Gosia Baczyńska

Ceniona polska projektantka. Jako jedyna w kraju prezentuje swoje ubrania na wybiegach w czasie Paryskiego Tygodnia Mody. Do jej ulubionych form ekspresji w modzie należą projekty sukienek. Chętnie sięga po lekkie tkaniny. Czerpie inspiracje z pełnego wdzięku stylu retro. Po jej ubrania najchętniej sięgają kobiety, które bardziej niż trendy cenią indywidualność. Przyczyniła się do rozwoju polskiego rynku modowego po upadku PRL.

Gosia Baczyńska dorastała w małym miasteczku niedaleko Wrocławia. Od dziecka interesowała się ubraniami. W wieku 12 lat uszyła przy pomocy starej maszyny do szycia i rosyjskiej książki krawieckiej pierwszy płaszcz. Zachęcona sukcesem tworzyła stroje dla siostry, matki i siebie. W liceum plastycznym ubierała się ekstrawagancko, codziennie paradując po szkolnych korytarzach w innej kreacji, np. kurtce z koca. Twierdzi, że maskowała w ten sposób nieśmiałość.

Podczas studiów na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (projektowanie ceramiki i szkła) Gosia Baczyńska wciąż nie była pewna swojej artystycznej drogi. Oblała egzamin z rysunku technicznego. Nie zdecydowała się na poprawkę. Pod wpływem spontanicznej decyzji pojechała autobusem do Londynu, bez pieniędzy ani znajomości angielskiego.

Jesienią 1991 roku dostała pracę jako krawcowa w atelier, które realizowało zamówienia angielskich projektantów. Nauczyła się różnych technik szycia, obserwowała modele, dotykała różnych materiałów. Zrozumiała, że projektowanie mody to jej pasja i przyszła praca.

Po powrocie do Wrocławia zajęła się tworzeniem pierwszej kolekcji. Chciała coś zmienić w polskiej rzeczywistości. Tuż po upadku PRL, na początku lat 90. ludzie wciąż nosili bardzo brzydkie, smutne ubrania. Gosia Baczyńska nie słuchała pesymistycznych uwag kolegi, który twierdził, że bez pieniędzy i drogich materiałów nie można osiągnąć sukcesu w branży modowej. Postanowiła zrobić na przekór.

13 sierpnia 1997 roku Gosia Baczyńska założyła firmę. Nie miała pojęcia o prowadzeniu biznesu, nie miała pieniędzy ani inwestora. Została jedną z pierwszych przedstawicielek zawodu projektanta mody w Polsce. Dzięki delikatnym, zmysłowym krojom sukienek uszytych z materiałów wysokiej jakości szybko zdobyła pierwsze klientki.

W 2013 roku jako pierwsza polska projektantka dostała się na Paris Fashion Week. Powtórzyła ten sukces dwukrotnie i przygotowuje się do kolejnych pokazów w ramach PFW. Okazało się, że Paryż wymaga wielkich przygotowań i jeszcze większych pieniędzy. Gosia Baczyńska znalazła francuską agencję PR-ową Totem (promowali m.in. Vivien Westwood). Musiała przekonać przedstawicieli firmy do zmniejszenia zaporowej stawki do jednej piątej. Sponsora znalazła dzięki poznaniu w Arabii Saudyjskiej właściciela Sunreef Yachts, czyli firmy produkującej luksusowe jachty i katamarany. Firma  Sunreef Yachts i środki z Unii Europejskiej pokryły koszty pokazów, czyli SS 2014, AW 2014 w Ecole Nationale des Beaux Arts (luty 2014) oraz SS 2015, w której to kolekcji projektantka odwołuje się m.in. do form kubistycznych i abstrakcyjnego pędzla Pollocka.

Gosia Baczyńska została wyróżniona wieloma nagrodami: w latach 2004 i 2005 nagrodą Projektant Roku polskiej edycji magazynu „Elle”, w 2005 r. nagrodą Projektant Roku magazynu „Exklusiv„, w 2006 r. Złotą Ikoną A4, w 2008 r. nagrodą Doskonałość Mody 2008 magazynu „Twój Styl„, w latach 2005–2007 została uznana za jedną z 50 najbardziej wpływowych kobiet w Polsce w plebiscycie magazynu „Home & Market”, w 2013 r. została Kobietą Dekady magazynu „Glamour, dostała też nagrodę 15-lecia „Twojego Stylu w kategorii” Projektant Roku. W 2014 roku zdobyła tytuł Projektanta Roku magazynu „Elle”.

W 2009 roku otworzyła przestronny butik na warszawskiej Pradze, na Floriańskiej 6. Jak sama przyznaje, praca to jej życie, dlatego niemal nie wychodzi z pracowni, a jej niewielkie mieszkanie znajduje się w pobliżu butiku.

Gosia Baczyńska tworzy swoje projekty w oparciu o rodzaj tkaniny, którą traktuje jak tworzywo rzeźbiarskie. Niechętnie wypożycza ubrania gwiazdom, ale lubi, kiedy jej suknie noszą kobiety o ciekawej osobowości, np. Magdalena Cielecka. „W Polsce osiągnęłam już wszystko, co mogłam. Mam własny butik, rzeszę klientek, moje ubrania pojawiają się w magazynach i na gwiazdach. Dzięki pokazaniu się na fashion weeku mam szansę sprzedawać luksus na większą skalę. Chociaż, nawet sprzedając w Polsce, miałam niezwykłe klientki, np. księżniczkę arabską”, mówiła w wywiadzie dla „Elle”.

W 2015 roku rozpoczęła współpracę z siecią drogerii Rossman, dla której zaprojektowała specjalną linię G by Baczyńska. Decyzję tłumaczyła tym, że chce robić coś dla każdej kobiety. W kolekcji dominowały czerń i biel, a większość ubrań była jednak utrzymana w tonacji wieczorowej. Tego samego roku, otrzymała też prestiżową nagrodę Złote Logo Polski, która jest przyznawana przez Polską Organizację Turystyczną.

ZDJĘCIE dzięki uprzejmości Gosi Baczyńskiej

Ciekawostki

  1. Jej słabością jest luksusowa pościel, bo w takiej przyjemniej jej się śpi.
  2. Ma kilka t-shirtów Roberta Kupisza. W wywiadzie dla „Party” powiedziała, że była pierwszą kobietą, która je nosiła.
  3. W 1988 roku pomagała przy projektowaniu kostiumów do filmu „Chce mi się wyć”.
  4. W 2008 roku zaprojektowała inspirowaną latami 20. i 30. kolekcję dla Reserved.

"Dress for less" odcinek 12. : zimowa stylizacja Olivii Palermo

PARFOIS

TOREBKA
119 ZŁ

BERSHKA

KURTKA
199 ZŁ

ZARA

OKULARY
69,90 zł

H&M

BUTY
74,90 ZŁ

H&M

SPODNIE
99,90 ZŁ

MANGO

KOSZULA
119 ZŁ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.