Cała prawda o… liposukcji wspomaganej prądem RF BodyTite

Zabieg zabiegowi nierówny, chociaż od wszystkich oczekujemy jednego – spektakularnej poprawy i długotrwałych efektów. W przypadku zabiegów wyszczuplających powinna to być – miejscowa i trwała utrata centymetrów i poprawa jakości skóry. Taki oczywiście jest plan i marzenia pacjentki, która poddaje się zabiegowi liposukcji. A co dzieje się naprawdę? Bywa różnie ale zazwyczaj po klasycznej liposukcji czyli kolokwialnie pisząc, odsysaniu tłuszczu, terapii mocno inwazyjnej i zostawiającej pod skórą i na niej wiele uszkodzeń, nie możemy spodziewać się zadawalających rezultatów. Skóra, która traci objętość po usunięciu tkanki tłuszczowej, staje się wiotka a rozstępy są bardziej widoczne. Nie bez znaczenia jest również fakt, że podczas klasycznej liposukcji uszkodzone zostają naczynia krwionośne co skutkuje licznymi, długo gojącymi się zasinieniami i obrzękami. Na szczęście dla osób, które marzą o szczupłej sylwetce możliwe jest pozbycie się zbędnych centymetrów bez takich zagrożeń. Sprawdźcie, czym różni się nowa metoda usuwania tkanki tłuszczowej na podstawie zestawienia faktów i mitów dotyczących liposukcji prądem RF.

Mit nr 1: Zabieg liposukcji wspomaganej prądem RF trzeba robić w serii.

Fakt: Zabieg jest tak skuteczny, że zazwyczaj nie trzeba go powtarzać. Jednorazowo z konkretnego wyszczuplanego obszaru można usunąć tyle centymetrów tkanki tłuszczowej ile będzie potrzebne. Jeśli jednak efekt wysmuklenia jest niewystarczający ze względu na stan wyjściowy, zabieg można powtórzyć. Całkowicie bezpieczne jest jednoczesne wyszczuplanie kilku miejsc na ciele – dzięki temu, że głowica nie uszkadza naczyń krwionośnych i nie ma ryzyka utraty dużej ilości krwi oraz wylewów.

Mit nr 2: Rekonwalescencja po liposukcji prądem RF trwa kilka tygodni.

Fakt: Następnego dnia po  tym zabiegu, można wrócić do normalnych codziennych zajęć. Oczywiście będąc ubranym w specjalny, chroniący skórę po zabiegu kombinezon. Prąd RF, który jednocześnie ujędrnia skórę i rozpuszcza tkankę tłuszczową, sprawia, że naczynia krwionośne pod wpływem wysokiej temperatury zamykają się i nie dochodzi do mikro wylewów czyli siniaków. Nie występuje również osłabienie organizmu z powodu dużej utraty krwi jak to ma miejsce w klasycznej liposukcji.

Mit nr 3: Liposukcja bardzo boli po zabiegu.

Fakt: Dzięki temu, że w trakcie nie dochodzi do opisanych wcześniej wylewów i innych uszkodzeń tkanki podskórnej, tuż po zabiegu nie czuje się żadnego dyskomfortu. Do dwóch dni po, można wrócić już do pracy i normalnej aktywności poza intensywnym uprawianiem sportu, do który można zacząć uprawiać mniej więcej po miesiącu.Mit nr 4: Liposukcji RF nie można wykonywać na twarzy i szyi.

Fakt: Dzięki specjalnej, niewielkiej głowicy można wyszczuplać i ujędrniać również podbródki, szyje i policzki. A nawet, co jest niemożliwe w przypadku innych liposukcji, można wyszczuplać wewnętrzną stronę ud i ramion.

Mit nr 5: Nadmiar wiotkiej skóry, który został po liposukcji trzeba wyciąć operacyjnie.

Fakt: Absolutnie nie! Prąd RF, genialna technologia, która od spodu obkurcza wiotką skórę, sprawia, że chirurg plastyk nie będzie miał już nic do zrobienia. Prąd RF kurczy włókna kolagenowe, co sprawia , że skóra mocno się ujędrnia, a rozstępy stają mniej widoczne.

Mit nr 6: Po zabiegu liposukcji można spodziewać się nierówności pod skórą.

Fakt: Po standardowym zabiegu liposukcji owszem. Podczas zwykłego zabiegu, który polega na mechanicznym rozrywaniu i odsysaniu tkanki tłuszczowej, lekarz nie ma kontroli nad tym na jakiej głębokości działa i w jakim stopniu uszkadza tkankę. To prowadzi do uszkodzenia naczyń krwionośnych i licznych nierówności pod skórą. W liposukcji wspomaganej prądem RF, to maszyna precyzyjnie ustala głębokość działania elektrody z prądem RF, który równomiernie i bezpiecznie  dla naczyń krwionośnych topi tkankę tłuszczową, która delikatnie jest odprowadzana z organizmu. W efekcie w miejscu przeprowadzanego zabiegu nie powstają żadne nierówności a skóra jest napięta i wygładzona.

Mit nr 7: Efekty zabiegu są krótkotrwałe i można znowu przytyć w wyszczuplonym miejscu.

Fakt: Rezultaty utrzymują się przez całe życie i  wyszczuplone miejsce nigdy już nie nabierze poprzednich kształtów. Głowica emitująca fale prądu RF całkowicie zniszczyła znajdujące się pod skórą adipocyty, które zostały usunięte z organizmu. Dzięki temu tłuszcz nie ma się już gdzie magazynować.

 

Materiał powstał przy współpracy z marką Shar-pol.

ZobaczSchowaj komentarze

Wszystko co powinnyście wiedzieć o zabiegach laserowych miejsc intymnych, ale wstydzicie się spytać

Ten temat jest zdecydowanie tabu, ale zdaje się, że tylko w towarzystwie. Statystyki pokazują, że tematyka zdrowia i urody miejsc poniżej pasa, jest jedną z najczęściej wyszukiwanych treści w internecie. Słowem, chociaż się tego wstydzicie,  bardzo chcecie wiedzieć co zrobić żeby okolice intymne funkcjonowały bez zarzutu. I dlatego, specjalnie dla was, razem z firmą Shar-pol zebraliśmy w jednym materiale, wszystkie fakty i mity dotyczące zabiegów laserowych z zakresu ginekologii estetycznej. Całość została wsparta wypowiedziami znanych ekspertów ginekologów, od lat stosujących te urządzenia. Przeczytajcie i rozwiejcie wszystkie swoje wątpliwości!

1. Nie ma zabiegów upiększających okolice intymne, poprawiających ich wygląd i przywracających prawidłowe funkcjonowanie.

MIT. Owszem, istnieją. Okolice intymne odmładza się na przykład laserem Beladona. Zabieg polega na wytworzeniu za pomocą lasera, w pochwie lub na wargach sromowych, wielu, bardzo płytkich „mikro dziurek”, wokół których tkanka ulega przegrzaniu. W tych miejscach, organizm po niedługim czasie regeneruje się i odbudowuje nową nieuszkodzoną tkankę, o prawidłowej budowie i właściwościach.

Zdaniem eksperta, dr Andrzeja Cieślaka z Żar : „Zaobserwowałem dużą skuteczność lasera Beladona w procedurach związanych z odmładzaniem pochwy. Zabiegi te wykonuję u coraz to nowych pacjentek i zauważam stale rosnącą liczbę chętnych. To wciąż nowatorska technika, lecz pacjentki dostrzegają wyraźną poprawę, często już po pierwszym zabiegu”.

2. Wysiłkowe nietrzymanie moczu jest w stanie wyleczyć jedynie zabieg chirurgiczny.

MIT. Dolegliwości ze strony wiotkiej pochwy – zarówno te leżące w sferze seksualnej, jak i zaburzenia w utrzymywaniu moczu, do niedawna leczono przeprowadzając poważną i rozległą operację. Pacjentki musiały pogodzić się z ryzykiem groźnych powikłań oraz ograniczeniami i bólem przez długi czas rekonwalescencji po operacji. Teraz jednak do  rozwiązania tego rodzaju problemów wystarczy jedna lub kilka wizyt u ginekologa i zabieg nie wiele bardziej inwazyjny niż standardowe badanie ginekologiczne.

Zdaniem eksperta, dr Krzysztofa Wiśniewskiego z Opola :

„Laser Beladona stosuję najczęściej w przypadkach wysiłkowego nietrzymania moczu i rozluźnienia ścian pochwy (np. po porodzie). Wiele z moich pacjentek cierpi na tę dolegliwość. Sądzę, że w takiej sytuacji jest to dobra alternatywa dla radykalnych zabiegów chirurgicznych. Pacjentki często zgłaszają odczuwalną poprawę, a zabieg nie wiąże się z większym dyskomfortem i nie jest obarczony ryzykiem powikłań”

3. Wysiłkowe nietrzymanie moczu to problem tylko starszych pań. 

MIT. Niestety, to schorzenie może zdarzyć się każdej kobiecie. Również, a nawet często tym paniom, które rodziły naturalnie.

4. Zabieg laserowy okolic intymnych nie wymaga anestezjologicznego znieczulenia i jest całkowicie bezkrwawy.

FAKT. To nie boli! Cała procedura wygląda jak zwykłe badanie u ginekologa. Tyle, że zamiast wziernika, lekarz wprowadza do pochwy aplikator lasera o podobnym kształcie. Następnie, delikatnie i systematycznie obracając i wysuwając aplikator z pochwy, naświetla laserem tkanki.

W przypadku odmładzania warg sromowych jest bardzo podobnie. Tylko jeszcze prościej, bo lekarz jedynie przykłada aplikator lasera do powierzchni sromu i analogicznie naświetla tkankę. Wcześniej na odmładzane okolice nakładany jest specjalny krem, który znieczula naświetlane miejsca.

Zdaniem eksperta, dr Dariusza Huterskiego z Opola :

„Po zabiegu w pochwie laserem Beladona, częstą reakcją pacjentek, jaką dostrzegam jest zaskoczenie jego bezbolesnym przebiegiem i krótkim czasem trwania. Niektóre z nich, na podstawie swych subiektywnych odczuć, początkowo mocno powątpiewają w to, iż laser może im pomóc. W praktyce jednak, te mało inwazyjne i krótkie zabiegi wywołują w błonie śluzowej głębokie przemiany, przywracając prawidłową strukturę i naturalne funkcje ścian pochwy. Ich efekty pacjentki zauważają zwykle po miesiącu”.

5. Zabieg laserowy Beladona jest w stanie zmniejszyć rozmiar pochwy i poprawić jej nawilżenie.

FAKT! Pod wpływem działania lasera tkanka pochwy intensywnie się regeneruje i obkurcza. Z kolei suchość i cieńsze ściany pochwy, występują niemal zawsze w okresie pomenopauzalnym i są fizjologicznym, głównym objawem starzenia. Wynikają z naturalnych zmian w gospodarce hormonalnej, które zachodzą z wiekiem. Po zabiegu skóra pochwy zaczyna lepiej funkcjonować i odczucie suchości zostaje zniwelowane.

6. Zabieg nie wymaga rekonwalescencji i specjalnych ograniczeń w normalnym funkcjonowaniu.

FAKT.  Po leczeniu Beladoną, jak po każdej zwykłej wizycie u ginekologa, można od razu wrócić do domu i do normalnego codziennego funkcjonowania. I to bez większych ograniczeń. Jedyne ograniczenia dotyczą codziennej kąpieli – w czasie rekonwalescencji nie można wylegiwać się w wannie, a powinno się korzystać z prysznica.

W przypadku odmładzania warg sromowych postępowanie jest bardzo podobne. Jedyna obserwowana dolegliwość to pieczenie sromu do końca dnia po zabiegu, które skutecznie koi zimny kompres.

Zdaniem eksperta, dr Iwony Lemańskiej ze Swarzędza

Wiele moich pacjentek nawet już po jednym zabiegu laserowym odczuwa wyraźna poprawę, zarówno w sferze satysfakcji seksualnej, jak i pod kątem redukcji problemu nietrzymania moczu. To naprawdę dobry rezultat w obliczu faktu, iż zabieg laserowy wykonuje się w ciągu kilkunastu minut, podczas standardowej wizyty w gabinecie ginekologicznym.  Dodatkową ważną zaletą jest brak dyskomfortu pozabiegowego   oraz ograniczeń w życiu codziennym.

7. Zabiegi laserowe okolic intymnych należy wykonywać w serii.

FAKT/MIT. To zależy od przypadku – często jeden zabieg zmienia całkowicie stan pacjentki. Zdarza się jednak, że poprawa po zabiegu, chociaż odczuwalna, nie jest wystarczająca. Oznacza to, że intymne okolice w tym konkretnym przypadku wymagają głębszych przemian i zabieg powinno się powtórzyć. Robi się to po upływie jednego miesiąca – mniej więcej tyle potrzebuje tkanka aby całkowicie się zregenerować. Jak pokazują obserwacje, nawet u najbardziej wymagających pacjentek do całkowitej satysfakcji wystarczą maksymalnie trzy zabiegi.

8. Efekty laseroterapii utrzymują się przez wiele lat.

FAKT. To prawda, chociaż zależy to oczywiście od predyspozycji konkretnej pacjentki, wieku, trybu życia, przebytych porodów. Kiedy już czas zredukuje działanie lasera można zabieg powtórzyć i to wielokrotnie. I wiek, w tym przypadku nie żadnego znaczenia.

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Stylowa zima w mieście

VANS

BUTY
259 ZŁ

TOPSHOP

FUTRO
509 ZŁ

H&M

SPODNIE
55,90 ZŁ

H&M

GOLF
199,90 ZŁ

&OTHER STORIES

TOREBKA
OK. 450 ZŁ

VETEMENTS

SKARPETY
OK. 320 ZŁ
.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.