Ania Kuczyńska

Doceniana w Polsce i na świecie projektantka mody. Jako pierwsza otworzyła butik na Mokotowskiej. W projektowaniu mody inspiruje się swoją rodzinną Warszawą, sztuką, architekturą oraz postaciami historycznymi, filmowymi i artystami. Nie przepada za Fashion Weekami, ale nie należy do nurtu offowego. Kreuje miejski, konsekwentny, minimalistyczny i odporny na trendy styl.

Ania Kuczyńska wychowywała się w Warszawie, w Śródmieściu na ulicy Polnej. Kontakt z modą miała od zawsze, bo mama i babcia zajmowały się szyciem u konstruktorek Mody Polskiej. Chodziła z nimi na pokazy i przymiarki. Mimo to w liceum nie wiedziała jeszcze, że zajmie się projektowaniem ubrań. Wybrała Liceum Ogólnokształcące im. Batorego, klasę humanistyczną z językami włoskim i francuskim. Po maturze wahała się nad wyborem kierunku studiów. Myślała o historii sztuki lub architekturze, bo jej ojciec jest architektem. Ostatecznie poszła na prawo, by już po roku z niego zrezygnować. Odkryła, że moda to jej powołanie.

W 1995 roku wyjechała do Włoch, żeby studiować projektowanie ubioru (haute couture) w Rzymie, a następnie przez rok prêt-à-porter w Paryżu.

W 1999 roku wróciła do Warszawy, gdzie czuje się najlepiej. Postanowiła nie tracić czasu i jak najszybciej zainteresować media swoją kolekcją z jedwabiu i lnu. Nie przejmowała się brakiem wielkich środków. W roku 2000 zorganizowała pokaz we własnym mieszkaniu. Jej koleżanki modelki, w tym Joanna Horodyńska, zgodziły się wziąć udział w przedsięwzięciu. Wybieg urządzono w salonie, przebieralnię w sypialni, a catering w kuchni. Ania Kuczyńska bez kompleksów wysłała zaproszenia do różnych redakcji. W efekcie na jej pokaz przyszło aż 70 osób. Kolekcja została świetnie zrecenzowana, pisały o niej m.in. „Wysokie Obcasy”. Zaczęła projektować na zamówienie.

W 2004 roku stworzyła swój wielki przebój: torbę-worek „Shanghai”, zainspirowaną podróżą do Chin. Ogromna, bawełniana lub ortalionowa, wciąż jest chętnie noszona przez mieszkańców miast, zwłaszcza Warszawy. Kolejne edycje torby Ania Kuczyńska zaprojektowała dla marki Prosto.

W 2007 roku otworzyła swój pierwszy butik na Solcu (Powiśle). Po kilku latach przeniosła się na ulicę Mokotowską, która nie była jeszcze zagłębiem butików.

Zachęcona sukcesem debiutu kontynuowała urządzanie pokazów mody w nietypowych miejscach i z zaskakującymi, dopracowanymi do perfekcji elementami. Jeden z jej pierwszych pokazów odbył się w podziemiach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Grał Kaliber 44, wyjścia modelek komentował Wujek Samo Zło. Dekoracją były taśmy policyjne.

Ania Kuczyńska stworzyła pierwszy w Warszawie, zainspirowany filmem „Przygoda” Antonioniego uliczny wybieg na Mokotowskiej. Modelki prezentowały kolekcję przechodząc ze sklepu Fructus do jej butiku. Zaproszeni eleganccy widzowie mieszali się ze zwykłymi przechodniami.

W 2012 roku w butiku Kuczyńskiej na ulicy Mokotowskiej odbył się pokaz kolekcji „Pinata”, nawiązującej do buntowniczych lat 70. i 80. Jedną z modelek była Doda, której udział wywołał duży medialny szum.

W 2013 roku projektantka zaczęła współpracę z biżuteryjną marką Yes. Stworzyła limitowaną serię wyrazistych, geometrycznych bransolet i kolczyków w formie krzyża i gwiazdki. Sprzedawana w przystępnych cenach kolekcja rozeszła się bardzo szybko. W tym samym roku zaprojektowała 365 talerzy dla firmy Kristoff. Autorem grafik naniesionych na porcelanę i przedstawiających serce, jemiołę, gołębie i koła, jest ceniony zwłaszcza w latach 70. polski grafik Karol Śliwka, z którym Ania Kuczyńska regularnie współpracuje przy tworzeniu kolekcji ubrań.

W październiku 2014 roku pokaz „Lava” odbył się w hotelu Bristol o bardzo nietypowej godzinie, bo o 15. Pokazy zazwyczaj odbywają się wieczorami.

Partnerem Ani jest Sharif Laffrey, który odpowiada również za oprawę muzyczną jej pokazów.

W 2006 roku dostała Elle Style Award za konsekwencję, z którą od lat buduje swój twórczy wizerunek. W 2007 roku „Twój Styl” przyznał jej wyróżnienie Doskonałość Mody.

Osiągnęła sukces za granicą, zwłaszcza w Japonii. Jej kolekcje komentują m.in. „Vogue” i „The Guardian”. Stacjonarny butik przy Mokotowskiej 61 w Warszawie cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Projektantka szczególnie ceni w modzie modernizm, rosyjski konstruktywizm, lata 50. i 60. Najchętniej stosuje naturalne, miłe w dotyku i wygodne tkaniny – jedwab, bawełnę lub kaszmir. Unika środowiska celebryckiego, konsekwentnie trzyma się swojego minimalistycznego, miejskiego, ale czasami wzbogaconego o motywy ludowe stylu, utrzymanego w odcieniach czerni i szarości. „Staram się tworzyć wizerunek kobiety mądrej, twórczej i pięknej. Projektuję dla kobiet, które lubią siebie, lubią prostą modernistyczną modę, wysublimowane połączenia materiałów; dla kobiet, które nie chcą się zasłaniać strojem, chcą wyrażać siebie.”

ZDJĘCIE Wunsche / Samsel

Ciekawostki

  1. Pierwszą rzecz zaprojektowała dopiero na Akademii Koefia w Rzymie.
  2. Uwielbia Włochy - co roku odwiedza swoich przyjaciół na Sycylii.
  3. Jej zdaniem dobrze skrojona marynarka i płaszcz dyplomatka to kobiece klasyki.

Kosmetyki, dzięki którym poczujecie się jak na egzotycznych wakacjach!

Tous

Woda toaletowa Bonjour Senorita
od 235 zł

Tonymoly

Krem do rąk
35 zł

Mac

Fruity Juicy Prep + Prime Fix
90 zł

Perfecta SPA

Masło do ciała Pinacolada
15,90 zł

Nivea

Żel pod prysznic
8,49 zł

Rimmel

Lakier do paznokci Super Gel
19,99 zł
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.