Instagram wprowadza kolejne rewolucyjne zmiany!

2016 rok na zawsze zostanie zapamiętany jako początek wojny między Instagramem a Snapchatem. Oba serwisy próbują nawzajem prześcignąć się w nowych funkcjach i ilości użytkowników, jednak patrząc na ostatnią działalność Instagrama, wygląda na to, że zaczyna wychodzić na prowadzenie. W dodatku, właśnie pojawiła się zupełnie nowa funkcja, która może być prawdziwym „game changerem”. Zobaczcie co tym razem pojawi się na Instagramie!

Media społecznościowe już chyba na dobre opanowały nasz świat. Chociaż wciąż jest wiele osób, które są im przeciwne, to musimy pamiętać o tym, że są już pokolenia osób, które nie pamiętają, jak to jest nie pisać na Facebookuze znajomymi, nie śledzić szalonego życia blogerek i celebrytów czy oglądać filmików na Youtube. Czasami ciężko nadążyć za tym wszystkim, tym bardziej, że serwisów social media jest coraz więcej i bardzo często oferują one takie same albo bardzo podobne funkcje. W dodatku, rywalizacja o użytkowników rośnie, co doskonale widać na przykładzie Snapchata oraz Instagrama. Patrząc na ostatnie miesiące, nie trudno się oprzeć wrażeniu, że Instagram zrobi wiele, żeby pozbyć się konkurencji.

Instagram to bez wątpienia jedna z największych rewolucji jeśli chodzi o media społecznościowe, a wielu z nas ciężko nadążyć za ilością nowych opcji oraz funkcji, które wprowadza w swojej aplikacji. Kilka miesięcy temu pojawiły się Insta Stories, jednocześnie deklasując Snapchata, z którego wiele osób przestało korzystać. Jak podał serwis WWD, Insta Stories dziennie ogląda aż 150 milionów osób. Nic więc dziwnego, że teraz Instagram zdecydował się na wprowadzenie reklam, które będą wyświetlane podczas oglądania relacji w Insta Stories. Do tej pory już 30 różnych marek, w tym Netflix, Airbnb, Maybelline i ASOS, oznajmiły, że skorzystają z tej funkcji. Dzięki reklamom na Instagramie marki co prawda zyskają niezwykły zasięg, jednak trudno nie zadać sobie jednego pytania. Czy trwające zaledwie kilkadziesiąt sekund relacje na Insta Stories naprawdę potrzebują reklam?

Przeczytajcie także

Podsumowanie roku 2016: co się działo w social media?

Już wkrótce będziemy robić zakupy przez Instagrama!

ZobaczSchowaj komentarze

Kolejni artyści oskarżają Gucci o plagiat

Nie minął miesiąc, odkąd w sieci zawrzało od wiadomości o rzekomej nielegalnej inspiracji twórczością artysty znanego jako Dapper Dan, a dom mody Gucci wraz ze swoją kolekcją Resort 2018, znów znalazł się pod obstrzałem. Tym razem swoich praw dochodzą dwaj artyści, którzy twierdzą, że Alessandro Michele skopiował ich grafiki. Czy słusznie?

Albo ktoś chce się ogrzać w blasku sławy i prestiżu włoskiego domu mody, albo Alessandro Michele faktycznie wyjątkowo upodobał sobie „inspirację” twórczością innych, najczęściej niezależnych i młodych artystów. Po ostatnich doniesieniach, jakoby kurtka z najnowszej kolekcji Resort 2018 była kopią projektu Dappera Dana, do głosu doszli właśnie inni artyści twierdzący, że grafiki wykorzystane na torbach i koszulkach z tej samej kolekcji pochodzą…z ich portfolio.

Pierwszy z nich, pochodzący z Nowej Zelandii Stuart Smythe twierdzi,że motyw węża, który pojawił się na męskich i damskich koszulkach jest kopią logo, które stworzył w 2014 roku. Oczywiście nie da się nie zauważyć, że głowa tygrysa we wersji Gucci jest odwrócona –  artysta upiera się jednak, że nadruk na koszulkach włoskiej marki jest do jego projektu wyjątkowo podobny pod wieloma względami, m.in. ma taki sam rozmiar, otaczające go błyskawice,a nawet szczegóły w postaci malutkich kropek na literze „R”:

Wtóruje mu Milan Chagoury tworzący pod pseudonimem „Stay Bold”. Artysta uważa z kolei, że tygrys umieszczony na torbach z tej samej kolekcji do złudzenia przypomina logo, jakie stworzył on w 2015 roku dla australijskiej firmy White Tiger Tattoo. Podobnie jak poprzednik, swoimi oskarżeniami podzielił się na Instagramie,a zdjęcie torebki, jakie wcześniej opublikowało u siebie Gucci, zostało zalane falą negatywnych komentarzy użytkowników nawołujących do bojkotu włoskiej marki.

Przedstawiciele Gucci w rozmowie z WWD zaprzeczają oskarżeniom o plagiat przypominając jednocześnie, że w ciągu ostatnich 2,5 marka wchodziła we współpracę z wieloma przedstawicielami niezależnej oraz ulicznej sztuki, a motywem przewodnim ostatniej kolekcji była jednocześnie wariacja na temat kultury podróbek i „kreatywnej wymiany inspiracji”. Jak podaje WWD, Gucci zapronowało Smythe’owi i Chagoury’emu współpracę,jednak obaj odmówili: „Nie jestem nią zainteresowany po tym, co się stało. Nie odpowiadali na moje wiadomości przez kilka tygodni”,  twierdzi autor logo z tygrysem, czyli Milan Chagoury.  „To działanie jest niczym innym jak desperacką próbą zatuszowania tej sytuacji’, dodał.

Przekonują was argumenty Gucci?

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienna lista zakupów: 15 ubrań i dodatków, których będziesz potrzebować w nowym sezonie

TOPSHOP UNIQUE

PŁASZCZ
ok. 2400 zł

SIMPLE

PŁASZCZ
1299 zł

BERSHKA

PASEK
49,90 zł

ZARA

BLUZKA
239 zł

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
599 zł
Podpowiadamy, po co sięgnąć w chwili relaksu. Doradzamy najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu. Informujemy o wydarzeniach modowych: kameralnych i spektakularnych. Przygotowujemy na każdy tydzień niezbędnik aktualności. Zdradzamy w nim ciekawe pozycje literackie, filmowe i muzyczne. Recenzujemy poruszające nas książki. Komentujemy warte uwagi, związane z modą filmy. Informujemy o wyjątkowych festiwalach. Zawiadamiamy o aktualnych wystawach i eventach. Zamieszczamy artykuły o formach relaksu, które pozwalają odkrywać nowe horyzonty, skłaniają do wyjścia z domu i otworzenia się na kulturę. Podpowiadamy domatorom, jak błogo i beztrosko spędzić czas we własnym zaciszu oraz w jaki sposób je urządzić. Przede wszystkim oddajemy w ręce czytelników wartościowe artykuły do poczytania w wolnej chwili.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.