Drake, Justin Bieber, Frank Ocean i Kanye West mimo nominacji nie pojawią się na rozdaniu nagród Grammy. Dlaczego?

Rozdanie nagród Grammy kiedyś było wielkim świętem muzyki. Dziś, jak pokazują nasi bohaterowie, należałoby bardziej zastanowić się nad sensem i przyszłością imprezy niż nad tym, kto ile dostał nominacji czy samych statuetek.

Pierwszym, który zadeklarował, że nie pojawi się 12 lutego w Stamples Center w Los Angeles był Frank Ocean (2 statuetki na koncie). – Wydaje mi się, że ten konkurs niezbyt dobrze reprezentuje takich ludzi, jak ja – powiedział muzyk w wywiadzie dla „New York Times”, mając na myśli osoby czarnoskóre. – Myślę, że mechanizm przyznawania nagrody jest przestarzały – dodał. Trudno się z nim nie zgodzić: zdecydowaną większość nagród na przestrzeni lat zgarniały osoby o białym kolorze skóry.

Kanye West (21 statuetek, 8 nominacji w tym roku) postanowił wesprzeć Franka i dołączyć się do protestu. Na jednym ze swoich koncertów przyznał, że problem rasizmu na Grammy nie jest tak duży jak na Oscarach, lecz jest zauważalny. Dodał też, że zgadza się z tym, co o nagrodzie myśli Justin Bieber.

A co myśli „Biebs” (1 statuetka, 4 nominacje)? Ten uważa, że nagrody „nie są reprezentatywne”, „przestarzałe” i w sposób niesprawiedliwy pomijają młodych twórców. Justin przyznał przy tym, że mimo największego w jego historii wyróżnienia przez kapitułę Grammy, nie pojawi się na rozdaniu.

Drake (1 statuetka, 8 nominacji) tymczasem jest obecnie w swojej trasie „The Boy Meets World Tour” i w dniu przyznawania statuetek będzie grać koncert w Manchesterze. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że tego typu imprezy planowane są z wielkim wyprzedzeniem, więc gdyby raperowi naprawdę zależało na uczestnictwie, to inaczej zaplanowałby swoją trasę koncertową.

Wygląda więc na to, że przyznawane od 1959 roku nagrody są w coraz głębszym kryzysie. Te zdarzały się już w przeszłości, gdy konkurs krytykowali m.in. Bono czy zespół Pearl Jam, jednak nigdy nie doszło do tak frontalnego i zmasowanego ataku na imprezę. Grammy tym razem będzie musiało obejść się bez Drake’a, Biebera, Oceana i Westa. Wątpimy jednak, by ci żałowali wielogodzinnej konferencji, podczas której wręczane są nagrody w aż 84 (!) kategoriach.

ZobaczSchowaj komentarze

Sowy w Azji są na wymarciu przez… Harry’ego Pottera

Fenomen serii o młodym czarodzieju z blizną rozpoczął się co prawda już dwie dekady temu, ale to wcale nie oznacza, że zaczął słabnąć. Jak się okazuje, przygody Harry’ego Pottera cieszą się szczególnie dużą popularnością w Indonezji, gdzie potteromaniacy zaczęli nałogowo kupować sowy chcąc mieć własną Hedwigę. Konsekwencja? Ptaki niedługo będą zagrożone.

Naukowcy z uniwersytetu Oxford Brookes przeprowadzili badanie dotyczące tak zwanych sklepów z żywymi zwierzętami, które w Indonezji możemy spotkać niemal na każdym kroku (najpopularniejsze jednak są te na Bali i w Dżakarcie). Jak się okazuje, w ostatnich latach jednym z najbardziej pożądanych zwierząt wśród kupujących  stały się sowy, które w wielu przypadkach są zabierane z naturalnego środowiska i sprzedawane jako domowi pupile. Miłośnicy tych nietypowych zwierząt organizują nawet spotkania za pomocą mediów społecznościowych, żeby móc wymieniać się informacjami na temat miejsc gdzie można je kupić oraz jak właściwie się nimi opiekować.

Inspirowanie się ulubionymi filmami jeśli chodzi o kupowanie domowych pupili nie kończy się niestety na sowach w Indonezji. Po premierze hitu Pixara „Gdzie jest Nemo?” sprzedaż pomarańczowych błazenków wzrosła niemal o 40%. Podobne zjawisko możemy zaobserwować wśród fanów „Gry o tron”, którzy, chcąc mieć własnego wilka, zaczęli kupować psy rasy Husky. Niestety, potem większość futrzaków zostaje oddana. Wielokrotnie zdarza nam się pisać o różnych, dziwnych trendach na świecie, ale tym razem sprawa nie jest śmieszna. Zwierzęta nie są zabawkami, które możemy sobie kupować i oddawać, ale żyjącymi istotami, które wymagają odpowiedniej opieki. W szczególności, jeśli są dzikie, a tak jest w przypadku sprzedawanych w Indonezji sów. Dlatego mamy nadzieję, że „trend” kupowania zwierząt podobnych do tych z ulubionych kreskówek oraz filmów skończy się jak najszybciej, a ludzie staną się bardziej odpowiedzialni podejmując decyzję o zakupie domowego pupila.

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienne trendy z F&F: moda dla mamy i córki!

F&F

Czapka
6,95 zł

F&F

Spodnie
49,99 zł

F&F

Kurtka
95,90 zł

F&F

bluzka
39,99 zł

F&F

Płaszcz
184,99 zł

F&F

Rękawiczki
69,90 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.