British Fashion Council ogłosił listę nominowanych

Branża mody kocha nagrody, wyróżnienia i wielkie charytatywne gale. To świetna okazja, aby dokładnie sprawdzić, kto w danym roku najlepiej poradził sobie w tym wymagającym i konkurencyjnym otoczeniu. Jedną z organizacji, która organizuje takie przedsięwzięcia jest British Fashion Council, wspierany przez markę Swarovski. Jego przewodnicząca, Natalie Massenet, wczoraj podczas uroczystego obiadu w West Hollywood w Los Angeles, ogłosiła listę nominowanych. Wśród nich najmocniejsze pozycje zajmują Jonathan Anderson, Alessandro Michele oraz Christopher Kane. Już 5. grudnia w londyńskim Royal Albert Hall zapowiada się starcie najzdolniejszych projektantów. Sprawdźcie, kto jeszcze znalazł się na liście!

Przewodniczącej British Fashion Council, Natalie Massenet, podczas ogłaszania nominacji do nagród, towarzyszyła ambasadorka nadchodzącej gali – supermodelka Carlie Kloss oraz dyrektor generalny organizacji – Caroline Rush. Symultanicznie w Hotelu Mondarian w Londynie także ogłoszone te dobre wieści. Na liście nominowanych ogłoszonych przez wpływowe panie, naleźli się najwięksi gracze w biznesie mody. Nie ma tu wielkich zaskoczeń – we wszystkich kategoriach dominują Jonathan Anderson, Alesandro Michele oraz Christopher Kane. Mocne pozycje cały czas trzymają Sarah Burton, Erdem, Stella Mccartney, Tom Ford i Burberry. Warto spojrzeć na młode talenty, a szczególnie na markę Self Portait.

W kategorii modelka międzynarodowa zmierzą się ze sobą siostry Hadid oraz Kendall Jenner. Pojawiła się także zupełnie nowa kategoria, zrzeszająca międzynarodowych liderów mody ulicznej, w której znalazły się marki, takie jak: Gosha Rubchinskiy, Vetements, Place Skateboards oraz Off-White, tuż obok sportowego giganta Adidasa. To kolejny dowód na to, że obecnie wpływy zdobywa inna estetyka, bardziej awangadowa i sportowa, a subkultura skateboardingu zaczyna wchodzic do kultury masowej.

Wiemy też, że zmieniona zostanie formuła całego wydarzenia. Silny nacisk kładziony jest na to, aby impreza funkcjonowała w świadomości ludzi z branży mody jako Fashion Awards, ponieważ to nadaje jej międzynarodowego zasięgu i sprawia, że rzeźbi nie tylko brytyjski rynek mody. Co więcej, i ma stać czymś na kształt amerykańskiego rozdania nagród filmowych w połączeniu z spelendorem Galą Met. Brytyjczycy zapewne mają spore ambicje i dołożą wszelkich starań, aby być zauważonym na większą skalę. Ze strony organizatora dowiedzieliśmy się, że wszystkie bilety już zostały sprzedane.

Zobaczcie pełną listę nominowanych!

Wschodzący brytyjski talent:

Alessandra Rich

Charles Jeffrey

Faustine Steinmetz

Molly Goddard

Self Portrait

Brytyjski projektant linii meskiej:

Craig Green dla marki Craig Green

Grace Wales Bonner dla marki Wales Bonner

Jonathan Anderson dla marki J.W. Anderson

Tom Ford dla marki Tom Ford

Vivienne Westwood dla marki Vivienne Westwood

Brytyjski projektant linii damskiej:

Christopher Kane dla marki Christopher Kane

Jonathan Anderson dla marki J.W. Anderson

Roksanda Ilincic dla marki Roksanda

Sarah Burton dla marki Alexander McQueen

Simone Rocha dla marki Simone Rocha

Brytyjska marka:

Alexander McQueen

Burberry

Christopher Kane

Erdem

Stella McCartney

Lider międzynarodowy:

Adrian Joffe w marce Comme des Garçons & Dover Street Market

Christopher Bailey MBE w marce Burberry

Guram Gvasalia w marce Vetements

Marco Bizzarri w marce Gucci

Stefano Sassi w marce Valentino

Międzynarodowy lider mody miejskiej:

Adidas

Gosha Rubchinskiy

Off-White

Palace

Vetements

Modelka międzynarodowa:

Adwoa Aboah

Bella Hadid

Gigi Hadid

Kendall Jenner

Lineisy Montero

Międzynarodowy projektant akcesoriów:

Alessandro Michele dla Gucci

Anya Hindmarch MBE dla Anya Hindmarch

Johnny Coca dla Mulberry

Jonathan Anderson dla Loewe

Stuart Vevers dla Coach

Międzynarodowy projektant linii ready-to-wear 

Alessandro Michele dla Gucci

Demna Gvasalia dla Balenciaga

Donatella Versace dla Versace

Jonathan Anderson dla Loewe

Riccardo Tisci dla Givenchy

ZobaczSchowaj komentarze

Czego nie wiecie o filmie „Love Actually” („To właśnie miłość”)

13 lat temu swoją premierę miał film „To właśnie miłość”. Nikt nie spodziewał się, że losy Premiera Wielkiej Brytanii i niespełnionego pisarza okażą się takim sukcesem. Film wszedł już do stałego zestawu filmów, które należy obejrzeć w Święta. Redakcja Fashion Post nie ukrywa, że nie zalicza tego czasu do udanych jeśli nie zobaczy Hugh Granta i Colin Firtha razem na ekranie. Produkcja, która pokazuje aż dziesięć różnych historii jest zabawna, ciepła i niesie bardzo ważny przekaz: Święta Bożego Narodzenia należy spędzać z tymi, których kochamy najbardziej. Specjalnie dla was zebraliśmy wszystkie ciekawostki o „Love Actually” („To właśnie miłość”), abyście także ulegli świątecznemu nastrojowi.

 

1. Reżyser filmu Richard Curtis napisał dwa scenariusze i początkowo miał w planach dwa filmy. Jeden miał dotyczyć Premiera Wielkiej Brytanii (Hugh Grant), a drugi losów niespełnionego pisarza, w którego wcielił się Colin Firth. Po analizie obu tekstów postanowił połączyć je w jedną całość dopisując kolejne wątki miłosne.

2. Scenariusz Curtisa zawierał 14 wątków, które dotyczyły historii miłości różnych osób. Podczas kręcenia scen, zrezygnowano z dwóch, a w montażu wypadły jeszcze dwie. Nie mieliśmy szansy zobaczyć losów afrykańskiej pary cierpiącej głód oraz dyrektorki szkoły, która po wielu latach postanowiła ujawnić się, ze jest lesbijką. Do filmu nie trafiła opowieść dziewczyny na wózku oraz chłopca, który pisze piosenki dla dziewczyny, która go zdradziła z jego kolegą.

 

3. Tytuł filmu wziął się od piosenki „Love is All Around” znanego brytyjskiego zespołu Wet Wet Wet, która była ścieżką dźwiękową do kasowego filmu  „Cztery wesela i pogrzeb” (tego samego reżysera). To właśnie Hugh Grant, który zagrał w obu produkcjach wypowiada słowa „Love actually is all around us”. Słowo „actually” pada w filmie dokładnie 22 razy.

4. Colin (w tej roli Kris Marshall), który poszukiwał szczęścia obok amerykańskiej, seksownej dziewczyny, zagrał w filmie za darmo. Uznał, że scena, składająca się z 21 ujęć, w której rozbierają go trzy gorące modelki (Elisha Cuthbert, January Jones i Ivana Milicević) nie wymaga żadnej zapłaty.

5. Hugh Grant wnosił wiele zastrzeżeń do filmu. Nie chciał zatańczyć w jednej ze scen do utworu grupy Jackson 5, dlatego zmieniono go na cover utworu „Jump (For My Love)” zespołu Girls Aloud. Tak naprawdę nie chciał zatańczyć w filmie, ponieważ uznał, że Premier Wielkiej Brytanii nie zachowuje się w tak wyluzowany sposób. Przepychanki skończyły się szczęśliwie – aktor zatańczył w taki sposób, że montażyści prawie nie zmienili tej sceny. Dzięki temu co roku możemy oglądać Granta w tanecznej akcji.

6. Film „To właśnie miłość” wyświetlany jest w wersji blisko 20% krótszej, ale tylko w brytyjskiej i amerykańskiej telewizji. Największe zastrzeżenia budziły sceny symulowanego seksu na planie produkcji porno z udziałem Martina „Bilbo Bagginsa” Freemana występującego w duecie z Joanną Page.

7. Ludzie witający się na lotnisku Heathrow, którzy pokazywaniu są na początku i końcu filmu nie są statystami. To sceny nagrane ukrytą kamerą, uchwycone prze ekipę filmową w tak zwanym międzyczasie. Najzabawniejszy jest sposób w jaki uzyskiwali pozwolenie na kamerowanie od podróżujących. Robili to na bieżąco – jak tyko uznali, ze ktoś jest wyjątkowo ciekawy, podchodzili, witali się i prosili o zgodę pisemną.

8. To nie jest jedyny autentyczny element filmu. Proboszcz, który udzielna ślubu Juliet i Peterowi (w tych rolach Keira Knightley i Chiwetel Ejiofor) jest prawdziwym duchownym. Pytanie czy aktorzy musieli formalnie unieważnić to małżeństwo? Natomiast aktor grający zakochanego w filmowej pannie młodej Marka (czyli Andrew Lincoln), uparł się, że plansze z miłosnymi wyznaniami napisze własnoręcznie, ponieważ ma bardzo ładny charakter pisma.

9. Nawet premier Tony Blair w swoim publicznym wystąpieniu do Laburzystów w 2005 roku nawiązał do filmu. Jako polityk krytykowany za poddańczą współpracę z USA, stwierdził: „Wiem, że niektórzy z was chcieliby, abym stał się Hugh Grantem z „Love Actually” i pokazał Amerykanom, gdzie ich miejsce. Ale różnica między dobrym filmem a prawdziwym życiem jest taka, że w prawdziwym życiu nadchodzi jutro, kolejny rok i całe życie na kontemplację tragicznych konsekwencji dopasowania się do oczekiwań tłumu”. Odnosił się do sceny w którym Hugh Grant jako filmowy premier skrytykował także filmowe prezydenta USA za próbę molestowania jego asystentki.

10. Film stał się inspiracją dla innych wielowątkowych produkcji, skupiających się na uczuciach i miłości, niezależnie od kultur. Swoją wersję „Love Actually” nakręcili Hindusi („Wszystko dla miłości”), później Polacy („Listy do M.”), a następnie Japończycy („Wszystko zaczęło się, gdy poznałem ciebie”).

 

 

 

ZobaczSchowaj komentarze

Stylowa zima w mieście

VANS

BUTY
259 ZŁ

TOPSHOP

FUTRO
509 ZŁ

H&M

SPODNIE
55,90 ZŁ

H&M

GOLF
199,90 ZŁ

&OTHER STORIES

TOREBKA
OK. 450 ZŁ

VETEMENTS

SKARPETY
OK. 320 ZŁ
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.