Jak feniks z popiołów, czyli Yeezy Season 5

Wszyscy pamiętamy chyba wrześniowy pokaz kolekcji Yeezy Season 4, podczas którego stojące w upale modelki niemal mdlały z wycieńczenia i po którym opinia publiczna nie zostawiła na Kanye Weście suchej nitki. Projektant (pora już chyba przestać bać się tego słowa) zrobił więc wszystko, aby nową odsłoną swojej współpracy z adidasem wymazać złe wspomnienia – pokaz rozpoczął jedynie 20 minut po czasie i zamiast na rozgłosie skupił się na ubraniach, które wyszły mu po prostu świetnie.

Jak feniks z popiołów, czyli Yeezy Season 5

Standardowa lokalizacja zamiast Roosevelt Island, 20 minut poślizgu zamiast dwugodzinnego opóźnienia i trwający kilkanaście minut pokaz zamiast przydługiej prezentacji, podczas której modelki mdlały z wycieńczenia. Czyżby Kanye West spokorniał i zrozumiał, że arogancja, zacietrzewienie i przerost formy nad treścią nie tylko nie przyniesie mu zwolenników w branży, ale sprawi, że nigdy nie będzie w pełni postrzegany jako projektant? Chyba tak. Podczas wczorajszej prezentacji Yeezy Season 5 zorganizowanej w nowojorskim Pier59 Studio to bowiem ubrania, a nie West i rodzina Kardashianów, grały pierwszoplanową rolę sprawiając, że jego fani pieją z zachwytu, a sceptycy zaczynają powoli dostrzegać, że być może to, co robi wcale nie jest tak bardzo pozbawione sensu.

Oczywiście West nie byłby sobą, gdyby pozwolił modelkom „jedynie” standardowo przejść po wybiegu. Zamiast tego postawił na pełnowymiarową prezentację video – sfilmowani na backstage’u modele (w tym Lukas Sabbat, Amina Blue i pierwsza modelka w hidżabie, Halima Aden) obracali się wokół własnej osi w rytm śpiewanego przez The Dream coveru utworu „Bed” J. Holiday. Taki zabieg nie tylko potęgował mroczny klimat pokazu (podobno w studiu było tak ciemno, że goście, aby znaleźć swoje miejsce musieli świecić swoimi iPhone’ami), ale pozwalał na bardzo dokładne przyjrzenie się wszystkim zaprojektowanym do spółki z adidasem sylwetkom.

Yeezy Season 5 jest jednocześnie pierwszą kolekcją po ogłoszeniu przez adidasa znacznie szerszej i bardziej pogłębionej współpracy z raperem, który otrzyma od niemieckiej firmy nie tylko wolną rękę w kreowaniu linii Yeezy, ale też ogromne centra produkcyjne i docelowo sklepy na całym świecie. Duch sportowej marki faktycznie pobrzmiewa w piątej odsłonie kolekcji znacznie wyraźniej niż w poprzednich – utrzymane w kolorach ziemi i pozbawione loga bluzy ustąpiły miejsca nowemu znakowi adidasa oraz bluzom, topom i spodniom z trzema paskami, a kultowe Yeezy Boost  – nowej odsłonie buta, czyli Yeezy Runner. To znacznie bardziej masywna wersja, którą Kanye promował na sobie już od jakiegoś czasu i która ma docelowo występować w kilku wersjach kolorystycznych.

Podobnie jak w poprzednich sezonach, także i tym razem w kolekcji Yeezy pobrzmiewał duch twórczości Helmuta Langa, którego West jest dużym fanem. Prawdopodobnie właśnie dzięki temu wśród propozycji rapera po raz pierwszy pojawił się dżins – zarówno w postaci czarnego, spranego denimu jak i utrzymanego w odcieniu wyblakłego błękitu. Z dżinsu wykonano przydługie spodnie o prostych nogawkach, które wpuszczono w kozaki, kurtki podszyte kożuszkiem i grube koszule. Sezon 5 to także (wreszcie!) debiut zapowiadanej już niemal od roku linii Calabasas. Będące jej częścią bluzy i spodnie dresowe pozbawione były logo, a zestawiono je z wysokimi kozakami i kowbojkami sprawiającymi wrażenie nieco podniszczonych. West skusił się tym razem na znacznie szerszą paletę barw. Wychodząc niejako ze swojej „strefy komfortu”, czyli wyblakłej oliwki, ecru i beży, postawił na burgund, jaskrawe błękity, metaliczną czerń, szarości i moro obecne zarówno na okryciach wierzchnich, jak i na fenomenalnych butach.

Bez względu na to, czy przez miażdżącą krytykę z zeszłego sezonu, czy problemy osobiste i załamanie nerwowe, w Weście ewidentnie zaszła pozytywna zmiana. Widać to w jego zachowaniu i w jego projektach – przemyślanych, dopieszczonych i takich, dzięki którym nazwanie go projektantem nie powinno być już z naszej strony żadnym nadużyciem.

ZobaczSchowaj komentarze

Kendall Jenner jako współczesna Wenus w pierwszej kampanii dla adidas Originals

Na tę kampanię czekali wszyscy. Od kiedy Kendall Jenner oficjalnie dołączyła do grona ambasadorów marki adidas, tym samym konkurując z siostrą, która jest twarzą Pumy, wiele osób było ciekawych jaki będzie efekt tej współpracy.Jak poszło tym razem młodej Jenner i czy sportowa kampania zatrze cały czas dość mocny niesmak po nieudanym spocie Pepsi? Zobaczcie sami!

Kampania Jenner dla adidasa to przede wszystkim filmik promocyjny, będący jednocześnie trzecią częścią z serii „Original is never finished”. Obok Jenner w klipie wystąpili również znani raperzy: Young Thug i 21 Savage. Motywem przewodnim filmiku bez wątpienia jest science-fiction. Jenner leży zamknięta w szklanym pudle, a z oddali słyszymy jej głos, mówiący: „Zrobiłam to co musiałam. I zrobiłam to po swojemu”. Brzmi tajemniczo? Trudno się z tym nie zgodzić, ale z pewnością to nie koniec, ponieważ wciąż czekają nas kolejne odsłony kampanii.

Idąc tropem poprzednich filmików, twórcy również tym razem postanowili wykorzystać znane dzieła sztuki, przeplatając doskonale znane nam obrazy z fragmentami klipów z udziałem Jenner oraz pozostałych modeli. Na pierwszy wychodzi tu”Człowiek witruwiański” Leonardo Da Vinci oraz znane dzieło Botticellego „Narodziny Wenus”. Ten drugi szczególnie zwraca na siebie uwagę, ponieważ jest bezpośrednio nałożony na Jenner, jednocześnie dając nam do zrozumienia, że modelka jest nowym wcieleniem bogini.

Kylie i Puma, Gigi i Reebok, Bella i Nike, a teraz Kendall i adidas. Modelki (i celebrytka) stopniowo opanowują najbardziej znane sportowe marki, ale która sprawdziła się dotychczas najlepiej? Oceńcie sami!

ZobaczSchowaj komentarze

Maseczki nawilżające: szybko ukoją i zregenerują każdy rodzaj skóry

Youth To The People

Age Prevention Superfood Mask
175 zł

SKIN79 Animal Mask

Maska Nawilżająca w Płacie Animal Mask - For Dry Monkey
14,90 zł

Biotherm

Skin Best Wonder Mud
199 zł

Cettua

Nawilżająca maseczka
12,90 zł

Dior

Glow Better - Fresh Jelly Mask Maseczka
269 zł

Polaar

Maseczka intensywnie nawilżająca
119 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.