Barbara Hulanicki

Hulanicki to jedno z tych nazwisk w historii polskiej mody, które po prostu wypada znać. Dom mody „Biba”, który założyła w 1963 roku był pierwszą sieciówką i przetarł szlaki dzisiejszym gigantom odzieżowym, w których wszyscy robimy zakupy. Poznajcie sylwetkę Barbary Hulanicki- projektantki, wizjonerki, architektki wnętrz uważanej przez niektórych za jedną z najbardziej wpływowych kobiet świata mody.

Urodzona w 1936 roku w Warszawie, dzieciństwo spędziła w Jerozolimie, gdzie jej ojciec sprawował funkcję konsula generalnego. To wtedy zaczęła się jej fascynacja modą – w samej stolicy Izraela nie można było dostać nawet podstawowych produktów do higieny, ale ojciec przyszłej projektantki z racji swojej pracy jeździł do Bejrutu czy okupowanego przez Francuzów Libanu, skąd przywoził zachodnie ubrania i tkaniny. Niestety, gdy Barbara miała 12 lat jej ojciec Witold  został zamordowany w do dziś niejasnych okolicznościach, prawdopodobnie z powodów politycznych. Młoda Hulanicki wraz z matką przeniosła się po tym tragicznym wydarzeniu do Brighton w Wielkiej Brytanii, gdzie dorosła i ukończyła Akademię Sztuk Pięknych. Za początek jej kariery jako projektantki możemy uznać wygraną w konkursie na projekt kostiumu plażowego, ogłoszonym przez „London Evening Standard” w 1955 roku. Na początku przez kilka lat zajmowała się ilustracją modową- rysowała dla największych magazynów o modzie tamtych czasów, a więc dla „Vogue’a” czy „Women’s Wear Daily”.

„Biba” nie powstałaby, gdyby nie pomoc męża Hulanicki – Stephena Fitz-Simona. Razem zaczęli od uruchomienia sprzedaży wysyłkowej, co było absolutną nowością; wcześniej nie można było kupić modnych, ciekawych ubrań poza Londynem. Ubrania „Biby” szybko zrobiły furorę – były wysokiej jakości, nowoczesne, modne i, przede wszystkim, tanie. To właśnie mąż Barbary sugerował takie rozwiązanie – młodzi ludzie w erze „swingującego Londynu” i u progu rewolucji kulturalnej, która powoli docierała z USA do Europy, chcieli szybko się usamodzielnić i wyprowadzić z domu. Często ledwo było ich stać na jedzenie, a co dopiero na modne ubrania. To właśnie dla nich projektowała Hulanicki- dzięki jej projektom mogli odróżnić się od pokolenia swoich rodziców i podkreślić swoją indywidualność, a to wszystko za rozsądną cenę.

Charakterystycznymi elementami kreowanej przez Hulanicki mody były spódniczki mini i maxi, długie wąskie rękawy bluzek, różnorodne zwierzęce i kwiatowe printy, a także trójkątne chusty zakładane na głowę razem z ciemnymi okularami (w stylu Jackie O.). Twarzą „Biby” była, oczywiście, Twiggy- ikona lat 60, która ze swoimi chudziutkimi nogami i wielkimi oczami zdecydowanie odróżniała się od takich ikon jak Marilyn Monroe i Brigitte Bardot. A sama Anna Wintour, wtedy zaledwie 15-latka, to w „Bibie” stawiała pierwsze kroki w świecie mody- jako ekspedientka w londyńskim butiku.

Niestety, dobra passa sklepu Hulanicki nie przetrwała próby czasu. W połowie lat 70 partnerzy Hulanicki zostali wykupieni przez większego inwestora, a projektantka utraciła kontrolę nad sklepem i w 1976 roku „Biba” została oficjalnie zamknięta. Barbara z mężem wyjechała do Brazylii, małżeństwo pozostało jednak w świecie mody jeszcze przez pewien czas, projektując między innymi dla Cacharel i Ferucci. Projektantka wróciła jednak do swoich korzeni, kiedy w 2014 roku zaprojektowała kolekcję kapsułową dla Biby, którą w 2009 roku kupił House of Fraser.

We współpracy z Marks&Spencer oraz UNICEF, zaprojektowała kolekcję eko torebek, z których dochód szedł na ochronę praw dzieci.

Obecnie Hulanicki mieszka w Miami i od ponad 15 lat zajmuje się architekturą wnętrz oraz projektowaniem mebli. Projektowała m.in. wnętrza hoteli na Jamajce i Bahamach, a także wzory tapet dla dla europejskiej sieci sklepów Habitat. Nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa w kwestii mody- w 2009 roku stworzyła serię ubrań dla brytyjskiej sieciówki Topshop, a w 2014 roku świat mody zelektryzowała wiadomość o specjalnej kolekcji, którą stworzyć ma dla… „Biby”. Oryginalne sukienki z lat 60 autorstwa Hulanicki można jeszcze znaleźć w londyńskich sklepach vintage, ich ceny w Internecie osiągają ceny nawet 1000 dolarów.

TEKST Marta Janek
ZDJĘCIE East News

Ciekawostki

  1. Jej ojcem chrzestnym był Edward Rydz-Śmigły.
  2. W 2012 Elżbieta II odznaczyła ją Orderem Oficerskim Imperium Brytyjskiego za osiągnięcia jako projektantka.
  3. Ubiera się tylko i wyłącznie na czarno (włącznie z paznokciami i nieodłącznymi wielkimi okularami przeciwsłonecznymi).
  4. W 2011 roku powróciła do Jerozolimy aby odwiedzić grób ojca i pomóc w rozwikłaniu zagadki jego śmierci.
  5. Nie potrafi mówić po polsku,ale wciąż ma nadzieję się nauczyć.

Hity na jesień-zimę 2017: beret

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

BLOOMINGDALES

BERET
1330 ZŁ

SACRED HAWK

BERET
OK. 100 ZŁ

MIU MIU

BERET
OK. 960 ZŁ

GUCCI

BERET
OK. 800 ZŁ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.