Brak muzyki i zakaz social media na pokazie Marca Jacobsa

Marc Jacobs od zawsze do swoich kolekcji wcielał stylistykę zaczerpiętą z przeróżnych subkultur. W zeszym roku zaszalał z kolekcją operającą się na kulturze rave, a tym razem postanowił skorzystać z hip-hopu. Pokaz był na tyle niezwykły, że odbył się w totalnej ciszy oraz bez zdjęć robionych telefonami. Czyżby Jacobs chciał, aby wszyscy skupili się jedynie na jego projektach i dlatego zrezygnował z jakiejkolwiek oprawy artystycznej?

Brak muzyki i zakaz social media na pokazie Marca Jacobsa

Na zakończenie nowojorskiego tygodnia mody otrzymaliśmy niezwykły pokaz Marca Jacobsa. Stało się tak za sprawą braku muzyki oraz wprowadzeniu zakazu fotografowania sylwetek pojawiających się na wybiegu. To zupełnie odmienna strategia od tej z zeszłego roku, gdy na wybiegu królowały kolorowe stroje utrzymane w stylistyce rave przy głośnej muzyce. Tym razem goście, którzy pojawili się na pokazie otrzymali zakaz fotografowania. Wszyscy zatem musieli schować swoje iPhone’y i skupić się na wydarzeniu, w którym biorą udział.

Marc Jacobs wiosna-lato 2017

W zeszłym roku, projektant zatrudnił znane supermodelki, ale jednocześnie został skrytykowany za brak różnorodności etnicznej wśród nich. Tym razem pokazał, że zna się dobrze na temacie i nie tylko stworzył pokaz, w którym połowę stanowiły ciemnoskóre dziewczyny, ale także całe show bazowało na kulturze Afromerykanów. Po wybiegu przeszła też Polka, Cleo Ćwiek (Model Plus). Nie wiemy czy tak duża różnorodność była formą przeprosin, czy pokazania, że każdy pokaz może być inny i nie należy zbyt wcześnie formułować tego rodzaju krytyki w stronę projektanta.

Marc Jacobs rozpoczyna nowy trend – kolorowe paznokcie wśród panów

Marc Jacobs na sezon jesień-zima 2017 sięga do kultury hip-hopu oraz podaje ją w nowoczesnej i świeżej wersji. Kolekcja została przemyślana od początku do  końca. Nie było w niej przypadkowości, sylwetki następowały po sobie prezentując bardzo damskie i seksowne stylizacje, aż po bardziej sportowe i nawiązujące do męskiej estetyki. Pokaz otworzyła modelka ubrana w satynową halkę z zarzuconą na nią sztruksową, obszerną kurtką obszytą futerkiem. Mocnymi akcentami tej kolekcji były płaszcze oraz futra. Wiele z sylwetek opierało się na stylizacjach złożonych z obszernych spodni, często ozdobionych lampasami oraz wełnianych golfów. Aby podkreślić muzyczny charakter tej kolekcji modelki nosiły na szyi wielkie, złote łańcuchy oraz toczki i kapelusiki podobne do tych, w których często pokazuje się Pharell Williams.

Kto jest kim – Marc Jacobs

Mimo że stylizacje te wydawały się mocno ekstrawaganckie, kolekcja ta jest wprost do noszenia. Można z niej czerpać wybierając poszczególne elementy garderoby lub wcale się nie ograniczać i nosić się jak pewna siebie dziewczyna rapera z Nowego Jorku z lat 70. lub 90. Kolorystyka opiera się na głębokich brązach i burgundach, a także granatach, czerwieniach, beżach i szarościach. Projektant inspirował się dokumentem zatytułowanym „Ewolucja hop-hopu”, który pokazuje jego narodziny w latach 70. oraz zmiany jakie zachodziły na przestrzeni lat 80.i 90.

Marc Jacobs nie jest oczywiście jedynym projektantem, który czerpie z minionych dekad, zarówno tych głęboko osadzonych w modzie, muzyce oraz popkulturze. Retro stylizacje były już mocno eksplorowane przez Miu Miu, Pradę oraz Gucci. Projektant robi to jednak w tak ciekawy i innowacyjny sposób, że każdy jego pokaz jest mocnym akcentem kończącym nowojorski tydzień mody.

ZobaczSchowaj komentarze

Karl Lagerfeld podbija kosmos, czyli pokaz Chanel jesień-zima 2017

Jak moda będzie wyglądała w przyszłości to jedno z tych pytań, które zadaje sobie wielu projektantów. Pokaz jesienno-zimowej kolekcji Chanel jest dowodem na to, że w przypadku Karla Lagerfelda  nie jest inaczej. Projektant, zgodnie ze swoim zamiłowaniem do rozmachu, postanowił na wybiegu postawić rakietę i zaprezentować kolekcję, która wizję przyszłości zapożycza z… filmów lat 70.

Karl Lagerfeld podbija kosmos, czyli pokaz Chanel jesień-zima 2017

Karl Lagerfeld już nie raz udowodnił, że inspirację do swoich kolekcji może znaleźć niemal wszędzie. Jednocześnie projektant wciąż próbuje iść z duchem czasu, chociaż, co widać chociażby po pokazie kolekcji Chanel na sezon jesień-zima 2017, nie zawsze mu się to udaje. Mimo że spektakularność najnowszej prezentacji zachwyciła niejedną osobę, to sama kolekcja została przyjęta, przynajmniej przez nas, nieco mniej entuzjastycznie.

Pokaz odbył się w szklanych wnętrzach Grand Palais w Paryżu, czyli jednej z najbardziej widowiskowych lokalizacji pokazów mody. W centrum tego miejsca Karl postawił… rakietę z logo Chanel, a moment, w którym ruszyła ona do startu, był zwieńczeniem całego wydarzenia. W tak kosmicznej oprawie nie mogło zabraknąć pasującej do sytuacji muzyki. Modelki, pośród których pojawiły się między innymi jedna z ulubienic Karla Ola Rudnicka, Michelle Gutknecht i Mag Cysewska, przeszły po wybiegu do rytmu piosenki Eltona Johna „Rocket Man”.

Jaka będzie moda przyszłości według Karla? Z pewnością nie zabraknie w niej tweedowych kostiumów, które są nieodłącznym elementem kolekcji Chanel. Na sezon jesień-zima 2017 Lagerfeld zaproponował je jednak w wersji bardziej „nowoczesnej”, o czym miały świadczyć metaliczne akcenty i akcesoria, a  w szczególności połyskliwe kozaki przed kolano czy nakrycia przypominające folię aluminiową. Patrząc na te projekty nie trudno uniknąć porównań do kostiumów rodem z serialu „Star Trek” czy „Odysei kosmicznej 2001” Stanleya Kubricka.

Co więcej, w kolekcji pojawiło się kilka nawiązań do poprzednich dekad. W sezonie jesień-zima 2017 według Chanel będziemy nosić szmaragdowo-metaliczne płaszcze rodem z lat 80. W dodatku, modelki na wybiegu pojawiły się w mocno natapirowanych włosach oraz opaskach, które nam od razu przypomniały fryzury vintage w stylu Brigitte Bardot.

Motywem przewodnim najnowszej kolekcji Chanel została moda przyszłości, jednak patrząc na sylwetki, które pojawiły się na wybiegu nie jesteśmy przekonani czy zamierzony efekt został osiągnięty. Wydaje nam się, że Karl zaczyna nieco gubić się w tym co robi, a jego kolekcje zamiast nowoczesnego podejścia do mody, mają nieco „przestarzały” charakter. Może to znak, że Chanel potrzebuje zmian?

Przeczytajcie także

Chanel haute couture wiosna 2017

ZobaczSchowaj komentarze

"Dress for less" odcinek 18: zestaw na wiosenne chłody w stylu Edyty Herbuś

H&M

BUTY
149 zł

ZARA

BUTY
139 zł

RIVER ISLAND

TOREBKA
99,90 ZŁ

REBECCA MINKOFF

TOREBKA
959 zł

TOPSHOP

PŁASZCZ
ok. 250 zł

ZARA

GOLF
89,90 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.