Joanna Horodyńska: „najgorzej ubrana Polka” czy ikona stylu?

Po raz trzeci z rzędu czytelnicy Pudelka uznali Joannę Horodyńską za najgorzej ubraną Polkę. To dosyć zaskakujące, ponieważ Fashion Post i magazyny o modzie nieustannie umieszczają Joannę w rankingach najlepiej ubranych kobiet, uznając ją za ikonę stylu. Skąd te różnice zdań? Staramy się znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Joanna Horodyńska: „najgorzej ubrana Polka” czy ikona stylu?

Aż 30% biorących udział w głosowaniu plotkarskiego portalu oddało głos na Joannę Horodyńską, wskazując ją jako najgorzej ubraną Polkę. Stało się tak aż trzeci raz z rzędu. Pudelek stara się tłumaczyć decyzję swoich czytelników, powołując się na stylizacje, w których królował bieliźniany trend, złote buty Gucci (portal nie omieszkał wskazać ich wysokiej ceny) oraz autorskiej kolekcji dla marki SI-MI.

Wygląda na to, że zarówno Pudelek jak i jego czytelnicy cały czas nie chcą „otworzyć się” na modę pokazywaną przez Joannę. Od wielu lat stylistka i prezenterka ubiera się oryginalnie i niespecjalnie zwraca uwagę na niepochlebne opinie na temat swoich stylizacji. Jest bardzo pewna siebie i bardzo świadomie kreuje swój wizerunek. Jako pierwsza wykorzystuje trendy z wybiegów, mieszając je z awangardowymi dodatkami oraz propozycjami polskich marek. Co więcej, jej opinię na temat mody można poznać w programie „Gwiazdy na dywaniku”, gdzie ocenia stroje polskich celebrytów. Niektórzy obrażają się z powodu jej słów, inni natomiast biorą je sobie do serca, dzięki czemu przechodzą pozytywne metamorfozy. Nie należy zapominać, że na swoim koncie ma także książkę „Modowy sąd”, w której dzieli się spostrzeżeniami na temat mody i trendów.

Joanna Horodyńska dla SI-MI – jesień-zima 2016

Bez wątpienia Joanna nieustannie zaskakuje, przez co zapewne wzbudza skrajne emocje. My wyjątkowo cenimy jej wyczucie trendów, często inspirując się jej zestawami. Kolekcję, którą stworzyła dla SI-MI uważamy za jedną  ciekawszych jakie powstały w 2016 roku. Stylistka wyróżnia się na tle innych, ciężko ją zamknąć w jakiekolwiek standardowe ramy i być może dlatego trafia do rankingów najgorzej ubranych. Naszą opinię podziela jedna z czołowych polskich blogerek, Gosia Boy, która na swoim funpage’u apeluje o to „byśmy w 2017 byli bardziej otwarci, nie tylko na inność, ale też na modę, nawet jeśli nie zawsze ją rozumiemy”. Dlatego zobaczcie galerię naszych ulubionych stylizacji Joanny, którymi zachwyciła nas najbardziej w minionym roku.

Trochę ubolewamy nad tym, że bycie niezależną kobietą i odważną indywidualistką wciąż nie jest za dobrze widziane w naszym kraju. Czy w związku z tym w rankingu Pudelka naprawdę chodzi o modę i styl? Wydaje nam się, że jest to bardziej wypadkowa nie zawsze pochlebnego oceniania innych oraz odwaga, której nie spotkamy nigdzie indziej na polskim rynku mody.

Czy lubisz styl Joanny Horodyńskiej?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
  • iza

    Ten artykuł jest sponsorowany??? Taka wazelina że aż nudno pani Justyno. Niby 71% lubi styl Joanny, chyba tylko na tym portalu bo na żadnym innym brak wam obiektywizmu nie wchodzę więcej. I nie podpierajcie sie Pudelkiem wystarczy wejść na jakikolwiek serwis plotkarski żeby sie przekonać co ludzie myślą o tej pani , sponsor Marek.S wylansował i na tym ta pani jedzie do dziś .

ZobaczSchowaj komentarze

Beth Ditto zaprojektowała drugą kolekcję ubrań

Była już muzą Jeana Paula Gaultier oraz Marka Jacobsa. Od niedawna sama próbuje sił w roli projektantki mody. Beth Ditto zachęcona sukcesem pierwszej kolekcji, którą promowała w lutym tego roku, szybko zabrała się za kolejną odsłonę swojej twórczości. Bezkompromisowa, etycznie wyprodukowana i mocno feministyczna propozycja, już dziś jest dostępna w sklepie online. My też sprawdzamy, co znajduje się w sklepie Beth.


Była wokalistka zespołu Gossip jest już teraz pełnoprawną projektantka mody. Rola modelki i muzy projektantów mody, takich jak Jean Paul Gaultier oraz Marc Jacobs, okazała się dla tak silnej osobowości niewystarczająca. W lutym pokazywała swoje pierwsze projekty i zachęcona sukcesem tej kolekcji zdecydowała się kontynuować autorski projekt. Jej kolekcja nie jest przeznaczona tylko dla kobiet. Ditto twierdzi, że jest „dla każdego, kto tylko ma ochotę ją nosić”.

Co więcej, jest wyprodukowana w etycznych warunkach. Ditto zaprojektowała je dzięki pomocy zaprzyjaźnionego stylisty, Frédérica Baldo. Chciała, aby jej autorska linia była projektem, z którego będzie dumna. Jej marka ma spełniać także wymogi odzieży tworzonej w warunkach, w których ludzi nie traktuje się jak taniej siły roboczej. Kolejnym celem piosenkarki jest ubieranie osób o dużych rozmiarach, i tym chce konkurować z innymi markami.

Sesję zdjęciową sfotografowała Hanna Moon, która współpracuje z magazynem „Dazed”, a stylizacją zajął się Charles Jeffrey, projektant, który specjalizuje się w klimacie nocnych, londyńskich klubów. Sesja odbyła się jednak w słonecznym Los Angeles, a modelki o większych rozmiarach zostały wybrane poprzez casting zorganizowany na Instagramie. Zajrzeliśmy na stronę bethditto.com i sprawdziliśmy ceny ubrań. Zaczynają się od 65 dolarów, a kończą na 365 dolarach.

My mamy mieszane uczucia patrząc na te projekty. Cenimy Beth Ditto za etyczne podejście do mody, ale jej modelki nie są okazami zdrowia. A wy co myślicie?

 

Przeczytaj także:

Studenci mody chcą manekinów plus size

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odc. 22.: dziewczęca Julia Wieniawa i zoom na paski [WIDEO]

ZARA

SPODNIE
139 ZŁ

ZARA

BUTY
139 ZŁ

ZARA

SPODNIE
99,90 ZŁ

ZARA

TOREBKA
239 ZŁ

H&M

TOP
39,90 ZŁ

H&M

KOLCZYKI
24,90 ZŁ
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.