Ikona (w) stylu vintage – Michelle Pfeiffer

Odrzuciła role w „Pretty woman”, „Milczeniu owiec” i „Nagim instynkcie”, została mistrzynią karate i kick boxingu wcielając się w postać Catwoman w nakręconym przez Tima Burtona „Batman powraca”, kochała się w Malkovichu i należała do sekty. Poznajcie naszą dzisiejsza ikonę w stylu vintage – Michele Pfeiffer.

Urodziła się pod koniec lat 60. w Santa Anna w Kalifornii jako jedna z czterech latorośli państwa Pfeiffer. Jej ojciec był jednym z twórców słynnej gry komputerowej Fifa (fani piłki nożnej na pewno wiedzą o co chodzi), mama zajmowała się domem, starszym synem i dwoma młodszymi córkami (jedna z nich również została aktorką, jednak nie osiągnęła takiego sukcesu jak Michelle). W zasadzie sama Michele początkowo też nie zapowiadała się na gwiazdę dużego formatu.

Owszem była wyjątkowa urodziwa i nawet startowała (z sukcesami) w kilku konkursach piękności, w tym Miss Orange County i Miss Los Angeles, ale swoją przyszłość wiązała z salą sądową.

Blond włosa panna Pfeiffer chciała bowiem zostać specjalistką od pisania stenogramów i protokołów. Tuż po szkole średniej poszła nawet do college’u, żeby zgłębiać tajniki zawodu, w międzyczasie dorabiając w lokalnym supermarkecie Vons. Stojąc za kasą i obsługując klientów zdała sobie sprawę, że w zasadzie mogłaby z powodzeniem spróbować swoich sił jako aktorka i tak trafiła na plan pierwszego serialu.

Młoda Michelle Pfeiffer

Nie była to produkcja wybitna i, początkowo przynajmniej, Michele miała duże problemy w przebiciem się na rynku. Miała zadatki – świetną figurę, kocie oczy, ostre rysy twarzy i blond włosy, jednak mało kto chciał na nią postawić. Wynajęła więc agenta i poprosiła o pomoc.

Dzięki kilku zbiegom okoliczności trafiła na plan filmowy Briana De Palmy, który kręcił akurat film o Tonym Montanie, wybuchowym gangsterze z wypchanym portfelem. W „Człowieku z blizną”, bo taki tytuł nosił ten kręcony w latach 80. film, Michele zagrała uzależnioną od narkotyków żonę Ala Pacino. W stylowym bobie na głowie, doskonałym makijażu zgodnym z obowiązującymi trendami, bieliźnianych sukienkach na cienkich ramiączkach i papierosem w dłoni aktorka na stałe wpisała się w historię filmu i zdobyła ogromną popularność.

Jako Elvira Hancock w „Człowieku z blizną”

„Kiedy miałam 20. lat wszystko kręciło się wokół aktorstwa, choć nigdy nie miałam na siebie jakiegoś wielkiego planu. Może powinnam była. Wybierałam swoje role wiedziona instynktem i emocjami.”, mówiła Pfeiffer w jednym z wywiadów. Starała się też odejść od typowego wizerunku ślicznotki i za wszelką udowodnić, że kolejne role zdobywa dzięki talentowi, a nie ładnym oczom. Stąd niemalże całe lata 80., tuż po występie w „Człowieku z blizną”, nosiła się dość chłopięco i ultra naturalnie. Lekki, prawie niewidoczny makijaż, krótkie, nieco roztrzepane włosy i ubrania z męskiej szafy stanowiły fundament jej image’u.

Cztery lata po pierwszym sukcesie, aktorce znów udało się zatrząść kinem w „Czarownicach z Eastwick”. W doborowym towarzystwie Cher, Susan Sarandon i Jacka Nicholsona rozbawiała i przerażała na ekranie, sprawiając, że film stał się szybko kasowym hitem. Podobnie jak „Niebezpieczne związki” (grała z Johnem Malkovichem, z którym połączył ją krótki, acz intensywny romans) i „Batman powraca” Tima Burtona, gdzie brawurowo rozegrała rolę dzikiej i diabelnie seksownej Catwoman w lateksowym wdzianku hand made.

Michelle Pfeiffer jako Kobieta-Kot

Na przełomie lat 80. i 90. grywała niemalże non stop i miała już status mega gwiazdy, a jej nieco androgyniczny styl naśladowały tysiące dziewczyn. Stylizacje składające się zazwyczaj z oversize’owej marynarki, spodni z wysokim stanem i klasycznej koszuli wiele mówiły o mocnej osobowości właścicielki. Nie podkreślała kobiecości, jednocześnie będąc seksbombą ze srebrnego ekranu. Miała tez dość ambiwalentny stosunek do sławy i swojego zawodu „ Był czas, w którym naprawdę myślałam, że zawód aktorki jest w zasadzie tożsamy z profesją prostytutki. Obie pozycje wzbudzały mniej więcej ten sam poziom szacunku. To się jednak, dzięki bogu, zmieniło przez lata.”, mówiła jeszcze całkiem niedawno, zapytana przez jednego z dziennikarzy o sukces w branży.

Im bardziej sławna się stawała, tym więcej potrzebowała uwagi i opieki, a niefortunne spotkanie sprawiło, że wpadła w sidła sekty. Tam uwolniła się od nałogów picia i palenia, ale uzależniła się finansowo i psychicznie od swoich „mentorów”. Z kłopotów wyciągnął ją ówczesny chłopak, aktor Peter Horton. Michele zagrała jeszcze w kilkudziesięciu hitach kinowych, w tym fenomenalnych „Młodych gniewnych” z 1995 roku i dramacie na podstawie powieści „Biały Oleander”. Co ciekawe, nigdy nie otrzymała Oscara, mimo aż trzech nominacji.

Obecnie Michele Pfeiffer mieszka w północnej Kalifornii z mężem, scenarzystą „Ally McBeal”, i dwójką dzieci, a jej nazwisko figuruje na liście „50 najpiękniejszych ludzi świata” magazynu „People”. Nic dziwnego, obok takiej twarzy nie można przejść obojętnie.

ZobaczSchowaj komentarze

Kosmetyki z drogerii do 50 zł, które was zachwycą!

Kosmetyki wcale nie muszą kosztować wiele, by były dobre i skuteczne. W drogerii można znaleźć prawdziwe perełki, które nie zrujnują waszego budżetu, a przy tym zdziałają wiele dla naszej urody. Przejrzeliśmy drogeryjne półki i znalazłyśmy kilka kosmetyków, które naszym zdaniem warto wziąć pod uwagę idąc na zakupy. Poniżej znajdziecie te, które kosztują mniej niż 50 zł!

Zaczynamy od żelu pod prysznic szwedzkiej marki Barnängen. Ta założona w 1868 roku firma znana jest ze swojego kultowego mydła w kostce. Żel pod prysznic i do kąpieli Sauna Relax inspirowany jest nordycką sauną, łączy ekstrakt z brzozy i ochronne Serum Nawilżające. Zapach jest bardzo świeży i w kierunku ziołowego, więc spodoba się tym z was, które mają dosyć słodkich zapachów. Mydło bardzo dobrze się pieni, a przy tym świetnie nawilża ciało. 

 

Baza wygładzająca pod makijaż marki Rimmel Stay Matte to kolejny kosmetyk na naszej liście. Baza pomoże pozbyć się problematycznego świeceniu się skóry w strefie T. Dodatkowo wygładza cerę i jest pierwszym krokiem w zachowaniu pięknej skóry i perfekcyjnego makijażu nawet do 8 godzin!

 

Szamponów marki Organix używamy od lat, dlatego z przyjemnością pokazujemy w naszym przeglądzie szampon dotleniająco-nawilżający OGX z liposomami tlenu i maliną moroszką zwaną złotem Północy. Szampon ma niezwykle lekką formułę, która sprawia, że włosy nie są obciążone, a przy tym doskonale nawilżone i oczyszczone. Dzięki temu zapobiega ich wysuszeniu i łamaniu.

Rêve de Miel Nuxe – to ultraodżywczy balsam do ust, który zasłużył sobie na miano bestselleru!  Fantastycznie poprawia stan naszych ust, a jego aksamitna konsystencja ze świeżą nutką grejpfruta sprawia, że trudno mu się oprzeć. Kosmetyk jest bogaty w takie składniki jak miód i szlachetne olejki, które wywierają dobroczynny wpływ na skórę naszych warg. Dzięki niemu są odżywione i zregenerowane.

A teraz coś dla rąk. W domowym zaciszu zróbmy im małe spa wykorzystując trzystopniową kurację parafinową do dłoni marki Farmona. Pomoże ona przesuszonej i bardzo zniszczonej skórze. Kuracja silnie regeneruje i łagodzi podrażnienia, głęboko nawilża, odżywia i wygładza dłonie. Składa się z peelingu i maski. Parafinowy peeling zawiera ryżowe drobinki peelingujące oraz naturalny pumeks, dzięki czemu doskonale usuwa martwy naskórek, tak by skutecznie przygotować skórę dłoni do nałożenia maski. Parafinowa maska działa natomiast przeciwstarzeniowo, intensywnie nawilża, głęboko odżywia i regeneruje skórę, przyspiesza odbudowę zniszczonego naskórka oraz zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się paznokci. Zawiera aż 37% parafiny, wosk pszczeli, olej kokosowy, olej buriti, oliwkę z oliwek, kompleks witamin i d-pantenol. Dołączone do zestawu rękawiczki zatrzymują ciepło na dłużej, dzięki czemu przyspieszają wchłanianie i działanie składników aktywnych.

 

Marzycie o pięknych rzęsach w rozmiarze XL? Wypróbujcie Lash Princess marki Essence. Tusz dzięki unikalnej wygiętej główce szczoteczki dobrze się nakłada, a przy tym dokładnie rozdziela i wydłuża rzęsy. Dla lepszego i bardziej spektakularnego efektu warto nałożyć dwie warstwy.


Zakupy

Organix

O2, szampon do włosów
34,99 zł

ESSENCE

MASKARA POGRUBIAJĄCA LASH PRINCESS BLACK
13,99 zł

Rimmel

Primer Stay Matte
19,99 zł

Farmona

Kuracja parafinowa do rąk
10 zł

Barnangen

Nawilżający żel pod prysznic
24,99 zł

Nuxe

Odżywczy balsam do ust
44,99 zł
ZobaczSchowaj komentarze

Trendy jesień-zima 2017: na niebiesko

TOPSHOP BOUTIQUE

KOSZULA
OK. 350 ZŁ

TOPSHOP

SWETER
OK. 2000 ZŁ

TOPSHOP

SUKIENKA
OK. 250 ZŁ

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 400 zł

ISABEL MARANT

BUTY
OK. 1600 ZŁ

H&M

SPODNIE
199,90 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.