Londyńska Oxford Street zostanie wyłączona z ruchu. Szykuje się prawdziwa rewolucja

To jedna z najpopularniejszych handlowych ulic na świecie. Choć znajdują się na niej butiki najbardziej znanych marek – od Mango, przez H&M, po nasze Reserved – to wciąż pozostaje zatłoczona i źle zorganizowana. To ostatnie niedługo ma się zmienić.

Rewolucyjny plan przedstawił w poniedziałek na specjalnej konferencji burmistrz Londynu, Sadiq Khan. Zakłada on wyłączenie Oxford Street z ruchu samochodowego do końca 2018 roku. To duża zmiana, bo dotąd ulica była oblegana nie tylko przez turystów i klientów, ale także przez tłoczące się auta.

Wizualizacja proponowanych przez miasto zmian

Pasy jezdni zostaną przekształcone w szerokie chodniki, które zostaną ozdobione wielką instalacją artystyczną długą na 800 metrów, ławkami oraz zielenią. Pojawią się też dodatkowe postoje taksówek, z którymi teraz bywa problem w okolicach ulicy. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo do 2021 roku.

Wizualizacja proponowanych przez miasto zmian

Szykująca się rewolucja zachęciła stowarzyszenie działające wokół Oxford Street do dalszych planów, które zakładają wyeliminowanie części sprzedawców detalicznych oferujących niskiej klasy produkty (zwykle turystyczne pamiątki, jak magnesy czy kubki) i sprawienie tym samym, by na ulicy poza największymi sieciami odzieżowymi zawitała też na dobre moda wysoka. W planach są też plany artystyczne, jak letnie wystawy czy teatr uliczny, które miałyby być dodatkową wartością dla turystów.

W rewitalizację ulicy zaangażowanych jest wiele osób, bo stanowi ona nie tylko turystyczną atrakcję, lecz także jest ważnym miejscem na mapie gospodarczej miasta. Szacuje się, że turyści na zakupy czy w restauracjach znajdujących się przy tej ulicy w 2020 roku wydadzą prawie osiem miliardów dolarów rocznie. Tygodniowo odwiedza ją około czterech milionów osób. Nic więc dziwnego, że sprawa jest traktowana bardzo poważnie, a negocjacje wciąż trwają.

ZobaczSchowaj komentarze

Luksus na paznokciach, czyli manicure od Christiana Louboutina

W londyńskim salonie można przeżyć prawdziwe doświadczenia, czyli superluksusowy manicure z użyciem lakierów sygnowanych przez samego mistrza Louboutina.

1-1509960519

Pierwsze produkty Christian Louboutin Beauté pojawiły się w 2014 roku. Wtedy to zadebiutował lakier do paznokci, Rouge Louboutin. Od tego czasu pojawiły się pomadki, perfumy i produkty do makijażu oczu, ale nigdy nie udało się zarezerwować miejsca w salonie, które pomoże stworzyć wyjątkową stylizację na paznokciach w stylu Louboutin aż do teraz.

Od teraz Christian Louboutin Manicure można wykonać w londyńskim salonie DryBy. W tym niezwykle eleganckim salonie z niezrównaną ponoć obsługą można umówić się na wyjątkowy zabieg, któremu daleko do przeciętnego manicuru, dlatego określa się je mianem „doświadczenia na paznokciach”. Do rytuału terapeuci włączają perfumy ojej Christian Louboutin, który jest stosowany do nawilżania skóry podczas masażu, zanim połączony zostanie Loubi Nail Primer i dowolnie wybrany ultranapigmentowany lakier do paznokci Christian Louboutin. Klientki mają również możliwość zrobienia sobie charakterystycznych dla marki ombre – Christian Louboutin Ombré, tak jak na parze słynnych szpilek, w którym charakterystyczny odcień Rouge Louboutin jest stopniowo mieszany z intensywnymi czarnymi pigmentami Nail Colour Khol.

Oczywiście nie jest tanio. Godzinny manicure kosztuje 65 £, a 75-minutowe „doświadczenie” ombré kosztuje 85 £. Ręce do góry, kto ma ochotę zarezerwować miejsce?

ZobaczSchowaj komentarze

Stylizacje walentynkowe dla kobiet 60+

Mango

Sukienka
139,90 zł

Oscar de la Renta

Pierścionek
1150 zł

Gucci

Sukienka
16520 zł

Oscar de la Renta

Kolczyki
1905 zł

Isa Afren

Sukienka
4680 zł

Edie Parker

Torebka
6770 zł
Tworzymy własną mapę modnych miejsc. Podpowiadamy, dokąd warto się udać będąc w Londynie, Paryżu, czy Lublinie. Odkrywamy przestrzenie znane i nieznane mieszkańcom oraz obieżyświatom. Docieramy do miejskich zakątków tętniących życiem towarzyskim i kulturalnym. Przybliżamy ich charakter. Niekiedy są to strefy bardzo prywatne, przytulne, gdzie w powietrzu unosi się atmosfera przyjaźni. Innym razem to przestrzenie doniosłe, o monumentalnym charakterze, prezentujące sztukę wysoką. Bazując na własnym doświadczeniu tworzymy specyficzne przewodniki po miastach Polski i świata. Zamieszczamy w nich informacje, gdzie można smacznie zjeść, gdzie udać się na zakupy, gdzie zatrzymać się na nocleg. Subiektywnie opowiadamy o miejscach, których próżno szukać w topowych przewodnikach.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.