Tylko u nas! Fragment biografii Vivienne Westwood

Vivienne Westwood skończyła właśnie 75 lat. Jej zasługi w branży modowej są nieocenione, a życie prywatne projektantki to materiał na kilka filmów. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las publikujemy fragment książki autobiograficznej autorstwa Iana Kelly’ego, która właśnie się ukazała!

Notowania Vivienne w Stanach Zjednoczonych gwałtownie wyskoczyły w górę po filmie Seks w wielkim mieście, w którym wystąpiła jej kreacja. Była to niesłychana rekomendacja marki, zapoznająca nowe pokolenie kobiet – a szczególnie panien młodych – ze stylem Vivienne. Kulminacją niemal dziesięciolecia edukacji w dziedzinie światka fashionistas był długo oczekiwany ślub Carrie Bradshaw, maniaczki mody i redaktorki „Vogue’a”, granej w filmie przez Sarę Jessicę Parker, z mężczyzną znanym jako Mr Big. Od miesięcy było oczywiste, że na filmie zostanie pokazany nowojorski wybieg Vivienne, nikt jednak nie wiedział, kogo wybiorą, żeby zaprojektować suknię ślubną, którą według fabuły projektant ma podarować Carrie Bradshaw. „Zrobiłabym to – mówi Vivienne – tylko dla osoby, którą bym naprawdę lubiła”. Anna Wintour zaproponowała producentom Verę Wang. Jednak kiedy zaczęły się zdjęcia, Sarah Jessica Parker uparła się, że chce sukni od Vivienne. „Pojechałem do Nowego Jorku na dziesięć dni na filmowanie pokazu – wspomina Murray – ale na początku nie miało to nic wspólnego z «tą» suknią, to znaczy z suknią ślubną. Sarah Jessica osobiście wybrała sukienkę spomiędzy nadesłanych, a kreacje dostarczyło wielu designerów. Sądzę, że niejednego to zaskoczyło, Vivienne również. Pamiętam, że pomyślałem wtedy: «Nigdy nie pozwolą Sarze włożyć tej sukni, mimo że jest producentem wykonawczym. Wybiorą jakąś amerykańską markę albo wielki międzynarodowy dom mody». Ależ się myliłem! Wydawało mi się, że to dowód na to, iż Sarah Jessica cieszy się sza- cunkiem i ma silną pozycję w świecie mody oraz że Vivienne jest podziwiana, zupełnie słusznie, przez ludzi znających się na modzie. Na szczęście reżyser był mądry i miał duży respekt dla jej projektów. Mocno go też zaintrygowały ubrania pojawiające się w filmie podczas pokazu i naprawdę zainteresował się tkaninami oraz manekinami krawieckimi, którymi posługuje się Vivienne. Więc pod tym względem słusznie najważniejsza suknia filmu była suknią od Westwood”.

„Nie byłam przekonana co do zielonego pióra – mówi Vivienne o stroiku na głowę do sukni ślubnej – ale ta kreacja to boski archetyp; żyje w platońskim niebie wesel! I napisałam liścik w tym filmie, to fakt, udając, że robię to naprawdę”. Występ w Seksie w wielkim mieście, a właściwie występ sukni, dał Vivienne dziwne podwójne imprimatur, od samej Sary Jessiki Parker, znawczyni mody, która jest jej wielbicielką, oraz od jej fikcyjnego alter ego, Carrie Bradshaw. Ten film dla całego pokolenia zdefiniował pojęcie miejskiej elegancji, obsesji na punkcie mody i splendoru, natomiast włożenie przez Carrie Bradshaw ślubnej sukni projektu Vivienne w momencie nar- racyjnego domknięcia fabuły potwierdziło na zawsze w Ameryce renomę Vivienne jako projektanta nad projektantami, a na całym świecie uczyniło z niej wyrocznię dla pewnej kategorii wyrafinowanych światowców.

Angelica Gleason, koordynator PR domu Westwood na amerykańskim Zachodnim Wybrzeżu, pracuje w sklepie flagowym Vivienne Westwood przy Melrose Avenue w Los Angeles i zajmuje się przeplatanką filmowo-modową, którą jest sezon nagród kończący się rozdaniem Oscarów. Poparcie Sary Jessiki Parker odbiło się szerokim echem w Ameryce, ale Vivienne już na długo przedtem była ulubienicą gwiazd pragnących wywrzeć wrażenie. „Pod pewnymi względami – wyjaśnia Angelica – czerwony dywan odgrywa rolę, jaką wcześniej odgrywał Paryż: suknie na Oscary to obecnie dla projektanta szczyt w dziedzinie profesjonalnej. Vivienne, marka, ma teraz ogromną renomę w Stanach i tylu zwolenników, że być odpowiedzialnym za kontakty z prasą jest naprawdę fajną sprawą. Los Angeles to mój świat. A celebryta dla mnie to po prostu chodzący billboard z reklamą Vivienne i jej idei. Miło dowiadywać się, kto lubi tę markę. Jennifer Garner, Christina Ricci, Julia Roberts, Matthew McConaughey i Bradley Cooper. Bradley miał płaszcz, którego nigdy nie widziałam u faceta. Powiedział swojemu styliście, że nigdy niczego tak nie kochał ze swojej odzieży, i go nie oddał. (Czego nie mam mu za złe). A Sarah Jessica Parker, o czym wszyscy wiedzą, jest fanką. Na filmie włożyła tę suknię ślubną, dostarczoną razem z osobistym liścikiem od Vivienne. A w kolekcji «Red Label» są buty, takie jak te, które Vivienne przywiozła specjalnie do filfilmu Seks w wielkim mieście. Sarah Jessica nadal często je nosi. No i są jeszcze Oscary, a dla Vivienne, dla marki, to wielka sprawa. To wygląda tak: wszyscy styliści w mieście walczą o suknie i wszyscy designerzy usiłują wcisnąć swoje. Wyobraź sobie, że jest cała masa takich, którzy płacą, autentycznie p ł a c ą celebrytom, żeby nosili ich kreacje na Oscarach, ale Vivienne nigdy tego nie robiła. Nie musi. Nasza ekipa haute couture leci z Londynu do Los Angeles. Umawiam spotkania, przychodzą styliści i wybierają stroje dla swoich klientów, a my składamy przysięgę milczenia. Zawsze jest nadzieja, że nominację dostanie ktoś, kogo ubieramy, i podobnie jak każdy w mieście, ogromnie pragniemy Oscara, więc staramy się ubierać tych, którzy w naszym przeczuciu wygrają”.


Biografia Vivienne Westwood autorstwa Iana Kelly’ego, Wydawnictwo Bukowy Las, polska premiera 13.04.2016 r.

ZobaczSchowaj komentarze

Sekret urody Vivienne Westwood? Rzadkie kąpiele

Pogoń za młodością trwa. Niektóre gwiazdy wydają setki tysięcy na różnego rodzaju operacje i zabiegi, by tylko wyglądać na nieco mniej lat. Tymczasem brytyjska projektantka w niedawnym wywiadzie skwitowała sprawę krótko: myjcie się mniej, a będziecie w tak dobrej kondycji, jak ja.

Ileż to już diet wysokobiałkowych, bezglutenowych, fruktozowych czy jeszcze jakiś innych „-owych” już spotkaliście na swojej drodze? A ileż to cudownych zabiegów naciągających, wszczepiających, redukujących czy innych wam proponowano? Wszystko po to, by tylko wyglądać nieco młodziej, świeżej, seksowniej. Gwiazdy co dzień dostają pytanie w czym tkwi sekret ich urody. Do operacji nie przyzna się prawie żadna, do zabiegów mało która, a tak jak Vivienne Westwood mogła odpowiedzieć tylko ona sama.

Na pytanie dziennikarza Guardiana o sekret swojej urody stwierdziła zaczepnie: – Nie myj się zbyt wiele – powiedziała po swoim ostatnim pokazie w ramach paryskiego tygodnia mody. – Vivienne bierze kąpiel tylko raz w tygodniu. To dlatego wygląda tak promiennie – dodał stojący obok Andreas Kronthaler. – Ja kąpię się raz w miesiącu – wyznał emerytowany sportowiec olimpijski, choć nie jest pewne, czy tym razem nie żartował.

Westwood znana jest ze swojego ekologicznego zaangażowania. Już w 2014 roku nagrała dla PETA wideo, w którym widzimy projektantkę pod prysznicem. W materiale, który możecie zobaczyć powyżej, dama wyznaje, że prysznic nie jest jej najlepszym przyjacielem, a rano ogranicza się do umycia jedynie części swojego ciała.

Jakże stoi to w opozycji do długich kąpieli, masaży, ton kremów i olejków, jakimi jesteśmy atakowani z każdej strony. Choć przepis Westwood wydaje się być kuszący, zwłaszcza w dni wolne, gdy najwygodniej jest nie ruszać się z łóżka, to prosimy o rozwagę i podejście do sprawy – jak zwykle – ze zdrowym rozsądkiem. Czym innym w końcu są wyznania żywej legendy popkultury, a czym innym codzienny smrodek, jaki możemy sobie zafundować biorąc jej rady zbyt poważnie.

ZobaczSchowaj komentarze

Święta 2017: prezenty dla stylowej Mamy!

SOLAR

RĘKAWICZKI
199 ZŁ

CREAMY

OLEJEK Z ZIELONEJ KAWY
49 ZŁ

ZAHARA LEATHER

TOREBKA
890 ZŁ

CYVONYUK

APASZKA Z INICJAŁAMI
249 ZŁ

THE ODDER SIDE

SWETER
389 ZŁ

RETT FREM

KOLCZYKI
OK. 100 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.