Luksus na paznokciach, czyli manicure od Christiana Louboutina

W londyńskim salonie można przeżyć prawdziwe doświadczenia, czyli superluksusowy manicure z użyciem lakierów sygnowanych przez samego mistrza Louboutina.

1-1509960519

Pierwsze produkty Christian Louboutin Beauté pojawiły się w 2014 roku. Wtedy to zadebiutował lakier do paznokci, Rouge Louboutin. Od tego czasu pojawiły się pomadki, perfumy i produkty do makijażu oczu, ale nigdy nie udało się zarezerwować miejsca w salonie, które pomoże stworzyć wyjątkową stylizację na paznokciach w stylu Louboutin aż do teraz.

Od teraz Christian Louboutin Manicure można wykonać w londyńskim salonie DryBy. W tym niezwykle eleganckim salonie z niezrównaną ponoć obsługą można umówić się na wyjątkowy zabieg, któremu daleko do przeciętnego manicuru, dlatego określa się je mianem „doświadczenia na paznokciach”. Do rytuału terapeuci włączają perfumy ojej Christian Louboutin, który jest stosowany do nawilżania skóry podczas masażu, zanim połączony zostanie Loubi Nail Primer i dowolnie wybrany ultranapigmentowany lakier do paznokci Christian Louboutin. Klientki mają również możliwość zrobienia sobie charakterystycznych dla marki ombre – Christian Louboutin Ombré, tak jak na parze słynnych szpilek, w którym charakterystyczny odcień Rouge Louboutin jest stopniowo mieszany z intensywnymi czarnymi pigmentami Nail Colour Khol.

Oczywiście nie jest tanio. Godzinny manicure kosztuje 65 £, a 75-minutowe „doświadczenie” ombré kosztuje 85 £. Ręce do góry, kto ma ochotę zarezerwować miejsce?

ZobaczSchowaj komentarze

Joseph wiosna-lato 2018: jedna z najlepszych kolekcji tygodnia mody w Londynie!

Jeśli jeszcze nie znacie tej brytyjskiej marki, pora jak najszybciej nadrobić zaległości. Tym bardziej, że wcale nie jest ona nowym konceptem – jej historia sięga lat 70. ubiegłego wieku, a od kilku lat ożywa i wydeptuje sobie drogę do serc największych fashionistek dzięki dyrektor kreatywnej, Louise Trotter. Najnowsza kolekcja, pokazana wczoraj na tygodniu mody w Londynie, to jedna z tych propozycji, do których się wzdycha, o których się marzy i które sprawiają, że wizja bankructwa wydaje się (niestety) coraz bardziej realna.

Joseph wiosna-lato 2018: jedna z najlepszych kolekcji tygodnia mody w Londynie!

„Zawsze chciałam tworzyć ubrania, które ludzie będą nosić. Nadal projektuję w ten sam sposób”, powiedziała magazynowi „AnOther” Louise Trotter, dyrektor kreatywna marki Joseph, która przejęła jej stery w 2009 roku – rok przed śmiercią założyciela, Josepha Ettegui. O pochodzącym z Maroka projektancie mówiło się, że unowocześnił wizerunek kobiety. Zanim jednak sam zaczął tworzyć modę i powołał do życia autorską markę, słynął z niesłychanego „nosa” do projektantów i pomysłów, które promował w swoim butiku. To on zapewnił światowy rozgłos Kenzo Takadzie i Jean-Charlesowi Castelbajacowi, pomógł zyskać popularność projektom Alaii i Yamamoto i jako pierwszy w Londynie zaczął sprzedawać Pradę. Louise Trotter kontynuuje dziś jego dziedzictwo i kładzie nacisk na DNA jego marki, czyniąc ją jednocześnie zdecydowanie bardziej zorientowaną modowo. Projektantka stawia przy tym na autorską interpretację najgorętszych trendów połączoną z klasycznymi sylwetkami, które stały za sukcesem Ettedgui i jego marki. Efekt tych zabiegów widać w każdej jej kolekcji, także w tej zaprezentowanej wczoraj w Londynie: klasyczny, uniwersalny „uniform”, z którego słynął urodzony w Casablance projektant, zyskał modne od kilku sezonów przeskalowania, wyostrzenia i detale, na widok których siedzące w pierwszym rzędzie fashionistki miały pewnie ochotę krzyknąć z wrażenia.

Trotter, która doświadczenie zdobywała między innymi u Calvina Kleina, Tommy’ego Hilfigera i w brytyjskiej marce Whistles, swoją estetykę definiuje jako lawirowanie między kobiecością a męskością i balansowanie między wyrafinowaniem i prawdziwością. I nie jest w tym gołosłowna, bo dokładnie to zobaczyliśmy wczoraj na londyńskim wybiegu. Pokaz otworzyła nowa ulubienica świata mody, przepiękna Charlotte Fraser, ubrana w złożony z lejących szortów i marynarki komplet, który urzekał detalami: perłowymi guzikami i przeskalowanymi kołnierzykami. Dalej było tylko lepiej i ciekawiej – zachwyciły nas lejące, ceglaste szmizjerki, prześwitujące, zabudowane sukienki z organzy, koniakowe płaszcze i oversize’owe pudrowe marynarki noszone jako sukienki. Mocnym punktem kolekcji były także dzianiny wykorzystane w prześwitujących rubinowych sukienkach i luźno dzierganych swetrach nonszalancko noszonych do zwiewnych spódnic midi. Nie można przejść też obojętnie obok niezwykłej umiejętności Trotter do nadawania lekkości z pozoru ciężkim i sztywnym tkaninom – skórze, z której oprócz płaszczy wykonała także krwistoczerwone sukienki, i popelinie.

Coś pięknego!

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Trendy jesień-zima 2017: na niebiesko

TOPSHOP BOUTIQUE

KOSZULA
OK. 350 ZŁ

TOPSHOP

SWETER
OK. 2000 ZŁ

TOPSHOP

SUKIENKA
OK. 250 ZŁ

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 400 zł

ISABEL MARANT

BUTY
OK. 1600 ZŁ

H&M

SPODNIE
199,90 ZŁ
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.