Donna Karan broni Harveya Weinsteina i twierdzi, że… jego ofiary są same sobie winne

W zeszłym tygodniu światem filmu i show-biznesu wstrząsnął artykuł „The New York Timesa” demaskujący lata nadużyć seksualnych jednego z najpotężniejszych ludzi w branży – producenta Harveya Weinsteina. Na poparte dowodami doniesienia błyskawicznie zareagował zarząd jego firmy zwalniając go ze stanowiska, głośno skrytykowali go także m.in. Meryl Streep i George Clooney. Swoje „trzy grosze” komentarza postanowiła niestety dołożyć też dawno niesłyszana projektantka Donna Karan. Niestety, bo w tym przypadku zdecydowanie radzilibyśmy jej porządnie ugryźć się w język…

Nie będzie przesadą, jeśli napiszemy, że Harvey Weinstein jest w Hollywood człowiekiem skończonym. Został zwolniony ze swojej firmy ze skutkiem natychmiastowym, masowo odsuwają się od niego przedstawiciele branży, a, jak donoszą dziś niektóre źródła, jego nazwisko ma zostać wymazane ze wszystkich telewizyjnych produkcji, jakie kiedykolwiek wyszły z jego firmy. Na szczęście, wśród grona jego najbliższych znajomych nadal są osoby, na których bogaty w szczegóły reportaż „The New York Timesa” nie zrobił chyba dużego wrażenia, skoro są gotowi publicznie wygłaszać głos poparcia dla swojego „przyjaciela i wspaniałego człowieka”. Takim mianem określiła wczoraj Weinsteina Donna Karan, która od lat przyjaźni się z nim i jego żoną – założycielką marki Marchesa, Georginą Champan.

Zapytana o komentarz podczas gali CineFashion Film Awards, Karan nie tylko wzięła Weinsteina w obronę, ale całą winę za jego seksualne nadużycia, zrzuciła na… ofiary, wśród których są m.in. znane aktorki Ashley Judd i Rose McGowan. „Patrzysz na wszystko, co dzieje się dziś na świecie, to, jak kobiety się ubierają oraz jaki komunikat wysyłają swoim wizerunkiem i dochodzisz do wniosku, że same proszą się o kłopoty”.

Wypowiedź 60-letniej projektantki szybko skrytykował znany amerykański szef kuchni Anthony Bourdain i wspomniana McGowan, a sama Karan chyba szybko pożałowała bezmyślnej wypowiedzi. W sprostowaniu twierdzi, że jej komentarz został „wyjęty z kontekstu i w żaden sposób nie obrazuje tego, jak zapatruje się na całą sytuację”. „Uważam, że molestowanie seksualne jest całkowicie niedopuszczalne”, pisze Karan, „oraz jest poważnym problemem, z którym trzeba rozprawić się bez względu na to, kto jest w niego zamieszany. Bardzo przepraszam wszystkich, których uraziłam i przykro mi z powodu tych, którzy kiedykolwiek padli ofiarą molestowania”.

Pamiętajcie, czasami milczenie naprawdę jest złotem.

ZobaczSchowaj komentarze

Stefano Gabbana szokuje: Molestowanie to nie przemoc

Połowa słynnego włoskiego duetu postanowił zabrać głos w sprawie lawinowych oskarżeń o przemoc seksualną, jakie teraz pojawiają się zarówno w przemyśle filmowym, jak i tym związanym z modą. Niestety znów nie popisał się empatią i znajomością tematu.

Nie wiadomo co Stefano Gabbana wie i na ile zapoznał się ze szczegółami oskarżeń o molestowanie seksualne, jakie teraz pojawiają się w mediach i – co za tym idzie – na sądowych wokandach. Projektant poczuł jednak potrzebę wyrażenia swoich niezbyt mądrych myśli w wywiadzie dla „Vogue’a”. – O wszystkim przecież decydujemy sami. Mówienie po dwudziestu latach, że ktoś dotknął mojego tyłka to nie jest przemoc – powiedział Włoch. Szkoda, że nie raczył zapoznać się z badaniami psychologów wskazujących na syndrom ofiary i przemocowy charakter molestowania (sprawca wpływowy i silny, ofiara bezsilna) czy relacjami akcji #metoo, które mogłyby rozwiać jego mętne myśli.

Kolejnym „argumentem” Gabbany było… dziedzictwo Imperium Rzymskiego. – Możemy im podziękować za kalendarz, system kanalizacyjny i seksualne molestowanie. Jesteśmy Włochami, przybyliśmy z Imperium Rzymskiego. Znamy to bardzo dobrze – powiedział. Ciężko po tym stwierdzić w jakiej bańce mydlanej żyje Stefano, ale wiemy jedno – nie chcielibyśmy być w niej razem z nim.

Połowa Dolce&Gabbana już wcześniej opowiadał bardzo dziwne historie. Przypomnijmy chociażby, że dzieci narodzone dzięki metodzie in-vitro nazwał „syntetycznymi”. Milutko.

Projektant powiedział też, że „seks jest teraz trendem”, więc nie powinniśmy podnosić histerii. Całe szczęście, że D&G trendem już nie jest.

ZobaczSchowaj komentarze

Stylizacje walentynkowe dla kobiet 60+

Mango

Sukienka
139,90 zł

Oscar de la Renta

Pierścionek
1150 zł

Gucci

Sukienka
16520 zł

Oscar de la Renta

Kolczyki
1905 zł

Isa Afren

Sukienka
4680 zł

Edie Parker

Torebka
6770 zł
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.