Konto i filmy aktora do tej pory śledziło jedynie ponad 8 tysięcy użytkowników, wśród których byli głównie jego znajomi, inni aktorzy oraz gwiazdy muzyczne. Jego aktywność w sieci zauważył serwis Reddit.com, który nagłośnił całą sprawę, a liczba subskrybentów kanału aktora, jak można się tego spodziewać, powiększyła się kilkakrotnie.

Okazuje się, że McCounaghey może mieć wiele do powiedzenia i nie są mu obce tematy społeczne, a jego siła przekonywania społeczności w sieci do pomocy charytatywnej, była do tej pory bardzo niedoceniona. Zdobywca Oskara swoimi domowymi filmikami kręconymi w Austin w stanie Texas, przekonuje do oszczędzania wody, dzielenia się żywnością oraz wspierania edukacji dzieci i młodzieży w ubogich regionach Stanów Zjednoczonych. Jeśli ktoś myśli, że Matt codziennie jest obecny w sieci, to jest w błędzie. Przez ostani rok nakręcił jedynie 4 materiały, które skupiają się na krótkim, ale mocnym przekazie. Ostatni z nich pochodzi sprzed dwóch miesięcy, ale nie powstrzymuje to fanów aktora przed masowym nabijaniem wyświetleń jego autorskim materiałom.

Aktor wszystkie zamieszczane treści rozpoczyna słowami „Hi, Matthew McConaughey here”. Swoimi działaniami wspiera także kampanię „Just keep livin Tuesday Campaign” i z rozbrajającym urokiem przyznaje, że w ogóle nie zna się na nowoczesnych technologiach. Zna się jednak na motywowaniu swoich fanów do pomocy – razem z żoną, w ramach wyżej wspomnianej akcji zorganizował w grudniu zeszłego roku zbiórkę funduszy po 10 dolarów od osoby – wszyscy biorący w niej udział mogli wygrać zaproszenie do domu aktora oraz udział w organizowanym przez niego koncercie country.

Tuż przed zamknięciem tego materiału, we wtorek o godzinie 15:00, konto Matthew McCounagheya ma już ponad 75 tysięcy subskrybentów, więc jeśli chcecie dołączyć do tej aktywnej społeczności, koniecznie wejdźcie na stronę fundacji Crowdrise lub You Tube.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Carrie Fisher nienawidziła tego stroju, lecz fani go kochali. Historia jej słynnego bikini

Carrie Fisher odeszła w wyniku komplikacji po zawale serca w wieku 60 lat. Zostawiła za sobą wiele niezapomnianych ról, myśl feministyczną, której była oddana całe życie oraz pamięć o złotym bikini, przez które stała się ponadczasowym symbolem seksu. Tymczasem okazuje się, że aktorka szczerze go nienawidziła.

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce księżniczka Leia została porwana przez Jabbę – tak zaczęła się szósta część Gwiezdnych Wojen, a więc „Powrót Jedi”. Carrie Fisher, która wcielała się w rolę bohaterki, była wtedy ubrana w ledwo zasłaniające miejsca intymne miedziane bikini. Te ostatnie od razu wzbudziło niechęć aktorki. – Kiedy George Lucas pokazał mi ten strój myślałam, że to jakiś żart. Byłam w nim prawie naga, sama nigdy bym się tak nie ubrała – powiedziała po latach Fisher w jednym z wywiadów. Co ciekawe, strój nie przypadł do gustu też innym aktorom, w tym Harrisonowi Fordowi. – Nie rozumiałem dlaczego Leia ma tak wyglądać. W końcu była księżniczką. Która księżniczka chodzi w bikini? – pytał filmowy Han Solo.

Zamysł Lucasa był prosty: Leia miała dotąd wizerunek ostrej i ambitnej rebeliantki skupionej na walce o wolność Galaktyki. Tym irracjonalnym strojem bohaterka stała się momentalnie stereotypowo kobieca – pokazując ciało jej postać zyskała kolejne cechy, dotąd obce Lei. To denerwowało Fisher, która nigdy nie ukrywała swoich feministycznych poglądów. Reżyser dodatkowo rozzłościł ją, bo wymógł na niej obietnicę, że popracuje nad swoją sylwetką i mięśniami brzucha. Wtedy zdenerwowana aktorka, która nigdy nie miała problemu z mówieniem tego, co myśli, postawiła sprawę jasno: albo seksualizacja jej bohaterki będzie miała jakiś większy cel, albo ta żegna się z produkcją.

To ostatnie jest jedynie plotką sprzed lat i nie wiadomo, na ile jest w niej prawdy, ale finalnie – co widać w filmie – Leia uwalnia się od złego Jabby i dusi go łańcuchem, którą ten ją zniewolił. Aktorka była ukontentowana takim scenariuszem – jednoznacznie wolność i kobieca niezależność wygrywają z szowinistycznym, poniżającym złem.

Carrie, a właściwie jej wcielenie w Leię w złotym bikini, stało się jednak na długie lata symbolem seksu i fantazji nie tylko maniaków science fiction. Fisher wielokrotnie podkreślała jednak, za jak bardzo głupi uznaje pomysł, który przyniósł jej popularność. To dlatego gwiazda przy okazji kręcenia siódmej części – „Przebudzenia Mocy” – spotkała się z młodą aktorką Daisy Ridley. – Powiedziałam jej, żeby nie dała się wrzucić w schemat symbolu seksu i dać ubrać w takie ciuchy. Trzeba o siebie walczyć, a nie być niewolnicą, jak ja – powiedziała po spotkaniu.

Co dziś dzieje się z oryginalnym bikini, które nosiła Fisher? W 2015 roku zostało kupione na aukcji za 96 tysięcy dolarów. Nabywca pragnął pozostać anonimowy. To jednak ostatni raz, gdy ktoś zarobił na stroju seksownej niewolnicy – Disney postanowił bowiem zakończyć sprzedaż pamiętnego stroju Lei. Jej już z nami nie ma, lecz pamięć o niej, jej niezłomności i walce pozostanie na zawsze.

Niech Moc będzie z tobą, Carrie!

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze perfumy na wiosnę

Giorgio Armani

Acqua di Gioia Sky
239 zł

Yves Saint Laurent

Mon Paris
269 zł

Salvatore Ferragamo

Signorina in Fiore
219 zł

Tom Ford

Neroli Portofino Acqua
500 zł


DKNY

Be Tempted Eau So Blush
od 189 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.