Kto jest kim w „Balmain Army”?

Olivier Rousteing miał zaledwie 24 lata, kiedy dom mody Balmain mianował go dyrektorem kreatywnym. Projektant od samego początku wykazywał spore zainteresowanie mediami społecznościowymi – liczba jego followersów cały czas rosła czyniąc go najpopularniejszym w tej kwestii francuskim projektantem, a on sam z powodzeniem zaczął wykorzystywać tę platformę do promocji i kreowania szumu wokół marki. To jednak nie wszystko – Rousteing zaczął używać platform społecznościowych także do interakcji z członkami swojej „Armii”, która stała się jednym z najciekawszych i najbardziej wpływowych tworów w branży. Jako że liczy ona coraz więcej osób, postanowiliśmy w skrócie rozszyfrować na czym polega członkostwo i kto jest kim w „Balmain Army”.

Na początku „Balmain Army” składało się głównie ze sławnych na całym świecie kobiet, które Rousteing oficjalnie nazywał swoimi muzami. Oprócz tego, że regularnie pojawiały się one w kampaniach lub na pokazach Balmain, łączyła je z projektantem osobista więź, by nie rzec przyjaźń. Do tego grona zaliczano między innymi Kim Kardashian, Rihannę i Rosie Huntington-Whiteley, których zasięgi społecznościowe idealnie uzupełniały już i tak rosnącą medialną potęgę marki. Z czasem „Armia Balmain” powiększyła się o kolejnych rekrutów – nowe pokolenie supermodelek oraz ikony modelingu lat 90., które wywierały na twórczość Rousteinga coraz większy wpływ. Łączyło je jedno: wszystkie były piękne, osiągały sukcesy w swoich dziedzinach, były współczesnymi wojowniczkami, silnymi i niezależnymi kobietami – słowem, stanowiły uosobienie tego, co Rousteing kocha w kobietach najbardziej. Członkinie „Balmain Army”, do których chwilę później dołączyli także modele i przedstawiciele świata muzyki (czyt. Kanye West) nie tylko występują w kampaniach marki – prywatnie przyjaźnią się z Olivierem, podczas pobytu w Paryżu towarzyszą mu podczas kolacji, są jego największymi ambasadorami na czerwonym dywanie i dzierżą tytuły honorowych gości podczas jego dzikich afterparty. Pora więc przyjrzeć się bliżej członkom armii, która trzęsie branżą i kreuje nasze wyobrażenia o luksusowym stylu życia.

KARDASHIANOWIE

Kardashianowie zajmują w armii Balmain bardzo ważne i wręcz honorowe miejsce. Wszystko zaczęło się oczywiście od Kim, którą Rousteing oficjalnie nazywa swoją muzą – podobno fascynuje go jej figura i uroda, my mamy jednak wrażenie, że duet ten połączyło ze sobą zamiłowanie do selfie i wypełniaczy… Miłość Oliviera do Kim szybko rozszerzyła się na cały amerykański klan, w tym szczególnie Kendall i Kanyego Westa. Panowie do tego stopnia rozumieją się twórczo, że zaprojektowali wspólnie kolekcję, w której familia pojawiła się na lutowym pokazie Westa w Madison Square Garden.

IKONY MODELINGU LAT 90.

Wyraz swojemu uwielbieniu dla supermodelek z lat 90. Rousteing dał wyraz z wypuszczeniem kampanii na sezon jesień-zima 2016. Zaangażował do niej absolutne ikony: Claudię Schiffer, Naomi Campbell i Cindy Crawford, które tym samym oficjalnie dołączyły do „Balmain Army”. Szczególną sympatią Rousteing darzy chyba Cindy – to ona pojawiła się w jego sukni na gali MET i pląsała do białego rana na zorganizowanym przez niego afterparty.

MODELKI

Wspomniana wcześniej Kendall Jenner to tylko wierzchołek góry lodowej modelek należących do armii Balmain. Wszystkie z nich  mają praktycznie zagwarantowane miejsce w pokazie marki, a jeśli dobrze pójdzie także i kampanii, wszystkie mogą nazywać Olivera swoim przyjacielem, a pełne spektakularnych kreacji atelier projektanta zawsze stoi przed nimi otworem. Armię modelek Balmain łączy także dość spore jak na standardy branży zróżnicowanie rasowe, za co wiele osób chwali dyrektora kreatywnego marki. Rousteinga wpierają (i vice versa) między innymi:

Alessandra Ambrosio, która wystąpiła w najnowszej kampanii marki i regularnie pojawia się na wybiegu francuskiego domu mody.

Gigi Hadid – bliska przyjaciółka Oliviera, wystąpiła w kampanii Balmain x H&M oraz w kampanii jesień-zima 2015 wraz z siostrą Bellą, której ostatnio bliżej chyba jednak do „gangu Givenchy”.

Doutzen Kroes – pomimo że jakiś czas temu zrezygnowała z wybiegów, dla Balmain chętnie robi wyjątek – Olivier oficjalnie nazywa ją jedną ze swoich największych muz (wcale się mu nie dziwimy!).

Jourdan Dunn – od 2014 roku żaden pokaz Balmain nie odbył się bez jej udziału, ma także na koncie dwie kampanie dla francuskiego domu mody. Wraz z Lily Donaldson, która także należy do ulubionych modelek Rousteinga, tworzą silny „brytyjski front” w armii Balmain.

Joan Smalls – trzykrotna gwiazda kampanii Balmain i regularna uczestniczka pokazów od sezonu jesień-zima 2012. Często imprezuje z Oliverem i spółką, o czym ten oczywiście informuje na Instagramie.

Sasha Luss – podopieczna polskiej agencji Avant Models, przyjaciółka Oli Rudnickiej i jedna z gwiazd głośnej kampanii na jesień-zimę 2016. Odkrył ją sam Lagerfeld, wystąpiła w lookbooku Balmain Resort 2017, męskim pokazie na wiosnę 2017, a także damskim na sezon wiosna-lato oraz jesień-zima 2016.

Cindy Bruna – jest jedną  najczęściej angażowanych przez Rousteinga modelek. Oprócz pokazów męskich i damskich oraz lookbooków była także gwiazdą kampanii kosmetyków do włosów sygnowanych przez francuską markę.

Devon Windsor – ostatnio dość często porównuje się ją do Anji Rubik, prywatnie przyjaźni się w siostrami Jenner, Hadid oraz Hailey Baldwin. Na wybiegu Balmain regularnie od 2015 roku, wraz z Cindy Bruną była także gwiazdą kampanii pre-fall 2015.

Rosie Huntington-Whiteley – tej pani nie trzeba nikomu przedstawiać. Jedna z pierwszych członkiń „Balmain Army” i największych muz Rousteinga. Podobnie jak Doutzen Kroes pojawia się na pokazach Balmain mimo zakończonej wybiegowej kariery, była także gwiazdą kampanii wiosna-lato 2015.

MODELE

Jon Kortajarena – gwiazdor kampanii Balmain Pre-Fall 2016 i jesień-zima 2016, regularnie chodzi po francuskich wybiegach marki

Francisco Lachowski – podobnie jak Kortajarena, Brazylijczyk to jeden z ulubionych modeli Oliviera Rousteinga. Projektant angażuje go nie tylko do pokazów, lecz także do kampanii – pre-fall 2016 oraz jesień-zima 2016. W sezonie wiosna-lato 2016 był także gwiazdą kampanii okularów.

HONOROWE CZŁONKOSTWO – RIHANNA

Rihanna to nie tylko gwiazda jednej z kampanii Balmain. To przede wszystkim jedna z najważniejszych członkiń armii Rousteinga, jego przyjaciółka, muza i inspiracja. Projektant powiedział nawet w jednym z wywiadów, że jest ona jedyną osobą, dla której mógłby zmienić orientację. „Ona ma wokół siebie tę aurę, tę charyzmę, mówił. „Nie ma to tylko podłoża seksualnego, to coś innego. Jest jak nowa Grace Kelly, nowa Madonna. Reprezentuje nowy świat”.

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Wszystko, co musisz wiedzieć o tygodniu 16-22.01.2016

Upadłe biznesy, nowe wyzwania dla projektantów, branżowe spekulacje i gorące premiery okraszone dodatkowo pokazami mody męskiej w Mediolanie i Paryżu. Miniony tydzień przyniósł sporo ważnych informacji, jeśli więc macie wrażenie, że pewne bodźce mogły do was nie dotrzeć, sprawdźcie nasz przegląd.

Były projektant Diora nowym dyrektorem kreatywnym Carven

Tydzień temu pisaliśmy o tym, że była projektantka Diora, Lucie Meier znalazła się na celowniku marki Jil Sander, która w październiku straciła swojego dyrektora kreatywnego. Zatrudnienie znalazła także jej „druga połowa” z czasów pracy dla domu mody Dior, czyli Serge Ruffieux, który właśnie został mianowany dyrektorem kreatywnym Carven. Urodzony w Szwajcarii projektant obejmie stanowisko z dniem 1. lutego, a pierwszą kolekcją jaką stworzy dla marki będzie Resort 2018.

To koniec American Apparel

Założona przez Dova Charneya marka znana była od 1997 roku nie tylko z różnego rodzaju basicowych projektów, ale przede wszystkim kontrowersyjnych kampanii i stanowiła jednego z największych graczy na rynku producentów odzieży w USA. Wszystko wskazuje jednak na to, że nastąpił oficjalny koniec jej działalności – przynajmniej w takiej formie, w jakiej funkcjonowała do tej pory. Jak podał „LA Times” firma została sprzedana kanadyjskiemu producentowi koszulek Gildan na aukcji zorganizowanej po ogłoszeniu przez nią bankructwa i do kwietnia ma zamknąć swoją fabrykę w Los Angeles i sto sklepów na terenie całych Stanów Zjednoczonych. To z pewnością koniec pewnej epoki.

Tydzień mody męskiej w Paryżu to po prostu majstersztyk

Powiedzieć o trwających w Paryżu pokazach mody męskiej, że trzymają poziom, byłoby sporym niedopowiedzeniem i krzywdą dla wszystkich kreatywnych talentów, jakie w stolicy Francji prezentują swoje kolekcje na przyszłą jesień. Zachwyciło nas Valentino, wzdychamy do Off-White, ale szczególne miejsce postanowiliśmy poświęcić dwóm gigantom, czyli Balenciadze i Louis Vuitton. Pierwszy, pod przewodnictwem Demny Gvasalii, pokazał bardzo specyficzne podejście do formalnej, służbowej garderoby oraz nową wersję logomanii – na bluzach i kurtkach widniał napis Kering (czyli nazwa spółki, do której należy marka), a logo Balenciagi zostało zainspirowane logiem Berniego Sandersa z tegorocznej kampanii prezydenckiej. Z kolei dom mody Louis Vuitton znalazł się absolutnie na ustach wszystkich, kiedy zaprezentował efekty współpracy  z Supreme, która do niedawna pozostawała jedynie w sferze domysłów i pobożnych życzeń. Amerykańska marka i projektujący dla francuskiego domu mody Kim Jones pokazali fenomenalne czerwone kufry, grube torby podróżne, „nerki”, kurtki i dodatki, a my na wybiegu wypatrzyliśmy dodatkowo polskiego modela, Dominika Sadocha.

Balenciaga jesień-zima 2017

Louis Vuitton x Supreme jesień-zima 2017

 Versace rezygnuje z pokazów haute couture

To bardzo smutna wiadomość, szczególnie, że pokazy Atelier Versace były jednymi z naszych ulubionych podczas paryskiego tygodnia haute couture. Włoska marka ogłosiła jednak, że całkowicie rezygnuje z dużych pokazów, a zamiast tego skupi się na kameralnych i ekskluzywnych prezentacjach dla prasy i klientów.

Więcej o decyzji Versace przeczytacie TUTAJ

Naga (i złota) Kate Moss może być wasza za… 90 tysięcy funtów

„Sphinx”, czyli złota rzeźba z wizerunkiem nagiej Kate Moss to dzieło brytyjskiego artysty, Marca Quinna, który sam opisywał ją jako „współczesną Wenus” z pozycją jogi zainspirowaną posągiem hinduskiego bóstwa, Shivy. Rzeźba została właśnie wystawiona na aukcję, którą zorganizuje Sotheby’s i która rozpocznie się 16. lutego, a, jak informuje „The Guardian”, jej cena może wynieść nawet 90 tysięcy funtów.

Kultowe „Cortezy” doczekały się pluszowej wersji i jest ona absolutnie fantastyczna

Model Nike Cortez, nazywany też „butami Forresta Gumpa” doczekał się nowej wersji, Limitowana linia została wykonana z miłego w dotyku pluszu i występuje w kilku wersjach kolorystycznych: burgundzie, błękicie i oliwkowej zieleni. Koszt? Około 400 złotych.

Sesja tygodnia: Anja Rubik w „Vogue Ukraine” (fot. Chris Colls)

Stylizacja tygodnia: Kim Kardashian w koszuli w kratę i botkach Yeezy

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.