Fashion PR Talks: kampania Opportunity Call

Szkoła biznesu mody założona przez Olkę Kaźmierczak startuje z drugą kampanią. Zatytułowana #OPPORTUNITYCALL ma na celu zachęcić do podjęcia wyzwania i zainwestowania we własną edukację, oczywiście w Fashion PR Talks. Akademia przygotowała kolejny cykl warsztatów z nowymi mentorami, więc jeśli chcecie zdobyć cenną wiedzę z zakresu mody, koniecznie sprawdźcie co będzie się działo w nowym semestrze.

Fashion PR Talks: kampania Opportunity Call

Inspiracją do nowej kampanii Fashion PR Talks, była legenda opowiadana przez Christiana Diora. Z informacji prasowej dowiedzieliśmy się, że słynny projektant twierdził, że o zostaniu projektantem zadecydował czysty przypadek. Według zabobonnego kreatora była to pozłacana, metalowa gwiazdka, oderwana od piasty koła wozu konnego. To ona doprowadziła Diora do Marcela Boussaka, francuskiego potentata branży tekstylnej, który postanowił zainwestować w pierwszy butik Diora.

Olka Kaźmierczak wykorzystała tę historię do stworzenia kampanii #OPPORTUNITYCALL. Przekonuje, że zamiast czekać na sygnały i wyczekiwać idealnego momentu, jak to miało miejsce w przypadku Diora, lepiej zacząć podejmować świadome decyzje. A te dotyczące rozwoju i edukacji nigdy nie powinny być przypadkowe. „Zamiast czekać na złotą gwiazdkę, spójrz w głąb siebie – nie oglądaj się na innych, w lustrzanym odbiciu znajduje się wszystko to, czego potrzebujesz“ – twierdzi Olka. Do tego zachęcają też hasła, wręcz nawołujące do działania, takie jak: I think you should just go for it; If you are waiting for a sign, this is it; oraz How about yes? Ciężko nie skorzystać z tej bogatej oferty, ponieważ mentorami Fashion PR Talks są świetni specjaliści, pracujący w biznesie mody od wielu lat.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej, zajrzyjcie na stronę Fashion PR Talks, aby wybrać najciekawsze dla was warsztaty. Szkolenia odbywają się we czwartki, piątki i soboty w siedzibie akademii przy ul. Mikołaja Kopernika 34/405 w Warszawie. My zawsze jesteśmy na tak, jeżeli chodzi o rozwój oraz zdobywanie wiedzy.

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Czy moda patriotyczna musi być prawicowa?

Pojęcie „patriota” większości Polaków kojarzy się dziś z prawą stroną sceny politycznej. Miłość do ojczyzny została w naszym kraju upolityczniona i tak też stało się z modą wyrażającą przywiązanie do niej. Te zwykle najgłośniej wyrażane jest podczas protestów nacjonalistów. A szkoda.

W Polsce istnieje naprawdę dużo profesjonalnych sklepów zajmujących się modą patriotyczną / prawicową. Ten ukośnik jest tu kluczowy, ponieważ wyrażany przez te marki patriotyzm z góry jest nasiąknięty myślą w najlżejszym wydaniu konserwatywną, a w najcięższym nacjonalistyczną i zahaczającą o totalitaryzm.

Flagową dumą mody patriotycznej jest marka Red is Bad. „Przypominamy zapomnianych bohaterów oraz niepodległościowe zrywy naszych przodków. Jesteśmy stąd. Nie chcemy wyrzec się tradycji. Nie boimy się brać spraw w swoje ręce. Wierzymy w prywatną inicjatywę i ciężką pracę. Najwyższa jakość i polska produkcja to dla nas sprawa kluczowa” – piszą założyciele w swoim manifeście. W ich sklepie można kupić koszulki z orzełkiem, żołnierzami wyklętymi, bluzę w kwiaty z napisem „Polska”, lecz także czapki z daszkiem, obudowy na telefon czy portfele.

Wszystko jest podane w wersji streetwearowej i w granicach cenowych, które nie odstraszają przeciętnego odbiorcy. Bluza w kwiaty posiada naprawdę ładną, estetyczną grafikę, lecz wciąż jest przeznaczona dla wybranych – żadna osoba nie utożsamiająca się ze zdecydowaną prawicą nie da raczej zarobić firmie, która angażuje się w różne konserwatywne akcje, a sama jej nazwa wyklucza już część poglądów. Takie są jednak prawa rynku i nie ma w tym nic złego.

Z drugiej strony – bardziej liberalnej czy lewicowej – brakuje jednak stosownej odpowiedzi. Tę próbował wprowadzić Robert Kupisz swoimi koszulkami z orzełkiem, jednak kosmiczna cena skutecznie sprawiła, że jego produkt stał się bardziej pożądany przez celebrytów, niż ulicę. Trzeba jednak Robertowi oddać, że ten projekt odbił się szerokim echem w polskim społeczeństwie. Mimo wielu sprzecznych reakcji, jakie wywołał, udało mu się uniknąć wejścia w jakieś ideologiczne schematy. Tamta kolekcja „Heroes” była inspirowana powstaniem warszawskim, które zostało niejako zawładnięte przez prawicę, lecz odparła przyszywanie jej innych metek niż z logiem Kupisza.

To jednak zdecydowanie za mało. Mierność polskiej lewicy, jaką obserwujemy od wielu dekad, sprawiła, że symbole patriotyczne, barwy czy pojęcia zawłaszczyła prawica. Osoba chodząca w biało-czerwonej koszulce szybko budzi skojarzenia z właśnie tą myślą polityczną. Polscy projektanci – czy ci co sezon przygotowujący kolekcję, czy ci mający firmy specjalizujące się w koszulkach z nadrukami – bardzo rzadko korzystają z patriotycznych nawiązań, a jeśli już (Arkadius w 2000 roku czy Eva Minge na sezon wiosna-lato 2011) to trafiają do starannie wyselekcjonowanych grup odbiorców, a nie pod masowe strzechy. A to właśnie one są głosem narodu, nie promil społeczeństwa popijający latte w modnej, warszawskiej knajpie.

Koszulka autorstwa Vivienne Westwood

Moda wychowuje kolejne pokolenie. Dziś jest ono pochłonięte przez głupie, wyzywające napisy na t-shirtach, zmieniające się trendy i pęd za zachodnimi markami. Na próżno szukać u nas – jak w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii – jasnego i nie obciążonego żadnym politycznym skrótem przekazu, że Polska jest cool. Wydaje się bowiem, że pół Polski uważa, że jeszcze nie jesteśmy cool, a druga część, że już byliśmy.

Przez lata poprzedniego systemu „udało się” nam ominąć wiele rewolucji kulturowych i obyczajowych. Żyliśmy pod kloszem wierząc, że orzeł bez korony to symbol PRL. Dziś korona wróciła, lecz polskim twórcom brak jest królewskiego rozmachu w projektowaniu czegoś innego niż czarne sukienki. Moda powinna być charakterna, emocjonalna, czasami przesuwać granice. Dopóki więc nasze barwy i symbole nie zostaną odczarowane przez samych projektantów, wciąż będziemy musieli zakładając koszulkę myśleć, czy jest ona zgodna z naszymi poglądami politycznymi.

ZobaczSchowaj komentarze

Wiosenne nowości z polską metką

SOLAR

KOMBINEZON
399 ZŁ

SOLAR

KOLCZYKI
149 ZŁ

MMC

MARYNARKA
900 ZŁ

MMC

MARYNARKA
1500 ZŁ

MISBHV

BLUZA
869 zł

MALLY & CO.

SUKIENKA
1390 ZŁ
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.