Hugh Hefner nie żyje. Oto 5 fundamentów jego życia

To nie był jakiś redaktor naczelny jakiegoś magazynu z gołymi paniami. To była ikona popkultury, osoba tak samo niejednoznaczna, jak fascynująca. Mówiono o nim z przekąsem, że siedzi w nim tyle samo diabła, co anioła. Hugh Hefner, założyciel „Playboy’a”, umarł we śnie w wieku 91 lat. Oto pięć filarów jego długiego, fascynującego życia.

1. Rewolucjonista

Choć dziś pomysł na gazetę z półnagimi paniami nie jest niczym nowym, bo nagość możemy znaleźć nawet w reklamie masła, to w 1953 roku był to szok, który rozwścieczył wiele osób. Na pierwszej okładce znajdowała się młoda Marilyn Monroe tuż przed wielką karierą. Nie było na nim daty, bo „Hef” nie był pewien, czy ukaże się drugi numer. Szybko okazało się jednak, że mężczyźni pokochali „Playboy’a”, a pismo do lat 70. przeżywało niekończące się pasmo sukcesów i powiększanych nakładów. Później w skutek większej konkurencji, a później pornografii w Internecie, sprzedaż zmniejszyła się. W 2016 roku zdecydowano, że magazyn rezygnuje z nagości, jednak w 2017 roku powrócono do odsłaniania w sesjach zdjęciowych kobiecych kształtów.

2. Aktywista

Hefner mimo rozrywkowego trybu życia nie unikał tematów poważnych. Redaktor zaangażowany był w życie społeczno-polityczne i z chęcią wypowiadał się o zakłamaniu Kościoła, sprzeciwiał się segregacji rasowej, zainicjował renowację słynnego dziś napisu „Hollywood”, a na łamach swojego magazynu dawał głos przedstawicielom grup, które były (lub są dalej) dotąd wykluczane: homoseksualistom, Czarnym czy feministkom. „Playboy” opowiadał się za rozszerzeniem wolności słowa, pacyfizmem, szerokim dostępem do antykoncepcji, prawem do aborcji, szacunkiem dla gejów… A pamiętajmy, że to było duże ryzyko zarówno wizerunkowe, jak i finansowe tworząc magazyn z półnagimi paniami, który miał służyć rozrywce hetereseksualnych mężczyzn.

3. Skandalista

Pierwszy wielki skandal Hefner zaliczył ponad pół wieku temu, gdy w 1963 roku aresztowano go za „zbyt lubieżne zdjęcia” Jane Mansfield, jakie ukazały się w „Playboy’u”. Szybko go jednak zwolniono. Później jego słynna posiadłość padała ofiarą nalotów ze strony policji oraz ataków konserwatystów. Kolejne partnerki oskarżały go o trzymanie w złotej klatce, niekomfortowy seks, potworną zazdrość i… uzależnienie od viagry. Miał trzy żony i czwórkę dzieci. Z jednej strony część feministek wypowiadało się o jego przedmiotowym traktowaniu kobiet, a z drugiej strony on swoimi wypowiedziami, a przede wszystkim działaniami pokazywał, że szanuje ich podmiotowość, wolny wybór oraz pragnie dla nich szerszych praw.

Embed from Getty Images

4. Inteligent

Jego iloraz inteligencji poprzez testy oszacowano na 152 punkty, co jest utożsamiane z geniuszem. Hefner mimo lekkiego życia nigdy nie chciał robić głupiej gazety. To właśnie w „Playboy’u” podejmowano tematy kontrowersyjne, lecz ważne społecznie. Na łamach magazynu pojawiały się teksty Vladimira Nabokova, Trumana Capote, Fidela Castro, Milesa Davisa, Boba Dylana, Martina Luther Kinga (ostatni pośmiertny esej) czy Jima Cartera. Z nimi wszystkimi „Hef” znał się osobiście i swobodnie dyskutował na tematy polityczne.

Embed from Getty Images

5. Hedonista

Hefner z lubością przez całe dekady manipulował swoim wizerunkiem. Bawiło go przerażenie purytańskiego mieszczaństwa, które miało go za diabła wcielonego. Prowadził życie pełne uciech, coraz to nowych partnerek, używek i przyjemności. Choć prasa kolorowa kilkukrotnie powiadamiała o tym, że zatracił się, stracił kontrolę czy umiera, to na przekór wszystkim on świetnie dawał sobie radę i zachował trzeźwość umysłu do końca życia. W wywiadach tłumaczył, że zdaje sobie sprawę, że jego hedonizm wynika z bardzo rygorystycznego wychowania w ultrakonserwatywnej rodzinie. Żył jak chciał i tak, jakby wielu chciało. Spełnił marzenia i był współtwórcą wielu dobrych procesów, o których nie można dziś zapomnieć. I nie, nie chodzi tu o popularyzację viagry.

American Icon and Playboy Founder, Hugh M. Hefner passed away today. He was 91. #RIPHef

A post shared by Playboy (@playboy) on

ZobaczSchowaj komentarze

Jared Leto zagra Hugh Hefnera w filmie biograficznym!

Pogrzeb założyciela „Playboya” odbył się zaledwie kilka dni temu, a już ruszyła kampania marketingowa promująca film mu poświęcony. Okazuje się, że rolę słynnego redaktora dostał Jared Leto. Widzicie go w roli Hugh Hefnera?

Spokojnie, cała sprawa jest mniej bezduszna niż może to wyglądać. Cały proces tworzenia filmu biograficznego o Heffie, jak zwykli go nazywać przyjaciele, zaczął się dużo wcześniej, jeszcze za życia redaktora. Prawa do obrazu posiada Brett Ratner, którego możemy kojarzyć z roli reżysera koszmarnego filmu „Hercules” z Dwaynem Johnsonem w roli głównej.

Zapisy umowy pomiędzy marką „Playboy”, a Ratnerem dają jednak szansę wierzyć, że film o Hefnerze będzie na wyższym poziomie. Zwłaszcza, że reżyserowi udało się zaangażować do roli głównej Jareda Leto. Laureat Oscara za „Witaj w klubie” oraz twórca zachwycającej kreacji Jokera w „Legionie samobójców”. – Kiedy usłyszał, że mam prawa do ekranizacji, powiedział, że chce zagrać Hugh, że chce go zrozumieć. Wierzę, że da radę. Jest jednym z najlepszych współczesnych aktorów – powiedział w specjalnym oświadczeniu reżyser.

Hugh Hefner nie żyje. Oto 5 fundamentów jego życia

Produkcja powstającego obrazu jest w stałym kontakcie ze spadkobiercami Hefnera, a Ratner wielokrotnie widział się z samym redaktorem. Niestety umówionego spotkania pomiędzy Leto a Hugh nie udało się już zrealizować. Pozostaje wierzyć, że film nie okaże się niewypałem nastawionym na jak najszybszą premierę. Niezależnie od oceny życie Heffa było tak ciekawe, że zasługuje na naprawdę dobrą produkcję.

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.