La Mania „Mind Blow”: najlepiej i najgorzej ubrani

Pokaz marki La Mania zatytułowany „Mind Blow” okazał się wydarzeniem zorganizowanym z dużym rozmachem. W dniu 12 grudnia, warszawska Hala Expo XXI przyjęła tłumy gości, stylistów, blogerów i dziennikarzy oraz fanów marki, którzy przybyli specjalnie po to, aby kibicować Joannie Przetakiewicz i zespołowi pracującemu nad najnowsza kolekcją marki. Ultra kobieca, seksowna i rozbudzająca zmysły zainspirowała także niejednego gościa do wybrania bardziej odważnej stylizacji. Dlatego dziś przyglądamy się kilku z nich i przyznajemy punkty od 1 do 10 za każdą sylwetkę. Tym razem mamy kilka pań i panów, którym bez zastanowienia dajemy maksymalne noty. Sprawdźcie koniecznie.

La Mania „Mind Blow”: najlepiej i najgorzej ubrani
10 punktów na 10: Paulina Smaszcz-Kurzajewska

Dosłowne uczucie „mind blow” poczuliśmy na widok stylizacji Joanny Przetakiewicz, Agnieszki Woźniak-Starak i Maji Sablewskej (która jednocześnie była twarzą filmu promującego kolekcję marki). Wszystkie panie wyglądają rewelacyjnie. Świetnie przemyślane stylizacje pokazały Joanna Horodyńska, Magdalena Frąckowiak oraz Paulina Smaszcz-Kurzajewska. Dorota Soszyńska udowadnia, jak można wyglądać z klasą nosząc pozornie bardzo skromną koszulę, spodnie, żakiet i dobrej jakości torebkę. Naszą uwagę zwróciła także seksowna Natalia Siwiec w kombinezonie w stylu lat 70 z krócej obciętymi włosami. Jak zwykle nie zawiedli nas panowie Łukasz Jemioł i Dawid Woliński, którzy potrafią zaprezentować nonszalanckie wieczorowe stylizacje, w których nigdy nie wyglądają jak przebrani. Zabawy formą i awangardowe zacięcie Ady Fijał, tym razem zniekształciło jej sylwetkę. Zdecydowanie na „NIE” jesteśmy wobec strojów i fryzur Urszuli Dębskiej oraz Katarzyny Sowińskiej – są przesadzone, postarzające i nieodpowiednie do okazji.

  • Ania Zdunkiewicz

    nie ma radka pestki, a wyglądał naprawdę dobrze (jako jedyny bloger nie ubiera tylko ramoneski i jeansów, śledzi zagraniczne trendy i ubiera się naprawdę dobrze. może przestaniecie dodawać Dawida wolinksiego, ktory jest bogaty z domu i kupuje w witkacu gdy tylko mu smutno.

ZobaczSchowaj komentarze

Giambattista Valli haute couture wiosna 2017

Na pokazy Giambattisty Valli świat mody czeka z wielką niecierpliwością. Projektant słynie z niezwykłego przywiązania do szczegółu, a jego kolekcje zawsze są manifestem perfekcyjnej techniki oraz zabawy konstrukcją i kolorami. Chociaż Włoch w ciągu roku tworzy ich aż 12, to nie zamierza zwalniać tempa. W Paryżu właśnie zaprezentował kolekcję haute couture wiosna 2017 i jak zwykle stworzył niezwykłe widowisko. Zobaczcie!

 

Giambattista Valli haute couture wiosna 2017

Giambattista swoją kolekcją couture chciał oddać hołd jednej z najznamienitszych postaci świata mody, którą niestety pożegnaliśmy kilka tygodni temu. Franca Sozzani, wieloletnia naczelna „Vogue Italia” była wzorem i inspiracją dla wielu projektantów, w tym dla Giambattisty, który kilka chwil przed pokazem powiedział, że wszyscy za nią tęsknimy. Być może dlatego Jessie Bloemendaal, która otworzyła pokaz, łudząco przypominała włoską ikonę branży. To co nastąpiło potem można najlepiej opisać słowem eklektyczna, bo patrząc na projekty Giambattista inspiracji miał wiele.

Na wybiegu wśród modelek pojawiły się między innymi Valery Kaufman, Blanca Padilla, Odette Pavlova czy Sasha Luss. Pierwsze sylwetki nawiązywały do idei podróżnika. Zdobione, krótkie sukienki wykończone pierzami i skrojone garnitury, dzięki marszczeniom, wyglądały jakbyśmy właśnie wyjęły je z walizki. Pomysł być może odważny, ale ciężko jest nam uwierzyć, że kobieta, którą stać na kreacje couture chodziłaby w pogiętych ubraniach. Nawet jeśli taki efekt jest zamierzony.

W kolekcji nie mogło zabraknąć sukni wieczorowych, które są jedną najlepszych wizytówek projektanta. Tym razem, Giambattista powrócił do trendu typu „high-low”, czyli w tym przypadku krótkich sukienek z długim, tiulowym trenem z tyłu. Pastelowe róże, żółcie i beże zdominowały wybieg, a kreacje zachwycały różnorodnością zdobień, wzorów oraz krojów, pośród których nie zabrakło jednego z najgorętszych ostatnio trendów, czyli odkrytych ramion. Finałowe sylwetki były powrotem do „bezowych” form z bardziej dopasowanymi górami i spektakularnymi spódnicami, które są niczym wyjęte z filmów Disneya. Jednym z zapierających dech w piersiach momentów była bez wątpienia Sasha Luss, która zamknęła pokaz w kanarkowo żółtej kreacji.

Piękne wnętrze to często idealne tło dla kolekcji, a projektanci często prześcigają się w tworzeniu kreatywnych, fantazyjnych miejsc, gdzie mogliby pokazać swoje projekty. Podczas tygodnia mody couture Giambattista postawił jednak nie na sam wygląd wnętrza, ale jego znaczenie. Pokaz kolekcji odbył się bowiem w dzielnicy Le Marais w budynkach hotelu de Soubise, gdzie znajdują się najcenniejsze dokumenty Francji, od tych pisanych przez władców po listy samej Marii Antoniny. Francuskie archiwa nigdy wcześniej nie były dostępne publicznie, stąd przed samym pokazem nie mogło zabraknąć kilku osób sprzeciwiających się wykorzystywaniu miejsc historycznych w celach „rozrywkowych”.

Kolekcja, którą zaprezentował Giambattista to jak zwykle w jego przypadku hołd dla kobiecych, nieco pompatycznych sukni, ale w końcu podczas tygodnia haute couture ciężko spodziewać się czego innego. Niemniej jednak, jesteśmy ciekawi co Giambattista zaprezentuje w przyszłości i czym jeszcze nas zaskoczy.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.