„Nie czytam Vogue’a od dawna, a zwolnienie mnie po 36 latach zajęło im 3 minuty” – była szefowa działu mody „Vogue UK” nie pozostawia na nim suchej nitki

Lucinda Chambers przez ponad 35 lat kierowała działem mody brytyjskiej edycji „Vogue’a” pisząc świetne, analityczne artykuły i stylizując najważniejsze okładki (w tym także tę bezprecedensową, z udziałem księżnej Cambridge). Wiadomość o tym, że jej kariera w magazynie dobiegła końca, była więc dla branży niemałym zaskoczeniem, które jednak absolutnie nie może równać się z szokiem, w jaki Chambers wprawiła świat mody udzielając ostatnio wywiadu. Uprzedzamy: jest ostro i bez sentymentów!

Wiedzieliśmy, że branża mody jest bezlitosna, ale że aż tak? Wywiad, a właściwie esej Lucindy Chambers, który spowodował wrzenie w światowych mediach pokazuje niezwykle mroczną stronę modowego świata, w którym najlepszych i najbardziej doświadczonych dziennikarzy zwalnia się w… 3 minuty, a jedynym kryterium branym pod uwagę przy zatrudnianiu nowych osób jest ich „oryginalny i przykuwający uwagę styl”. Była szefowa działu mody „Vogue UK” zdradza, że wbrew temu, co myślała zapewne większość osób, nie odeszła z tytułu dobrowolnie, a, delikatnie mówiąc, podziękowano jej za współpracę – z dnia na dzień i nie informując nawet o tym jej najbliższych współpracowników ani nawet działu HR. Dla jasności, decyzję o wyrzuceniu Chambers podjął nowy redaktor naczelny, Edward Enninful, który objął stery magazynu po odejściu Alexandry Schulman.

Edward Enninful – nowy redaktor naczelny Vogue UK

Swoista „bomba”, jaką zrzuciła Chambers, to jednak tak naprawdę tylko początek tego, co ma do powiedzenia na temat Vogue’a i branży mody w ogóle. Brytyjka nie tylko potwierdza bowiem, że świat mody, jeśli się do niego zbliżysz, z łatwością „przeżuje cię i wypluje”, ale zwraca przede wszystkim uwagę na to, kto tak naprawdę kształtuje kontent modowych magazynów i dlaczego nie ma w nich już miejsca na jakikolwiek prestiż ani tym bardziej opiniotwórczość. Aby nie być gołosłowną, przywołuje w tym kontekście także sesje swojego autorstwa, które zlecało jej szefostwo. Szczególnie dostało się czerwcowej okładce z Alexą Chung, która pozuje w okropnej, jak mówi Chambers, bluzce Michela Korsa, którą kazano jej wykorzystać tylko dlatego, że jest on jednym z najlepiej płacących magazynowi reklamodawców. Jednocześnie nie ukrywa, że ma w swoim portfolio wiele okładek, z których jest niezwykle dumna.

Rzucając światło na ogromną rolę reklamodawców, dziennikarka zdradziła także, że nie czytała „Vogue’a” od lat: „Nigdy nie pociągało mnie życie w stylu proponowanym przez ideę magazynu. Ubrania, które pokazujemy są dla większości ludzi bez znaczenia – są absurdalnie drogie, jak więc mają się z nimi utożsamić? Wielka szkoda, że magazyny modowe straciły cały autorytet, jakimi mogły się kiedyś pochwalić. Zatrzymały się jedynie na byciu „użytecznym” – dlaczego by jednak nie być jednocześnie użytecznym i aspirującym? To jest właśnie magazyn, jaki chciałabym czytać”.

Coś, co zapewne dla wielu będzie „wynurzeniami” sfrustrowanej i zwolnionej z pracy 60-letniej redaktorki, dla nas jest raczej szczerym głosem kogoś, kto przez wiele lat, z wielu zrozumiałych powodów, nierzadko musiał grać tak, jak zagrali mu inni: czy to przełożeni, czy reklamodawcy. Kogoś, kto paradoksalnie dzięki swojemu skandalicznemu zwolnieniu może wreszcie głośno i wyraźnie powiedzieć, co myśli o świecie, którego był i prawdopodobnie już nie chce być częścią. Czy jednak osoby odpowiedzialne za obecny kształt modowych magazynów go posłuchają? Powinny.

 

  • Bo

    Gorycz absolutnie uzasadniona, merytoryczna analiza potrzebna – praca w magazynie modowym to jednak nie „robota, za którą większość dziewczyn dałoby się zabić”. Szkoda jednak, że kontekst zwolnienia osłabia moc tej wypowiedzi. Czekam na coming outs aktualnych redaktorów.

ZobaczSchowaj komentarze

Polska stylistka na liście Vogue

Znacie Ewelinę Gralak? Jesteśmy pewni, że tak. Młoda, energiczna, z głową pełną pomysłów. Polska stylistka, przeszła długą drogę, by znaleźć się w miejscu, w którym jest obecnie czyli na liście magazynu Vogue. My jesteśmy przekonani, że to nadal dopiero początek jej międzynarodowej kariery.

Do długiej listy swoich sukcesów m.in stylizowanie okładki Elle Polska, która pojawiła się na profilu Stefano Gabbany, pracę w czasie pokazów Givenchy, Ewelina może dopisać pojawienie się na łamach magazynu Vogue. Amerykańska biblia mody dopisała ją do listy 100 inspirujących osób, które warto śledzić!

Pracę w modzie zaczynała od stażu w magazynie Elle, tam zdobywała doświadczenie i szlifowała swój warsztat. Ale jej fascynacja i zabawa modą zaczęła się od Internetu. Jako jedna z pierwszych dziewczyn w sieci pokazywała swoje stylizacje. Do dziś jej Instagram stanowi nie tylko niesamowitą dawkę inspiracji, ale jest także portfolio Eweliny. Mogliśmy także śledzić tam metamorfozę zdolnej stylistki. Elegancką dziewczynę z długimi włosami zastąpiła krótkowłosa charakterystyczna postać z szalonym i niezastąpionym stylem.

📸 by @livjank london, one star hotel

A post shared by ewelinagralak (@ewelinagralak) on

Miejsce na tej liście zupełnie nas nie dziwi, zastanawiamy się tylko dlaczego tak późno? Brawo Ewelina!

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.